Kuchenne rewolucje. Dramatycznie złe jedzenie w "Bistro". "Dawno nikt mi nie podał takiego szajsu"

Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Marcin otworzył niewielki lokal oferujący dania typu fast food. Niestety, coraz mniej klientów odwiedza "Bistro", a właściciel mierzy się z coraz większymi problemami finansowymi. Czy problemem jest smak serwowanych dań? To postanowiła sprawdzić Magda Gessler. Jej pierwsze oceny okazały się wyjątkowo surowe.

Kuchenne rewolucje 33., odcinek 7.: Trudna degustacja w "Bistro'

"Bistro" już od wejścia nie zachęcało do pozostania w nim dłużej. Magda Gessler od razu zwróciła uwagę na przygnębiający wygląd pomieszczenia i fatalny stan podłogi. Nie lepiej prezentowała się karta dań, której wygląd wzbudził duży niesmak.

- Patrz, ona jest tak wyświechtana, że raczej dotykanie jej powoduje strach o tym, że się czymś zarazisz - oceniła Magda Gessler.

Magda Gessler zamówiła zupę ogórkową, zupę grzybową, kotleta schabowego z ziemniakami oraz kebab w bułce z wołowiną. Pierwszą próbą dla kuchni była zupa ogórkowa, która nie zdała egzaminu.

- To jest woda jakby odglonów, a nie od ogórków. Te ogórki są najgorszej jakości, jakie w życiu jadłam - narzekała restauratorka.

Po nieudanej degustacji na stół trafiła zupa grzybowa, którą tego dnia przygotowała żona Marcina, Monika. W przeciwieństwie do poprzedniego dania spotkała się z dużo lepszym przyjęciem. Magda Gessler określiła zupę jako "jadalną".

Kolejnym punktem degustacji był kotlet schabowy. Magda Gessler od razu zwróciła uwagę na nadmiar tłuszczu, w którym skąpane było danie. Jeszcze większe oburzenie wywołały ziemniaki. Marcin przyznał, że ugotowano je cztery godziny wcześniej. Na pytanie o sposób ich przechowywania potwierdził, że pozostają w wodzie.

- Naprawdę, to jest jakiś obłęd, żeby ziemniaków nie umieć ugotować  - niedowierzała Magda Gessler.

Na koniec pozostało danie, z którym Marcin wiązał największe nadzieje. Kebab, stanowiący podstawę działalności "Bistro", miał być wizytówką lokalu i jego głównym atutem w walce z konkurencją. Niestety, po spróbowaniu mięsa Magda Gessler od razu wiedziała, że produkt jest najniższej jakości. Marcin przyznał, że zawiera jedynie około 46 procent wołowiny.

Wizyta Magdy Gessler obnażyła szereg problemów, z którymi boryka się "Bistro" w Turznie. Czy lokal ma szansę odzyskać klientów, poprawić jakość jedzenia i skutecznie konkurować z sąsiednimi lokalami?

Przegapiłeś odcinek "Kuchenych rewolucji" w TVN? Nadrobisz w Player.pl! Czeka tam na Ciebie najnowszy sezon oraz poprzednie edycje programu

Czytaj też: Jak zmieniła się Magda Gessler? Od eleganckiej klasyki do barwnej modowej ikon