- co wydarzyło się w programie "Kuchenne rewolucje", sezon 15, odcinek 12?
- czy Magdę Gessler próbowano oszukać?
- jak zmienił się lokal po programie?
- czy "Lizawka" działa do dziś?
"Kuchenne Rewolucje" pod Poznaniem. Plan właścicieli był ambitny
Mareusz i Damian swoją przygodę z gastronomią zaczęli od niewielkiego bufetu przy strzelnicy myśliwskiej w Antoniku pod Poznaniem. Interes szedł tak dobrze, że ambitni właściciele wykorzystali okazję i przejęli położoną obok restaurację "Lizawka", której nazwa pochodzi od drewnianego słupka, w którym umieszcza się sól kamienną, wylizywaną chętnie przez zwierzęta w celu uzupełnienia minerałów.
„Lizawka” to lokal wybudowany w latach siedemdziesiątych jako jeden z tak zwanych gościńców wielkopolskich, które miały „poprawić infrastrukturę turystyczną” w Wielkopolsce. W tamtym czasie w Poznaniu było to miejsce kultowe – eleganckie i ekskluzywne, serwujące potrawy z dziczyzny i goszczące wiele wspaniałych osobistości.
Właściciele postanowili przywrócić gościńcowi dawną świetność i wielkość. Do menu powróciły ekskluzywne dania, w tym te z dziczyzny. Pojawił się także współczesny akcent – Damian zadbał o nowoczesne systemy kontrolujące finanse restauracji, które informują i odnotowują każdą sprzedaż. Dzięki temu właściciele wiedzą, jakie danie najlepiej się sprzedaje i w jakich godzinach jest największy ruch. Co więc mogło pójść nie tak?
Damian, który prowadzi również inną firmę, nie bywa w „Lizawce” zbyt często. Szymon natomiast zajęty jest głównie gotowaniem i nie ma czasu na zarządzanie firmą. Na stanowisko dyrektora zatrudniono więc Łukasza, który miał zarządzać hotelem i restauracją. Pomimo wielu starań „Lizawka” nie odzyskała statusu kultowego miejsca. Szymon stracił zapał do gotowania, a Łukasz i reszta personelu zaczęli wytykać mu niedociągnięcia. Między panami zaczęło dochodzić do spięć. Szymon czuł się poirytowany faktem, że Łukasz, jego własny pracownik, chciał go pouczać. Damian postanowił skorzystać ze sprawdzonego rozwiązania sytuacji beznadziejnych i wezwał na pomoc Magdę Gessler.
"Kuchenne Rewolucje" w Poznaniu. Magdę Gessler próbowano oszukać?
Jakie dania Magda Gessler zastała na miejscu? Według kelnera lokal "bryluje" w dziczyźnie, co od razu zaniepokoiło restauratorkę. Wybór Magdy Gessler padł na pasztet z dzika i kaczki, pieczone warzywa, rosół z kaczki, pierogi, comber z sarny i ragout z dzika. Na kuchni panował chaos i brak organizacji. Kucharze nie wiedzieli, gdzie znajdują się konkretne produkty spożywcze. Dania były bardzo nierówne w smaku. Rosół z kaczki zachwycił, natomiast pieczone warzywa okazały się nie do przyjęcia. Magda Gessler podsumowała całość krótko i dosadnie, określając serwowane potrawy jako „jedno wielkie dziwadło”.
Drugiego dnia Magda Gessler próbowała ustalić, kto jest autorem poszczególnych dań, jednak nikt nie chciał wziąć za nie odpowiedzialności. Wkrótce wyszło na jaw, że jeden z kucharzy pracuje w restauracji zaledwie od pięciu dni, drugi jest w rzeczywistości jej właścicielem, a właściwy szef kuchni przebywa na zwolnieniu lekarskim. W tej sytuacji Magda Gessler poczuła się oszukana. Mimo wszystko, zdecydowała się na rewolucję restauracji.
"Kuchenne Rewolucje" w Poznaniu. Zmiany, zmiany, zmiany
Restauracja wymagała przede wszystkim odświeżenia wnętrza i nadania mu bardziej swojskiego klimatu. Magda Gessler postanowiła pozostawić nazwę "Lizawka", która jej zdaniem, wspaniale wpisuje się w charakter miejsca. A jak przebiegła uroczysta kolacja? Na stołach królowała dziczyzna i regionalne produkty. Magda Gessler pokładała ogromne nadzieje w tym miejscu.
"Kuchenne rewolucje" w Poznaniu. Czy "Lizawka" istnieje do dziś?
Lokal "Lizawka" pod Poznaniem istnieje do dziś. Wiele lat temu restauracja zmieniła właściciela, ale do dziś specjalizuje się w dziczyźnie.
Sercem restauracji jest kuchnia — oparta na dziczyźnie, sezonowych produktach i sprawdzonych recepturach. To właśnie ona stanowi znak rozpoznawczy Lizawki. Szlachetne mięsa, takie jak jeleń, dzik czy sarna, przygotowywane są z najwyższą starannością, z poszanowaniem naturalnego smaku i struktury surowca. Menu czerpie z tradycyjnej kuchni polskiej i myśliwskiej, wzbogaconej o subtelne, współczesne akcenty. Każde danie powstaje z myślą o harmonii smaku, aromatu i estetyki podania.restauracja "Lizawka"
Czytaj też: Magda Gessler zrobiła z niego biznesmena. Co dziś dzieje się w "Gorącej Kiełbasiarni"?
Autorka/Autor: Anna Szafrańska