Tamara Arciuch o kulisach kultowej sceny z "Wesela". "Na drugi dzień miałam wylewy sine na rękach" [TYLKO U NAS]

Tamara Arciuch i Oliwia Bosowska
Tamara Arciuch i Oliwia Bosowska w "pytaniach od czapy"
Praca na planie filmowym to nie tylko czerwone dywany, ale przede wszystkim mróz, błoto i potężny wysiłek fizyczny, o którym widzowie przed telewizorami często nie mają pojęcia. Tamara Arciuch oraz Oliwia Bosowska wzięły udział w specjalnym segmencie podcastu interAKCJA, w którym zmierzyły się z serią „pytań od czapy”. Aktorki z rozbrajającą szczerością opowiedziały o absurdach na castingach, bolesnych kontuzjach w imię sztuki oraz o wielkich hitach, które mogły potoczyć się zupełnie inaczej
Kluczowe fakty:
  • Przez jaką scenę Tamara Arciuch trafiła na pogotowie?
  • Czy Tamara Arciuch mogła zagrać w "Ranczo"?
  • Jaki najdziwniejszy casting miała Oliwia Bosowska?
  • Na co Tamara Arciuch wydała pierwsze zarobione pieniądze?

Przez jaką scenę Tamara Arciuch trafiła na pogotowie?

Tamara Arciuch i Oliwia Bosowska były gośćmi „interAKCJA. Starcie pokoleń”. Aktorki opowiedziały o swoich doświadczeniach związanych z pracą na planie, przyjaźniami w branży i autorytetami. Wzięły również udział w zabawnym quizie „pytania od czapy”, w którym zmierzyły się z nieszablonowymi zagadnieniami.

Tamara Arciuch
Tamara Arciuch

Jednym z najbardziej widowiskowych i zapamiętanych momentów w karierze Tamary Arciuch jest jej rola w filmie "Wesele" Wojciecha Smarzowskiego. Kultowa scena, w której panna młoda w szale niszczy luksusowe auto, do dziś budzi ogromne emocje. Jak się okazuje, niemiecka inżynieria stawiła aktorce tak duży opór, że realizacja wizji reżysera skończyła się interwencją medyczną.

To słynna scena, do której widzowie często wracają – ta, w której rozbijam samochód łopatą. W kinie wszyscy płakali, a zbiorowe westchnienie, jakie wydobyło się wtedy z męskich piersi, było naprawdę epickie. Słychać było tylko jedno wielkie: 'Oooo, jak ona mogła!'. Nikt jednak nie wie, co działo się za kulisami. Znawcy motoryzacji pewnie zdają sobie sprawę, że Audi TT to niezwykle twardy samochód. Reżyser wyobrażał sobie, że po prostu zostawię wbitą łopatę w aucie, ale nic z tego. Rozbicie samej szyby było ogromnym wyzwaniem. I po zagraniu tej sceny, na ten drugi dzień, miałam po prostu takie wylewy sine na rękach.. Ból był tak straszny, że musiałam pojechać na pogotowie. Kiedy lekarz zapytał, co mi się stało, odpowiedziałam zgodnie z prawdą: 'Rozbijałam Audi TT łopatą'
opowiedziała Tamara Arciuch

Mogła zagrać w „Ranczu”! Ostateczną decyzję pomógł podjąć... sam producent

Na początku lat dwutysięcznych Tamara Arciuch stała przed gigantycznym dylematem, który mógł całkowicie zmienić bieg jej kariery – jednocześnie przechodziła przez castingi do dwóch wielkich formatów telewizyjnych.

Byłam na castingu do "Rancza". Jednocześnie castingowałam się do "Niani". Wiem, że byłam brana pod uwagę do tego pierwszego. Mówiłam sobie: 'ta Niania będzie fajniejsza...' (...) Spytałam producenta, Maćka Strzembosza, czy chce mnie do tej roli. Powiedział, że chciałby, ale żebym wybrała TVN, bo nie wie jak to będzie z jego produkcją...
powiedziała Arciuch

Ostatecznie obie produkcje okazały się gigantycznymi hitami, a aktorka podkreśla, że z perspektywy czasu czuje ogromną ulgę i uważa, że los oraz intuicja genialnie nią pokierowały.

Absurdy castingowe. Oliwia Bosowska i... szczur na baterie

Swoją porcją komicznych wspomnień podzieliła się także Oliwia Bosowska. Zapytana o najbardziej niedorzeczne zadanie aktorskie, z jakim musiała się zmierzyć podczas przesłuchań, bez wahania przywołała kulisy powstawania hitu stacji TVN. Próba zbudowania dramatycznego napięcia legła w gruzach, gdy na stole pojawił się nietypowy rekwizyt.

Oliwia Bosowska, Małgorzata Czop, Tamara Arciuch
Oliwia Bosowska, Małgorzata Czop, Tamara Arciuch
Pamiętam, że jak castingowałam się do serialu 'Pułapka', to tam główna bohaterka miała szczura. Jak przyszłam na casting, to wyciągnęli takiego szczura na baterie i kazali mi z nim grać. Po prostu chciało mi się śmiać. To było po prostu tak śmieszne.. To nie wyglądało jak szczur, tylko po prostu jak coś, co próbowało być szczurem...
opowiedziała Oliwia Bosowska

Na co Tamara Arciuch wydała pierwsze zarobione pieniądze?

Zanim na konta gwiazd zaczną spływać wysokie honoraria, większość z nich musi przetrwać trudny czas studiów. Tamara Arciuch doskonale pamięta, na co przeznaczyła swoje pierwsze, poważne pieniądze zarobione na planie produkcji "Tygrysy Europy". Zamiast drogich gadżetów, luksusowy zakup miał wymiar czysto osobisty, będący odskocznią od codziennej, studenckiej prozy życia.

Pamiętam, że jako studentka byłam bardzo biedna. Wtedy naprawdę liczył się każdy grosz. Człowiek stawał przed dylematami, czy zjeść chleb z serem, czy kupić sobie parówki. Jeśli raz na miesiąc udało się zjeść pizzę, to był to totalny luksus. O wydatkach na nowe ubrania czy inne przyjemności w ogóle nie było mowy. Dlatego kiedy dostałam pierwszą gażę, pomyślałam: 'Kurczę, nie, to musi być to' i kupiłam sobie piękną bieliznę
wyznała Tamara Arciuch
Autorka/Autor: Małgorzata Czop