Ojciec Konrada nie chciał pokazać się przed kamerami. "Nie chciałbym wizualnie filmować tego, co mój syn teraz robi"

Kuchenne rewolucje: "Nie chciałbym wizualnie filmować tego, co mój syn teraz robi"
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Konrad, właściciel "Pierwszej Polki", przyznał, że jego relacja z ojcem od lat nie należy do najlepszych. Magda Gessler chciała więc poznać drugą stronę tej historii i poprosiła o rozmowę z tatą Konrada. Ten zgodził się porozmawiać, ale nie chciał pokazywać swojej twarzy przed kamerą. Co wyniknęło z rozmowy?

Kuchenne rewolucje, sezon 33. odcinek 1.: Ojciec Konrada ujawnia kulisy konfliktu

Trudna relacja Konrada z jego ojcem okazała się jednym z głównych problemów "Pierwszej Polki". Magda Gessler postanowiła porozmawiać z Ireneuszem, aby dowiedzieć się, co doprowadziło do tak napiętej sytuacji. Mężczyzna zgodził się na spotkanie, pod warunkiem, że jego twarz nie będzie pokazana.

- Nie chciałbym wizualnie filmować tego, co mój syn teraz robi tam - przyznał Irek.

Zdaniem Ireneusza początki problemów z Konradem wynikają jeszcze z jego dzieciństwa. Syn był rozpieszczany przez dziadków, którzy mieli mieć na niego duży wypływ.

- Oni go sobie zawładnęli - powiedział.

Jak przyznał, sam przez długi czas był pochłonięty pracą i nie poświęcał rodzinie wystarczająco dużo uwagi i teraz za to płaci.

Ich relację dodatkowo pogłębiły problemy, które pojawiły się podczas wspólnego prowadzenia "Pierwszej Polki". Kiedy poprosił Konrada o przedstawienie dokumentacji dotyczącej obrotów i działalności lokalu, okazało się, że nie jest się w stanie niczego doliczyć.

Ojciec Konrada opowiedział również o momencie, w którym zaczął poważnie kwestionować sposób prowadzenia „Pierwszej Polki”. Jak relacjonował, poprosił syna o przedstawienie dokumentacji dotyczącej obrotów i działalności lokalu. Nie był zadowolony z tego, co zobaczył.

- Byłem bardzo zły, że jest to w takiej formie prowadzone - wspomina.

Wtedy między ojcem a synem zaczęły się słowne utarczki i wzajemne pretensje. W końcu Irek zdecydował się wycofać z prowadzenia lokalu.

- Nie wytrzymałem, powiedziałem - dobra, pokażcie, co potraficie.  Zostawiłem im idealnie czyściutki lokal bez złotówki długu - przyznał Irek.

Magda Gessler zapytała wprost, czy Ireneusz nie rozważa powrotu i przejęcia "Pierwszej Polki". Konrad miałby zachować procent od przyszłych zysków. Jej zdaniem to jedyny sposób na uratowanie lokalu. Decyzja nie była łatwa, ale ojciec Konrada postanowił zaryzykować i dać restauracji jeszcze jedną szansę. Czy to uratuje lokal?

Czytaj też: Jak zmieniła się Magda Gessler? Od eleganckiej klasyki do barwnej modowej ikony

Autorka/Autor: AS