Magda Gessler wraca do "Bistro Bar Tomek". " Nie chcę z nią rozmawiać, bo ja się z nią pokłócę, ku***"

Kuchenne rewolucje: Jak sobie radzi "Bistro Bar Tomek?
Po kilku tygodniach od "Kuchenncyh rewolucji" Magda Gessler wraca do "Bistro Bar Tomek". To, co zastaje na miejscu jest dla niej szokujące. Dania smakują zupełnie inaczej, a jeden z właścicieli postanawia opuścic lokal.

"Kuchenne rewolucje" sezon 32., odcinek 10.: Nie tego spodziewała się Magda Gessler

Kilka tygodni po zakończeniu rewolucji Magda Gessler wróciła do Poznania, sprawdzić jak funkcjonuje odmienione "Bistro Bar Tomek". Jest to moment prawdy dla właścicieli lokalu, którzy po spektakularnej metamorfozie liczyli na nowy początek i zainteresowanie klientów. Zwykle zaraz po rewolucji restauracje przeżywają prawdziwe oblężenie, jednak w tym przypadku rzeczywistość okazała się znacznie mniej optymistyczna.

- Tak naprawdę weekendy są bardzo dobre. W tygodniu raptem około tysiąca złotych więcej - przyznał do kamery właściciel i szef kuchni.

Atmosfera w lokalu była wyraźnie napięta. Kiedy Magda Gessler czekała na podanie menu, na zapleczu doszło do nerwowej wymiany zdań, która szybko ujawniła skalę frustracji właścicieli. Emocje związane ze słabszym niż oczekiwano zainteresowaniem restauracją były bardzo żywe, a jeden z właścicieli nie krył rozczarowania efektami rewolucji.

- Nie chcę z nią rozmawiać, bo ja się z nią pokłócę, ku***. Dla mnie to jest skandal, że ludzie nie chcą przychodzić, nie chcą, ku*** bojkotują tą restaurację. Warszawskie danie na Poznań. Ja w ogóle nie wchodzę tam - grzmiał drugi właściciel.

Magda Gessler zdecydowała się zamówić dania, które po rewolucji miały stać się wizytówką "Bistro Bar Tomek". Na początek krem z białych warzyw podawany z bitą śmietaną i frytkami z selera. Już po pierwszej łyżce było wiadomo, że zupa odbiega smakiem od oryginalnej wersji.

- O Boże, co oni zrobili. To poszło w jakąś złą stronę - skomentowała Magda Gessler.

Następnie na stole pojawiły się pierogi z ziemniakami i gzikiem, a także danie główne - zrazy cielęce serwowane z kopytkami z majerankiem. To właśnie te potrawy miały pokazać, czy restauracji udało się utrzymać poziom i smaki wypracowane podczas "Kuchennych rewolucji". Niestetety, poziom dań mocno odbiegał od tego sprzed kilku tygodni. Pierogi mialy fatalny farsz, a gzik nadmiar ostrej papryki. W zrazach mięso było zdecydowanie za ciemne, a kopytka przesolone i ciężkie.

- To ma być delikatne danie. Daleko od mojego. Ja czuję tu inną rękę - oceniła Magda Gessler.

Po wyjątkowo nieudanej degustacji do rozmowy z Magdą Gessler wyszedł jedynie Tomek. Drugi ze wspólników, Bartek, nie pojawił się. Restauratorka nie kryła zdenerwowania sytuacją i oznajmiła wprost, że w tym lokalu "ściema jest równa". Magda Gessler była szczególnie rozczarowana tym, że w restauracji na stałe nie ma Patryka, który wcześniej z nią gotował i znał jej smaki. Tomek temu zaprzeczył, ale szybko wyszło na jaw, że Patryk ma na ten temat zupełnie inne zdanie.

Magda Gessler zarzuciła właścicielom zmarnowanie szansy. Jej zdaniem restauracja miała wszystko, by odnieść sukces: dopracowany wystrój, świetne menu i potencjał zespołu.

- Jestem tak wkurzona. Dawno mnie nikt nie naprowadził do tego oszału. (...) To po prostu jest niebywałe. Miałeś, chamie., złoty róg - podsumowała Magda Gessler.

Cała wizyta zakończyła się dla Magdy Gessler dużym rozczarowaniem, a "Bistro Bar Tomek" nie zdołało utrzymać poziomu wypracowanego podczas rewolucji. W efekcie zamiast spodziewanego sukcesu rewolucję można uznać za nieudaną.

Twoja restauracja potrzebuje pomocy? Zgłoś się do kreatorki stylu i smaku - Magdy Gessler. Wyślij zgłoszenie i poddaj się "Kuchennym rewolucjom"!

Kiedy i gdzie obejrzeć "Kuchenne rewolucje"?

Jeśli chcecie zobaczyć więcej kulinarnych metamorfoz i niezwykłych historii restauracji, nie przegapcie kolejnego odcinka "Kuchennych rewolucji"! Premiery w czwartki o godzinie 21:30 w TVN. Program jest także dostępny na platformie streamingowej - w serwisie Player.pl. Zobaczcie, jak Magda Gessler pomaga kolejnym restauratorom w walce o lepszą przyszłość ich lokali!

Czytaj też: Morze łez w "Kuchennych Rewolucjach". "Nie wierzę w to, co się dzieje"!