Aleksandra Kwaśniewska wpadła w płacz podczas 45. urodzin. "Rodzice mnie zobaczyli, przerażeni pytali, co się dzieje"
- Ile lat ma Aleksandra Kwaśniewska i kiedy obchodzi urodziny?
- Co wydarzyło się podczas 45. urodzin Aleksandry Kwaśniewskiej w Szwajcarii?
- Kim są rodzice Aleksandry Kwaśniewskiej i jak uczcili jej urodziny?
- Co Aleksandra Kwaśniewska powiedziała rodzicom podczas urodzinowej kolacji?
- Dlaczego Aleksandra Kwaśniewska rozpłakała się przed Jolantą i Aleksandrem Kwaśniewskimi?
- Jak Aleksandra Kwaśniewska zareagowała na skończenie 45 lat?
Aleksandra Kwaśniewska szczerze o przytłoczeniu wiekiem
Aleksandra Kwaśniewska, która urodziła się 16 lutego 1981 roku, przez lata z dystansem podchodziła do kwestii wieku i upływającego czasu. Jak sama przyznała, nawet przekroczenie magicznej bariery 40 lat nie wywołało u niej większych emocji czy kryzysu tożsamości. Wszystko zmieniło się jednak po ukończeniu 45 lat, kiedy nagle dopadło ją poczucie, że pierwsza – i z reguły beztroska – połowa życia bezpowrotnie minęła. W podcaście "Czułe słówka" prowadzonym przez Dorotę Szelągowską gwiazda otworzyła się na temat emocji, które wzięły ją z całkowitego zaskoczenia.
Kompletnie sieknęła mnie czterdziestka piątka. Wzięła mnie z zaskoczenia. Nie spodziewałam się tego, nie rozumiałam, co się ze mną dzieje, dlaczego przewalają się przeze mnie te wszystkie emocje. Nigdy nie miałam czegoś takiego w urodziny. (...) Taka świadomość przemijania bardzo dotkliwa. Nagle bardzo poczułam upływ czasu. Jakoś jak miałam 40 lat, nie czułam, że to jest połowa życia. Ciągle mi się wydawało, że jestem w tej pierwszej połowie życia, a to 45 niby tylko pięć lat, ale jednak drugie tyle to jest 90- wyznała Aleksandra Kwaśniewska.
Dziennikarka zauważyła, że choć różnica między czterdziestym a czterdziestym piątym rokiem życia to zaledwie pięć lat, to właśnie ta granica uzmysłowiła jej matematyczną nieuchronność starzenia się. Przekraczając półmetek przewidywanej długości życia, poczuła, że obecny wiek zaczyna do niej nie pasować, a w jej myśleniu na stałe zagościła świadomość przemijania.
Aleksandra Kwaśniewska wpadła w płacz podczas swoich urodzin
Kulminacja gromadzonych emocji nastąpiła podczas wyjazdu do Szwajcarii, gdzie przebywali Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy. Dziennikarka dotarła tam osłabiona i chora, przez co pierwsze dni spędziła głównie w łóżku. Jej rodzice postanowili jednak sprawić jej wyjątkową niespodziankę i przygotowali uroczystą, urodzinową kolację ze świecami i odświętnie przybranym stołem. Widok troskliwych rodziców w wykwintnej oprawie wywołał u Aleksandry Kwaśniewskiej nagłą i niespodziewaną reakcję.
Gdy 45-latka weszła do pokoju w samym szlafroku i zobaczyła przygotowany stół, zamiast uśmiechu na jej twarzy pojawił się bezsilny szloch. Przerażeni rodzice natychmiast dopytywali, co się stało i skąd u niej tak gwałtowny wybuch emocji.
Najpierw byłam w Warszawie, a potem akurat poleciałam do Szwajcarii, gdzie byli moi rodzice. Tam przyleciałam chora, więc parę dni leżałam w łóżku. Po czym oni zrobili mi któregoś dnia taką kolację urodzinową. (...) Nie miałam świadomości, co tam się dzieje, więc weszłam w tym szlafroku, a tam ten stół, jakieś świece, wszystko tak ładnie przyrządzone, urodzinowa kolacja. (...) Jak ja zaczęłam płakać, jeden wielki szloch. Rodzice mnie zobaczyli, przerażeni pytali, co się dzieje- opisała
"Bo ja nie chcę, żebyście umarli" - odpowiedziała im wprost Aleksandra Kwaśniewska, rozbijając urodzinowy nastroj szczerym wyznaniem.
Dziennikarka przyznała po czasie, że to właśnie strach przed stratą najbliższych i nieuchronnością upływu lat był głównym źródłem jej trudnego stanu emocjonalnego wokół 45. urodzin.
Czytaj też: Mandaryna i Michał Wiśniewski pokazywali swój związek w "Jestem jaki jestem". Nie zawsze było kolorowo...