- Kim jest Jobe Bellingham?
- Ile lat ma Jobe Bellingham?
- Kim są rodzice Jobe’a Bellinghama?
- Czy Jobe Bellingham jest bratem Jude’a Bellinghama?
- Dlaczego Jobe ma na koszulce napis "Jobe", a nie "Bellingham"?
- W jakim klubie gra Jobe Bellingham?
- Czy Jobe Bellingham grał w Birmingham City?
- Ile kosztował transfer Jobe’a Bellinghama do Borussii Dortmund?
- Czy Jobe Bellingham może być lepszy od Jude’a?
- Jak wygląda historia rodziny Bellinghamów?
Kim jest Jobe Bellingham?
Jobe Samuel Patrick Bellingham urodził się 23 września 2005 roku w Stourbridge w hrabstwie West Midlands. Piłka nożna była obecna w jego życiu od najmłodszych lat. Dorastał w rodzinie, w której futbol stanowił codzienność, a największym wzorem był starszy brat Jude Bellingham, obecnie jeden z najlepszych piłkarzy świata.
Podobnie jak Jude, Jobe Bellingham rozpoczynał swoją przygodę z futbolem w akademii Birmingham City. Już jako nastolatek zwracał uwagę trenerów świetnymi warunkami fizycznymi, dojrzałością boiskową i wszechstronnością. Potrafi grać zarówno jako środkowy pomocnik, ofensywny pomocnik, jak i napastnik.
W wieku zaledwie 16 lat zadebiutował w pierwszej drużynie Birmingham City. Następnie przeniósł się do Sunderlandu, gdzie w krótkim czasie wyrósł na jednego z liderów zespołu. Sezon 2024/25 okazał się przełomowy. Jobe Bellingham został wybrany najlepszym młodym zawodnikiem Championship i znalazł się w Drużynie Sezonu rozgrywek.
Jego rozwój przyciągnął uwagę największych klubów Europy. Ostatecznie latem 2025 roku zdecydował się na transfer do Borussii Dortmund - dokładnie tego samego klubu, w którym kilka lat wcześniej błyskawicznie rozwinął się Jude Bellingham.
Choć porównania są nieuniknione, Jobe Bellingham nie chce być kopią starszego brata. Trenerzy podkreślają, że posiada nieco inny profil. Jest bardziej fizyczny, częściej angażuje się w pojedynki i bardzo dobrze radzi sobie między liniami. Wiele osób uważa, że jego potencjał jest równie imponujący jak potencjał Jude’a Bellinghama w podobnym wieku.
Najczęściej pojawiające się pytanie brzmi: czy Jobe będzie lepszy od Jude’a? Na jednoznaczną odpowiedź jest jeszcze za wcześnie. Statystyki z Championship pokazują jednak, że w niektórych aspektach gry - skuteczności dryblingów, pojedynków czy celności podań - osiągał wyniki porównywalne, a nawet lepsze od tych, które notował jego brat przed wyjazdem do Niemiec.
Dlaczego Jobe Bellingham gra bez nazwiska na koszulce?
Za sukcesem Jobe’a i Jude’a Bellinghamów stoi niezwykle zgrana rodzina. Ojciec piłkarzy, Mark Bellingham, przez lata pracował jako sierżant policji w West Midlands. Równocześnie był prawdziwą legendą angielskiego futbolu amatorskiego.
Choć nigdy nie występował na najwyższym poziomie zawodowym, zdobył ponad 700 bramek w rozgrywkach non-league. Jego skuteczność była tak imponująca, że zyskał przydomek "Pelé futbolu amatorskiego". To właśnie oglądanie ojca na boisku sprawiło, że zarówno Jude, jak i Jobe zakochali się w piłce.
Matka zawodników, Denise Bellingham, pracowała w dziale kadr i odpowiadała za organizacyjną stronę rodzinnego życia. To ona wspierała synów podczas kolejnych etapów kariery, dbając o ich rozwój nie tylko sportowy, ale również edukacyjny.
Rodzice od początku przyjęli długofalową strategię. Nie interesowały ich szybkie transfery ani błyskawiczne pieniądze. Najważniejsze było znalezienie odpowiedniego środowiska do rozwoju. Właśnie dlatego Jude trafił do Borussii Dortmund zamiast do jednego z gigantów Premier League. Podobna filozofia przyświecała również decyzjom dotyczącym kariery Jobe’a.
Jednym z najbardziej symbolicznych gestów młodszego z braci była decyzja o umieszczeniu na koszulce wyłącznie imienia "Jobe". Zrezygnował z nazwiska, które jest już rozpoznawalne na całym świecie. Powód był prosty. Nie chciał funkcjonować wyłącznie jako brat Jude’a Bellinghama. Chciał stworzyć własną historię, własną markę i być oceniany za własne osiągnięcia. Był to świadomy sygnał wysłany do kibiców i mediów.
Dziś wydaje się, że ten plan działa. Borussia Dortmund nie zapłaciła za niego około 30 milionów euro wyłącznie ze względu na nazwisko. Niemiecki klub dostrzegł w nim jednego z najbardziej utalentowanych pomocników młodego pokolenia. Przed Jobem Bellinghamem jeszcze długa droga, ale już teraz jest pewne, że nie zamierza żyć w cieniu starszego brata. Chce pisać własną historię. A wszystko wskazuje na to, że może ona być równie imponująca jak historia Jude’a Bellinghama.
Czytaj też: 18-letni piłkarz FC Barcelony, który zachwyca cały świat. Kim jest Lamine Yamal?