MasterChef sezon 15., odcinek 1.: Co kryło się w kopertach?
Pierwsze zadanie w studio "MasterChefa" było proste: w kopertach znajdowała się ilustracja przedstawiająca jeden produkt, który miał być głównym motywem dania. W środku znalazły się: kapusta, mięso, kokos, dynia, ryba i róża. To właśnie na tych składnikach kucharze musieli oprzeć swoje potrawy i przekonać jurorów zarówno pomysłem, jak i smakiem. Na wykonanie dań mieli 90 minut. W tym momencie zaczęła się walka o pozostanie w programie. Podczas gotowania nie obyło się bez wpadek - polała się krew, sprzęt odmawiał posłuszeństwa, a presja czasu powodowała, że uczestnicy popełniali elementarne błędy.
Ten sam składnik, dwie różne wizje. Co przygotowało rodzeństwo?
Wśród 24 osób zaproszonych do studia "MasterChefa" znalazło się rodzeństwo bliźniąt - Adam i Joanna. Oboje nie kryli radości, że mogą wspólnie przeżywać kulinarną przygodę.
- Robimy wszystko razem. Mało kto ma taką relację. Bo my po prostu mamy wspólnych znajomych, wspólne studia. Nawet się śmieję, że na studia siedzimy w jednej ławce - żartowała Joanna.
W konkurencji trafili na ten sam motyw – różę. Joanna przygotowała ptysie z nadzieniem truskawkowo-malinowym i różanym, a całość uzupełniła ganache’em z białej czekolady i róży. Jej brat postawił natomiast na bardziej nieoczywiste połączenie - buraka gotowanego w różanym winie z czekoladą. Czy te dania przekonają jury?
Jury rozdało fartuchy. Dla niektórych uczestników było bezlitosne
Jako pierwsza oceniana była grupa, która wylosowała dania z kapustą. Wśród propozycji pojawiła się: duszona kapusta z sokiem z kapusty i halibutem, młoda kapusta na jogurcie, assiette z kapusty oraz młodą kapustę ze stekiem. Wręczono jeden fartuch, który powędrował do Katarzyny Ciechorskiej.
W grupie kokosowej jako pierwsza oceniana była Katarzyna Ciszewska. Przygotowała krem kokosowy z pieczonymi krewetkami. Danie od razu przypadło jurorom do gustu, którzy nie mieli wątpliwości - Kasia mogła założyć biały fartuch i udać się na balkon.
Pozostali uczestnicy przygotowali: kaczkę z grillowanymi warzywami i kozim serem, ptysia z kremem kokosowym na bazie śmietanki i mleczka kokosowego, kruche ciasto kokosowe z purée zabarwionym sokiem z czerwonej kapusty. Na tym z programem musiał się pożegnać Mateusz Kobryn
Dużo emocji przyniosła również prezentacja dań mięsnych. Największe powody do radości miał Wojtek Nowosielski. Przygotował kaczkę z salsą na bazie porzeczek, lubczyku i czerwonej cebuli, nawiązując do smaków ogrodu swojej babci. Wojtek jako pierwszy z tej grupy otrzymał biały fartuch, a chwilę później na balkon trafili również Ania Bąkowska-Stępak i Przemek Cichowlas.
Następnie do walki przystąpiła grupa, której motywem przewodnim była dynia. Hubert Maciejewski przygotował tartaletkę z czerwoną bezą i konfiturą z dyni gotowaną w grejpfrucie. To połączenie zrobiło na jurorach ogromne wrażenie.
Gosia Samolej przygotowała drożdżową bułeczkę z kremem dyniowym i karmelizowaną dynią. Jurorzy uznali ją za dobrą, a szczególnie spodobał im się jej domowy, polski charakter. Ostatecznie zarówno Hubert, jak i Gosia mogli cieszyć się białym fartuchem. Zaraz po nich do grona wybrańców trafił Miłosz Lesiński za comber z królika w pudrze z pietruszki z sosem dyniowym oraz Kamila Szymańska za karmelizowaną, pieczoną dynię z burratą.
Przedostatnia grupa miała do zaprezentowania dania z ryby. Filet z dorady z sałatką z fenkułu i pomarańczy Kamili Przylepy zrobił na jury wrażenie, chociaż mieli kilka uwag.
- Jest tak słodki ten sos, że to w ogóle nie moja bajka - skomentowała Magda Gessler.
Mimo to, Kamila mogła się cieszyć fartuchem i trafiła na balkon do pozostałych szczęśliwców. Natalia Pietras zaproponowała halibuta z risotto i chrustem z pora. Jurorzy byli oszczędni w słowach, a ich komentarz ograniczył się do tego, że Natalia otrzymuje fartuch.
Na koniec przed jurorami stanęła ostatnia grupa uczestników - ci, którzy w swoich kopertach znaleźli różę. Tutaj niestety nikt nie popisał się swoim daniem. Adam od razu odpadł z programu, a jego siostra Joanna trafiła od dogrywki.
Zadanie ostatniej szansy - dogrywka
W dogrywce było do rozdania 9 fartuchów. W świecie gastronomii są klasyki, które każdy kucharz musi znać i jednym z nich jest: Tarta Tatin -deser, który wymaga nie tylko precyzji, ale także odpowiedniego wyczucia smaku i konsystencji.
- Ogólnie tarta tatin jest prosta, ale wymaga troszkę techniki - skomentował Pascal.
Czytaj też: Przepis na idealną tartę tatin według Pascala Brodnickiego.
Zadanie z tartą tatin było dla uczestników przede wszystkim okazją do zaprezentowania podstawowych umiejętności kulinarnych. Choć przygotowanie tego klasycznego deseru nie należy do najtrudniejszych, wymaga jednak precyzji, odpowiedniego przygotowania jabłek, karmelu i ciasta. To właśnie ta konkurencja ostatecznie wyłoniła uczestników, którzy otrzymali ostatnie białe fartuchy i zapewnili sobie miejsce w dalszej rywalizacji. Byli to: Kornelia Orlik, Natalia Kawa, Kinga Kosidowska, Joanna Hadzicka, Józef Graczyk.
Szansę na zostanie 15. zwycięzcą "MasterChefa" dostali: Hubert Maciejewski, Miłosz Lesiński, Natalia Kawa, Katarzyna Ciechorska, Wojciech Nowosielski, Kamila Szymańska, Kamila Przylepa, Natalia Pietras, Kornelia Orlik, Joanna Hadzicka, Katarzyna Ciszewska, Anna Bąkowska-Stępak, Kinga Kosidowska, Małgorzata Samolej, Przemysław Cichowlas, Józef Graczyk.
Czytaj też: Lidia Bergel o nowych twarzach TVN. "Staram się dopasować ich do formatu" [TYLKO U NAS]