Anna Karczmarczyk i Katarzyna Kwiatkowska w "interAKCJA. Starcie pokoleń" o mrokach zawodu aktora. "Ciało zapamiętuje wszystkie nasze traumy" [WYWIAD]
- Kim jest Katarzyna Kwiatkowska?
- Kim jest Anna Karczmarczyk?
- Co Anna Karczmarczyk myśli o koordynatorach scen intymnych?
- Jak Katarzyna Kwiatkowska wspomina casting do Szymon Majewski Show?
- Jak aktorki wspominają fuksówkę?
- Jak macierzyństwo zmieniło ich podejście do zawodu?
Anna Karczmarczyk i Katarzyna Kwiatkowska w"interAKCJA. Starcie pokoleń"
Anna Karczmarczyk i Katarzyna Kwiatkowska były gościniami Małgorzaty Czop w cyklu "interAKCJA. Starcie pokoleń". Aktorki opowiedziały o trudnych castingach, oczekiwaniach na role i zmianach, jakie zachodzą na planach filmowych. Zdradziły również, co obecnie jest granicą wstydu, jak wyglądała u nich fuksówka i co w patrzeniu na ich zawód zmieniło macierzyństwo.
Katarzyna Kwiatkowska (ur. 1974) to polska aktorka teatralna, filmowa i dubbingowa oraz parodystka. Absolwentka Akademii Teatralnej w Warszawie. Wystąpiła w wielu popularnych serialach takich jak "Klan", "M jak miłość", "Kasia i Tomek" czy "Ojciec Mateusz". Sławę przyniosły jej występy w "Rozmowach w tłoku" w ramach programu rozrywkowego "Szymon Majewski Show". Wystąpiła m.in. w: "Anatomia zła" (2015), "Dzień kobiet" (2012), "Mój rower" (2012), "Kołysanka" (2010), "Ile waży koń trojański?" (2008).
Anna Karczmarczyk (ur. 24 września 1991 w Warszawie) to polska aktorka filmowa, telewizyjna i teatralna, znana z głównej roli w „Galeriankach” (2009) oraz seriali „Na dobre i na złe”. Absolwentka Akademii Teatralnej w Warszawie (2016). W kolejnych latach grała w produkcjach, takich jak m.in. "Weekend" (2010), "Kochanie, chyba cię zabiłem" (2014) czy "Pitbull. Nowe porządki" (2016).
"interAKCJA. Starcie pokoleń". Czy aktorstwo spełniło oczekiwania?
Dla obu aktorek przygoda z zawodem zaczęła się od dziecięcych marzeń i potrzeby bycia w centrum uwagi. Jednak dorosłość szybko zweryfikowała wyobrażenia o backstage’u. Choć obie zgodnie przyznają, że kochają pracę z kamerą za jej ulotność i "magię tu i teraz", to rzeczywistość po zejściu z planu bywa brutalna. Szczególnie w momencie, gdy efekt końcowy filmu mija się z oczekiwaniami.
Mi się zdarzało grać w projektach, w których widziałam jakiś tam społeczny problem, walor, a na koniec okazywało się, że ten film jest po prostu miałki i zupełnie bez sensu . Najgorzej, jak widzisz film dopiero na premierze. Siedzisz tam i myślisz: „Co ja przed chwilą mówiłam na ściance?”.wspominała Anna Karczmarczyk
"interAKCJA. Starcie pokoleń". Jaki jest podejście aktorek do koordynatorów scen intymnych?
Jedną ze zmian, które zachodzą w świecie kina czy teatru jest kwestia stawiania granic i bezpieczeństwa na planie. Anna Karczmarczyk opowiedziała o doświadczeniu pracy z koordynatorką scen intymnych przy scenie gwałtu. Choć początkowo nowa funkcja na planie wydawała jej się zbędna, szybko zrozumiała, jak bardzo jest potrzebna dla psychiki aktora.
- Podobało mi się to, że jest taka osoba, która przynosi ci szlafrok, opiekuje się tobą, pyta o ulubioną muzykę — opowiadała aktorka. — Ciało zapamiętuje wszystkie nasze traumy. O ile mózg wie, że gra, o tyle ciało nie ma o tym zielonego pojęcia. Wiem, bo musiałam się z tego leczyć.
"interAKCJA. Starcie pokoleń". Jak Karczmarczyk i Kwiatkowska wspominają castingi?
Aktorstwo to także ciągła ekspozycja na ocenę, która często bywa absurdalna. Katarzyna Kwiatkowska i Anna Karczmarczyk wspominają uwagi, które słyszały na castingach lub od produkcji, a które potrafiły zniszczyć pewność siebie na lata.
Produkcja powiedziała, że masz duże ramiona i musimy je zasłaniać. (...) To spowodowało we mnie olbrzymie kompleksy. Wiele lat z tego wychodziłam.powiedziała Karczmarczyk
Kwiatkowska dodaje do tego zjawisko „ghostingu” oraz odpowiedzi typu „za spokojna” czy „za ładna”, które słyszą aktorzy zamiast merytorycznego feedbacku. Aktorka opisała też współczesną plagę tzw. self-tape’ów (nagrań wysyłanych z domu). Nie posiadając profesjonalnego sprzętu, telefon opiera o… banany, próbując jednocześnie być operatorem, dźwiękowcem i aktorem. Wspomniała sytuację, gdy dostała enigmatyczne polecenie nagrania się „jako żona kogoś tam”, nie wiedząc nawet, czy ma być ładna, czy brzydka. "Wzięłam coś pośrodku” – żartowała.
Przełomem w jej karierze był program Szymona Majewskiego, ale propozycja parodiowania wielkiej diwy polskiego kina wywołała w niej przerażenie:
Dzwonią do mnie i mówią, że chcą mnie wziąć, ale do tego, żebym parodiowała Krystynę Jandę właśnie. A ja sobie myślę tak: matko jedyna, przecież ja znam Marysię Seweryn, co to będzie, jaki wstyd! Dlaczego do tego?!powiedziała Kwiatkowska
"interAKCJA. Starcie pokoleń". Jak Karczmarczyk radziła sobie z sukcesem "Galerianek"?
Anna Karczmarczyk otwarcie przyznała, że sukces filmu, który stał się symbolem pokoleniowym, wcale nie ułatwił jej startu. Wręcz przeciwnie – na lata zniknęła z radarów reżyserów castingów:
Po 'Galeriankach' mnie w ogóle zbanowali. Nie dostałam żadnego zaproszenia na casting przez wiele lat. [...] Ten film był skandalem, był hitem, kina dokupywały taśmy, żeby go wyświetlać, a my... chyba bano się nas obsadzać.powiedziała aktorka
Kiedy Anna pojawiła się na egzaminach do Akademii Teatralnej, jej status „gwiazdy” był dla niej ciężarem. Wspomina, że czuła na sobie niechętne spojrzenia rówieśników:
Wszyscy się na mnie patrzyli i nie patrzyli się w miły sposób. Ja byłam przerażonym dzieckiem, które nigdy nie myślało, że może śmieć tam zdawać. Miałam w sobie poczucie, że zajmę komuś miejsce. Kogoś, kto całe życie na to czekał, przeczytał wszystkie książki świata... jemu bardziej się należy
"interAKCJA. Starcie pokoleń". Jak aktorki wspominają fuksówkę?
Katarzyna Kwiatkowska wróciła wspomnieniami do czasów swojej fuksówki, czyli aktorskiego chrztu. Funkcję "dyrektorki" sprawowała wtedy Agata Kulesza, która podchodziła do zadania z pełnym zaangażowaniem:
Naszą dyrektorką była Agata Kulesza. Myślę, że to była jedna z ról jej życia. Gdyby ktoś z kamerą śledził jej poczynania jako dyrektorki fuksówki – jak bardzo była przerażająca! A równocześnie było to jakoś śmieszne. Cały czas balansowało to na granicy
Z kolei Anna Karczmarczyk opisała fuksówkę jako surrealistyczne, niemal filmowe przeżycie, które – mimo zmęczenia – zbudowało w niej poczucie wspólnoty:
Zdejmijcie blachy – i w tym momencie kobiety w białych sukniach na koniach z pochodniami wbijają przez pole! Wbijamy do opuszczonej stodoły, gra muza, wszyscy na parkiet. To był taki katharsis, że tego dwa razy w życiu się nie przeżyje
"interAKCJA. Starcie pokoleń". Kasia Kwiatkowska chciała rzucić aktorstwo
Katarzyna Kwiatkowska szczerze opowiedziała o momentach zwątpienia, kiedy telefon milczał tak długo, że była gotowa porzucić aktorstwo.
Ja już się pogodziłam z tym, że będę musiała zmieniać zawód. Byłam na tyle bezczelna, że zaniosłam swoje rysunki do 'Przekroju'. Spojrzeli i powiedzieli kulturalnie: 'no, trzeba jeszcze popracować'. Zaniosłam jakieś krzyżówki, zapłacili mi pięć złotych. Myślałam, żeby pójść w komiksy... byłam załamanapowiedziała Kwiatkowska
"interAKCJA. Starcie pokoleń". Jak macierzyństwo zmieniło podejście do aktorstwa?
Anna Karczmarczyk z niezwykłą szczerością przyznała, że dopiero własne dziecko zweryfikowało jej aktorski warsztat. Wcześniejsze role matek ocenia dziś jako przejaw zawodowej buty.
Całe życie myślałam, że jestem świetna i umiem grać matki, nie będąc matką. Że wiem, co to znaczy, bo jestem empatyczna. Po urodzeniu dziecka stwierdziłam, że nie miałam zielonego pojęcia, o czym mówię. To było pyszne z mojej strony. Rola matki to kosmiczny koktajl emocjipowiedziała Karczmarczyk
Aktorka podkreśliła, że macierzyństwo dało jej „supermoc” – przestała czuć potrzebę udowadniania czegokolwiek światu. Z kolei Katarzyna Kwiatkowska przyznała, że dziecko stało się dla niej najskuteczniejszym pancerzem na castingowe odrzucenia.
Ważniejsze jest moje dziecko i tyle. [...] Pojawiają się u mnie myśli, że gdyby nowa rola miała mi zabrać czas zorganizowany z dzieckiem, to już wolę jej nie dostać. Naprawdę
Całą rozmowę z Katarzyną Kwiatkowską i Anną Karczmarczyk z cyklu "interAKCJA. Starcie pokoleń" zobaczysz na górze strony.