Kuchenne rewolucje. Właściciel wierzy w swój lokal. "Mamy za******* jedzenie". Czy Magda Gessler podzieli to zdanie?
Kuchenne rewolucje 33., odcinek 8: Sebastian miesięcznie dokładna 15-20 tysięcy
Sebastian nie planował otwierania własnej restauracji. Jak sam przyznaje, o tym, że "Pomodoro" jest na sprzedaż, dowiedział się przypadkowko. Razem z przyjacielem, Danielem, zdecydował się przejąć biznes, wierząc, że wypracowana przez lata rozpoznawalna marka, jaką było "Pomodoro" ułatwi im zdobycie klientów.
Sebastian został właścicielem i szefem, natomiast Daniel ma odpowiadać za pracę w kuchni jako szef kuchni. Taki podział obowiązków ogranicza ryzyko nieporozumień i konfliktów między wspólnikami.
Niestety, restauracja boryka się z problemem braku klientów. Właściciele próbują na różne sposoby przyciągnąć nowych gości, jednak efekty nie są wystarczające.
- Wydaje mi się, że jedzenie jest na wysokim poziomie, na wysokim standardzie. Zastanawiamy się po prostu, gdzie leży problem - przyznał właściciel.
Skala strat jest poważna. Właściciel przyznaje, że co miesiąc musi dokładać do działalności około 15–20 tysięcy złotych. Łącznie zainwestował już w restaurację około pół miliona złotych. Dalsze funkcjonowanie na takich warunkach staje się dla niego coraz większym obciążeniem.
Sebastian zdaje sobie sprawę, że nie może dłużej działać w ten sposób. Potrzebuje zmian, które pozwolą przyciągnąć gości i sprawią, że "Pomodoro" zacznie wreszcie przynosić zyski.
Wizyta Magdy Gessler w "Pomodoro" ma pomóc odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: dlaczego restauracja nie potrafi utrzymać się na rynku?
Przegapiłeś odcinek "Kuchenych rewolucji" w TVN? Nadrobisz w Player.pl! Czeka tam na Ciebie najnowszy sezon oraz poprzednie edycje programu
Czytaj też: Jak zmieniła się Magda Gessler? Od eleganckiej klasyki do barwnej modowej ikon