Anna i Robert Lewandowscy świętują 13. rocznicę ślubu. Ich początki nie były kolorowe. "Wydawało mi się, że Robert nie jest dla mnie"
- W jaki sposób poznali się Anna i Robert Lewandowscy?
- Jakim imieniem przedstawił się Robert Lewandowski?
- Co okazało się głównym spoiwem związku Anny i Roberta Lewandowskich?
- Czy Annę i Roberta Lewandowskich połączyła miłość od pierwszego wejrzenia?
Robert Lewandowski okłamał przyszłą żonę. Tak wyglądały początki znajomości z Anną Lewandowską
Początki znajomości Anny i Roberta Lewandowskich sięgają 2007 roku. To wtedy poznali się podczas sportowego obozu integracyjnego, a kilka miesięcy później zostali parą. W rozmowie z VIVĄ! piłkarz podkreślił, że zwrócił uwagę na wygląd zewnętrzny przyszłej żony.
Pamiętam, że zobaczyłem piękną blondynkę… Ania trochę się zmieniła przez te lata. Oczywiście, że na korzyść. Wydoroślała. Ja zresztą też- wyznał.
Choć Anna Lewandowska nie była zachwycona pomysłem randki z Robertem, zgodziła się na spotkanie. Ku jej zaskoczeniu, sportowiec przedstawił się imieniem Andrzej!
Robert myślał, że gram w tenisa albo tańczę w balecie. Kiedy się dowiedział, że trenuję karate, z początku nie uwierzył. Powiedział mi, że ma na imię Andrzej. Umówiliśmy się w kawiarence na Chmielnej- dodała.
Anna Lewandowska nie była pewna związku z Robertem? Połączył ich sport
Na łamach "Impreium Lewandowska", trenerka ujawniła, że to właśnie wspólna pasja do aktywności fizycznej okazała się głównym spoiwem ich głębszej znajomości.
Pochodzimy z Robertem z dwóch różnych domów, ale z podobnymi przejściami i sport nas ostatecznie połączył. Nagle znaleźliśmy siebie, takie dwa dopasowane puzzle i powiedzieliśmy sobie: Dobra, let's go, zobaczymy, co z tego wyniknie- powiedziała.
Związek pary nie przypominał jednak scenariuszu z filmu romantycznego. Na początku dominowała zwyczajna znajomość oparta na wspólnym środowisku - nie na intensywnych emocjach czy natychmiastowej fascynacji.
Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Łączył nas sport, wydawało mi się, że Robert nie jest dla mnie. Ale powiedział mi na początku znajomości: daj sobie szansę poznać faceta, którego nigdy nie poznałaś. Pomyślałam, że to dobry bajer. A tak poważnie, to zdanie ze mną zostało... I tak się zaczęło- podsumowała na łamach magazynu "Coaching".