Maffashion o początkach macierzyństwa. "Wzięłam obowiązek niewyspania się, aby tata mógł wysypiać się po ciężkim porodzie"
- Co Maffashion powiedziała o Sebastianie Fabijańskim?
- Czy Sebastian Fabijański był obecny przy porodzie syna Bastiana?
- Jak Maffashion wspomniała poród i opiekę nad dzieckiem po cesarskim cięciu?
- Dlaczego Maffashion poprosiła mamę o przyjazd z Wielkopolski do Warszawy?
- Jak wyglądał podział obowiązków między Maffashion a Sebastianem Fabijańskim?
Maffashion o pierwszych chwilach z synem
Julia Kuczyńska zabrała głos w głośnej dyskusji, która wybuchła w mediach społecznościowych. Influencerka opublikowała nagranie, w którym wróciła wspomnieniami do narodzin swojego syna Bastiana w 2021 roku. Była to odpowiedź na kontrowersyjne wideo fizjoterapeuty Karola Zawadki, który zapytał kobiet, co zrobiły dla ojca swojego dziecka w ramach wdzięczności po porodzie.
Nagranie Karola Zawadki wywołało burzliwą dyskusję w sieci i spotkało się z falą krytyki. W odpowiedzi wielu twórców internetowych zaczęło publikować ironiczne i sarkastyczne filmy, wśród nich znalazła się także Julia Kuczyńska
Jak wyznała, początki macierzyństwa były dla niej niezwykle trudne z powodów zdrowotnych oraz braku bliskości ze strony ówczesnego partnera. Z powodu powikłań poród naturalny zakończył się cesarskim cięciem, a szwy uniemożliwiały jej podnoszenie własnego dziecka.
Miałam lekko utrudnioną sytuację, do dziś ubolewam z tego tytułu, no ale mojego faceta nie było przy porodzie, dlatego nie mogłam od razu mu podziękować- zaczęła z nutą ironii Maffashion.
Aby odciążyć aktora od codziennych wyzwań i ułatwić sytuację domową, gwiazda podjęła szybką decyzję. Poprosiła swoją mamę o przyjazd z Wielkopolski do Warszawy, by ta pomogła w opiece nad noworodkiem w czasie, gdy influencerka dochodziła do zdrowia po zabiegu.
Przyznaję, bez bicia, że też nie było łatwo, bo z uwagi na szwy nie mogłam dźwigać własnego dziecka. Szybko jednak wymyśliłam rozwiązanie - poprosiłam, aby moja mama przyjechała z Wielkopolski do Warszawy i odciążyła tatę we wszystkich obowiązkach, kiedy ja dochodziłam do siebie- wyjawiła.
Gorzka ironia pod adresem Fabijańskiego
Najmocniejsza część wypowiedzi Julii Kuczyńskiej dotyczyła jednak podziału obowiązków rodzicielskich i codziennego funkcjonowania pod jednym dachem. Maffashion wyjawiła, że przez dwa pierwsze lata to na niej oraz na zatrudnionej niani spoczywał cały ciężar nocnej opieki nad dzieckiem. Dzień rozpoczynała o trzeciej nad ranem, podczas gdy jej partner miał cieszyć się nieograniczoną swobodą.
Przez dwa lata tylko ja spędzałam noce z dzieckiem. Zaczynałam dzień o trzeciej, a o dziewiętnastej razem z młodym, na zmianę z nianią, lądowałam w łóżku. Tylko na siebie wzięłam obowiązek niewyspania się, aby tata mógł wysypiać się po ciężkim porodzie. Mój facet miał całe dnie i całe noce dla siebie, mógł spędzać je z nowymi znajomymi, robić swoją ulubioną muzykę i mógł czuć się doceniony, że sprawił, że stałam się mamą. Tak zresztą sam mi powiedział- wyznała.
Słowa blogerki modowej błyskawicznie wywołały falę komentarzy w sieci. Fani gwiazdy nie kryją współczucia i podziwu dla jej postawy, podkreślając, że wyznanie pokazuje niezwykle realny, choć trudny obraz samotnego macierzyństwa w relacji, która z boku mogła wydawać się idealna.
@jmaffashion Sarkastycznie w odp na @zawadkakarol ✌🏼😆
♬ oryginalny dźwięk - Julia