- Dlaczego Paulina Smaszcz nazywa siebie "mamą pięciu synów"?
- Jak Paulina Smaszcz wspomina tragiczne wydarzenia sprzed lat?
- W jaki sposób pracodawca potraktował Paulinę Smaszcz?
Paulina Smaszcz straciła trzech synów. Bolesna strata na zawsze zostanie w jej sercu
Oprócz prężnej pracy zawodowej, Paulina Smaszcz spełnia się w roli dumnej mamy 28-letniego Franciszka i 19-letniego Juliana. Dziennikarka nie ukrywa, że synowie są jej oczkiem w głowie i z ogromną radością patrzy na ich kolejne życiowe poczynania.
W najnowszym wydaniu podcastu "Grube historie", prezenterka ujawniła, że uważa się za mamę pięciu chłopców. W trakcie dwóch ciąż bliźniaczych doświadczyła utraty trzech synów.
Bliźniaki. Moje dzieci. Dwóch chłopców o blond włosach, których widoku nigdy nie zapomnę i nadal mi się śnią. I brat Julka - Julek ma teraz 19 lat i jest z ciąży bliźniaczej - który również nie przeżył- wyznała.
Choć od tragicznego odejścia chłopców minęło już wiele lat, Paulina Smaszcz wciąż trzyma ich widok w sercu.
Ja mówię to bardzo otwarcie, że ja jestem mamą pięciu synów. Ale przeżyło dwóch- dodała.
Paulina Smaszcz mierzyła się z trudną relacją z przełożonym
W dalszej części rozmowy, Paulina Smaszcz podkreśliła, że trudne doświadczenia dotyczyły nie tylko jej życia prywatnego, ale również zawodowego. W wielu medialnych wypowiedziach sugerowała, że przez lata musiała mierzyć się z brakiem wsparcia ze strony pracodawców.
Jak bliźniaki umarły i wróciłam do pracy, to nikt się do mnie nie odzywał. Bo nikt nie wiedział, jak rozmawiać. Ja wchodziłam do pokoju i była cisza. [...] Mój szef wezwał mnie wtedy i powiedział: "Paulina, zabieramy ci wszystkie największe projekty, ponieważ ludzie nie wiedzą, jak się będzie teraz z tobą pracować po tej stracie, a my boimy się jako firma, że nam te projekty zawalisz"- podsumowała.
Smutne zawodowe sytuacje sprawiły, że dziennikarka została zmuszona "walczyć o siebie i swoją pozycję".
CZYTAJ TEŻ: Paulina Smaszcz pokazała zdjęcie z najstarszym synem. 28-letni Franciszek jest podobny do mamy?