Sławomir i Kajra przeżywali trudny czas w związku. "Nasze małżeństwo wyglądało trochę jak firma"
- Dlaczego w małżeństwie Sławomira i Kajry pojawił się kryzys?
- Czy Sławomir i Kajra pokonali trudności w związku?
Sławomir i Kajra mierzyli się z kryzysem małżeńskim. Ich relacja przypominała kontrakt biznesowy
Sławomir Zapała i Magdalena "Kajra" Kajrowicz od lat tworzą jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów w polskim show-biznesie. Oprócz kreowania życia małżeńskiego, od kilku lat działają także na płaszczyźnie zawodowej - tworząc muzykę w klimacie disco-polo.
Choć w tym roku małżonkowie będą świętować 15. rocznicę ślubu, otwarcie przyznają, że ich codzienność nie zawsze była usłana różami. W rozmowie z Magdą Mołek w podcaście "W moim stylu" ujawnili, że w pewnym momencie wspólna praca zaczęła dominować nad ich życiem prywatnym. Artyści skupiali się przede wszystkim na projektach i licznych koncertach, co stopniowo odbierało im przestrzeń bliskości.
Punkty zapalne to były, jak gdzieś straciliśmy komunikację. Było tyle pracy, że nasze małżeństwo wyglądało trochę jak firma, a nie małżeństwo normalne. Rozmawialiśmy tylko o pracy, o tym, co trzeba zrobić, na kiedy i straciliśmy w pewnym momencie taki dobry kontakt, rozmowy. Jak się dba o tę rozmowę, o aktualizacje, żeby wiedzieć, co u drugiej połówki, no to wtedy jest szansa, że będzie dobrze, a jak uciekamy w swoje, to na ogół się to kończy katastrofą- wyznał Sławomir Zapała.
Kajra podkreśliła, że to, co początkowo było wspólną pasją i przygodą, zaczęło stopniowo wypierać ich relację małżeńską.
Projekt Sławomir stał się substytutem naszego małżeństwa. Jak ta nasza doba miała 72 godziny, to my, będąc ze sobą cały czas, potrafiliśmy się za sobą stęsknić, bo my nie mieliśmy go dla siebie jako mąż i żona- dodała.
Sławomir i Kajra pokonali trudności małżeńskie. Doszli do konkretnych wniosków
W dalszej części rozmowy, autor hitu "Miłość w Zakopanem" przyznał, że moment refleksji przyszedł wtedy, gdy oboje zauważyli, jak bardzo ich codzienne rozmowy zmieniły swój charakter. Kluczowe okazało się uświadomienie problemu i podjęcie decyzji o "naprawie" pierwotnego uczucia.
No tak, bo my się zawsze lubiliśmy bardzo. Jeżeli przyszedł taki moment, że nasze rozmowy były tylko o pracy, o zawodowych rzeczach, no to doszliśmy do wniosku, że trzeba się zatrzymać i te tory przekierować na ten odpowiedni kierunek- podsumował.
CZYTAJ TEŻ: W tym miejscu osoby z niepełnosprawnościami mogą rozwijać się artystycznie. Odkryj wyjątkowy Teatr 21
Autorka/Autor: Aleksandra Piwowarczyk
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA