Komornik przerwał "Kuchenne rewolucje". Właścicielka zemdlała na planie. Odcinek z Lęborka pamięta się do dziś

collage
"Stella Cafe" w Lęborku
Źródło: TVN
"Kuchenne rewolucje" w Lęborku zapisały się w historii programu jako jeden z najbardziej dramatycznych i absurdalnych odcinków. W 4. sezonie, w 11. odcinku z 2011 roku, Magda Gessler próbowała uratować restaurację "Stella Cafe", prowadzoną przez panią Stanisławę. Lokal, który jeszcze niedawno był dumą miasta, znalazł się na skraju bankructwa. Na planie pojawił się jednak nie tylko telewizyjny autorytet kulinarny, ale też… komornik. Doszło do zajęcia sprzętu, a właścicielka zemdlała i trafiła do karetki. Tego w "Kuchennych rewolucjach" nie było nigdy wcześniej.
Z artykułu dowiesz się:
  • Co wydarzyło się w programie "Kuchenne rewolucje", sezon 4, odcinek 11
  • Dlaczego do "Stella Cafe" wkroczył komornik w trakcie nagrań
  • Jakie kulinarne absurdy zobaczyła Magda Gessler w Lęborku
  • Dlaczego właścicielka restauracji zemdlała na planie
  • Jak zakończyła się jedna z najbardziej brzuliwych rewolucji w historii programu

"Kuchenne rewolucje" w "Stella Cafe" Lęborku

Pani Stanisława, dzięki dotacjom unijnym, otworzyła niewielką restaurację, która szybko zdobyła popularność w Lęborku. Byli goście, były kolejki, były pieniądze. Sukces uderzył jednak do głowy i zapadła decyzja o przeprowadzce do większego lokalu w centrum miasta.

Idealna lokalizacja okazała się finansową pułapką, bo czynsz był zabójczy, a klientów ubywało z tygodnia na tydzień. Długi rosły, konflikty z synem Piotrem – szefem kuchni – narastały, a pustki na sali doprowadzały właścicielkę do łez. W tle pojawiła się depresja i bezradność. Ostatecznie pani Stanisława napisała dramatyczny list do Magdy Gessler. Już wtedy było jasne, że sytuacja jest ekstremalna. Nikt jednak nie przypuszczał, jak bardzo.

"Stella Cafe" w Lęborku
"Stella Cafe" w Lęborku

Czytaj też: Rewolucja niezatwierdzona! Magda Gessler wraca do ''Quattro por Quattro'' w Jeleniej Górze

"Stella Cafe" w "Kuchennych rewolucjach" – mrożonki, smród i makaron z zamrażarki

Magda Gessler weszła do lokalu i od razu padły słowa: "duszno" i "śmierdzi". Klimatyzacja istniała tylko teoretycznie, a otwarcie okien niewiele pomogło. Menu? Prawie wszystko mrożone. Ryby mrożone, kaczka mrożona, mięsa mrożone.

Magda Gessler dopytała, co nie było mrożone, i usłyszała listę dań, które "powinny" być świeże. Sałatka bałtycka odpadła, bo nie miała nic wspólnego z Bałtykiem. W kuchni kamera zbliżyła się na woreczek z wcześniej ugotowanym i zamrożonym makaronem. To był moment, w którym w Italii ktoś mógł krzyknąć z bólu.

Stella Cafe w Lęborku
Stella Cafe w Lęborku
Źródło: TVN

Zupa serowa okazała się tłusta i mdła, polędwica doprawiona była przyprawą gyros, a kurki – według obsługi świeże – według Magdy ewidentnie z mrożonki. Kulminacją była degustacja makaronu sprzed trzech dni. Gdy padło to wyznanie, Magda Gessler eksplodowała. Poleciał talerz, a makaron wylądował na kucharzu. Takiego wybuchu program jeszcze nie widział.

Stella Cafe w Lęborku
Stella Cafe w Lęborku
Źródło: TVN

Czytaj też: Widzowie odpowiedzieli na apel Magdy Gessler. Czy Basia wypełniła warunki rewolucji? Sprawdzamy!

Komornik przerwał "Kuchenne rewolucje" w Lęborku

Największy szok przyszedł jednak następnego dnia. Pod restauracją tłum ludzi, kamery, dziennikarze i… zamknięte drzwi. Okazało się, że w trakcie nieobecności ekipy rozpoczęło się zajęcie komornicze. Komornik wszedł do "Stella Cafe" i zaczął rekwirować wyposażenie, przy okazji zajmując przez pomyłkę sprzęt produkcyjny programu. Pani Stanisława błagała o kilka godzin, ale usłyszała, że jedynym ratunkiem jest natychmiastowa spłata kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Komornik
Komornik

Na miejscu pojawił się właściciel lokalu, który ujawnił, że umowa była zerwana od miesięcy, a czynsz nie był płacony w ogóle. W trakcie rozmowy pani Stanisława zasłabła i zemdlała. Wezwano pogotowie, a właścicielkę wyniesiono do karetki na oczach kamer i mieszkańców.

Czy komornik zniweczy rewolucję?
Czy komornik zniweczy rewolucję?
Źródło: TVN

Finał "Kuchennych rewolucji" w Lęborku bez happy endu

Prawnicy rozłożyli ręce, długów nie dało się negocjować, a lokal został zamknięty. Magda Gessler próbowała jeszcze ratować sytuację, rozmawiając z właścicielem budynku, ale skala problemów była zbyt duża. Wyszło na jaw, że pani Stanisława ukrywała fakty nawet przed własnym synem. Piotr, który porzucił karierę we Włoszech, został z niczym. Magda Gessler pomogła mu znaleźć pracę w innej restauracji, ale "Stella Cafe" przestała istnieć.

Stella Cafe w Lęborku
Stella Cafe w Lęborku
Źródło: TVN

Po miesiącu w lokalu nie było już nic poza firanami. To jedyny odcinek w historii programu, w którym rewolucja została brutalnie przerwana przez rzeczywistość. Bez nowego otwarcia, bez sukcesu, za to z komornikiem w roli głównej.

Stella Cafe w Lęborku
Stella Cafe w Lęborku
Źródło: TVN

Oglądasz "Kuchenne rewolucje" regularnie? Rozwiąż quiz z najnowszego sezonu!