Ewa Szykulska wyznała, że zapłaciła okrutną cenę za sławę i urodę. "Parę kobiet opluło mnie. Za swoich mężów"

Ewa Szykulska
Mój agent: Długa kariera Ewy Szykulskiej
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ewa Szykulska świętuje w tym roku 60-lecie pracy zawodowej. Aktorka jeszcze przed ukończeniem studiów oczarowała widzów w teledyskach Skaldów. Po latach przyznała, że inne kobiety nie były jej przychylne i miały jej za złe, że zachwycają się nią ich mężowie!
Kluczowe fakty:
  • Z jakimi komentarzami mierzyła się Ewa Szykulska na początku kariery
  • Czy Ewa Szykulska była lubianą aktorką na początku kariery
  • Co o karierze aktorskiej i show-biznesie mówiła Ewa Szykulska

Ewa Szykulska wspomina, co mówiły o niej inne kobiety

Ewa Szykulska zagrała w teledyskach do utworów Skaldów "Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał" i "Prześliczna wiolonczelistka". Gdy jej urodą zachwycała się płeć przeciwna, to widzki nie były jej przychylne. Aktorka przyznała w jednym z wywiadów, że rosnąca wtedy sława miała swoją cenę.

"Parę kobiet opluło mnie. Za swoich mężów. 'Jak kur*a się pani zachowuje', mówiły, 'Męża mi pani deprawuje'. A że na ekranie, to już dla nich nie miało znaczenia" - mówiła w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów Extra".

W tej samej rozmowie aktorka przyznała, że sama nie potrafiła spojrzeć na siebie łaskawym okiem i miała kompleksy.

"Krzywe nogi nastolatki i ciało. Ciała bardzo się wstydziłam. Bo kiedy idziesz brzegiem morza i widzisz, że wszyscy się gapią, to myślisz, że coś jest nie tak z tobą" - twierdziła.

Ewa Szykulska o utrzymaniu kariery aktorskiej

W 2022 roku Ewa Szykulska zagrała w serialu "Mój agent", który opowiada o kulisach show biznesu, a przede wszystkim o współpracy agentów z aktorami. Artystka w rozmowie z nami opowiedziała o własnych doświadczeniach w branży, kiedy to aktorzy sami musieli reprezentować swoje interesy.

Włóczę się po ekranie pięćdziesiąt parę lat, jakoś nie zniknęłam. Mam nadzieję, że dopóki będzie mi to sprawiać przyjemność, dobry los i ludzie będą mnie zapraszali, żebym się do Państwa pouśmiechała z ekranu. Sama jestem z pokolenia, które nie miało agentów. Musieliśmy sami dbać o to, żeby znaleźć się na ekranie. Na szczęście nie łapałam wszystkiego i szczęście na tyle sprzyjało, że po pięćdziesięciu pary latach gdzieś tam się pojawiam. To miłe [...] 
- mówiła w wywiadzie dla tvn.pl.
Autorka/Autor: KS