Bartek Kasprzykowski i Michał Sikorski o emocjonalnym detoksie i roli, która przyniosła destrukcyjną żałobę. "Nauczyłem się wracać do domu" [TYLKO U NAS]

Bartek Kasprzykowski i Michał Sikorski
artek Kasprzykowski i Michał Sikorski o emocjonalnym detoksie i roli, która przyniosła destrukcyjną żałobę
Źródło zdj. gł.: crab
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Aktorstwo to nie praca w biurze od 9:00 do 17:00. Kiedy gasną jupiter i opada kurtyna, w głowach i ciałach aktorów wciąż buzują gigantyczne emocje. Jak po całym dniu udawania kogoś innego wejść do domu i po prostu być partnerem czy ojcem? W rozmowie Małgorzaty Czop z cyklu "interAKCJA. Starcie pokoleń" Bartek Kasprzykowski i Michał Sikorski opowiedzieli o swoich sposobach na "odczarowanie" roli i bolesnych momentach, w których fikcja zbyt mocno uderzyła w ich prywatne życie.
Kluczowe fakty:
  • Jaki sposób na trudne emocje ma Michał Sikorski?
  • Jak Bartek Kasprzykowski oddziela pracę od życia prywatnego?
  • Jaka była najtrudniejsza emocjonalnie rola dla Bartka Kasprzykowskiego?

"Musiałem się tego nauczyć". Michał Sikorski o lękach z czasów studiów

Bartłomiej Kasprzykowski i Michał Sikorski byli gośćmi "interAKCJA. Starcie pokoleń". Aktorzy opowiedzieli o swoim doświadczeniu związanym z pracą w tym zawodzie. Jak radzić sobie z nadmiarem emocji po trudnej roli? Czy można na "pstryk" wyłączyć rolę i po prostu wrócić do domu?

Dla młodego aktora wejście w tryb intensywnej pracy to ogromne wyzwanie emocjonalne i fizyczne. Michał Sikorski przyznał, że na początku swojej drogi zmagał się z poważnymi obawami dotyczącymi tego, jak będzie wyglądało jego życie po zejściu ze sceny.

Klatka kluczowa
Bartek Kasprzykowski i Michał Sikorski
Źródło zdjęcia: crab
Jak byłem na studiach i zaczynałem grać w teatrze, to miałem taki moment, że się bałem, czy będę w stanie po spektaklu wrócić do domu. Rzeczywistość wyglądała tak, że po spektaklu szło się z kolegami na piwo, zostawało się, spędzało się czas wspólnie. Miałem obawę, czy to się kiedyś zmieni, czy będę w stanie wrócić do domu i pójść spać
wspominał Sikorski

Aktor podkreślił, że nie chodziło tu o sam alkohol, ale o głęboką potrzebę rozładowania gigantycznego napięcia i "przegadania" tego, co wydarzyło się na scenie. Z czasem musiał nauczyć się oddzielać tę potrzebę od imprezowania.

Na szczęście umiem już wrócić do domu
dodał z uśmiechem, żartując, że pomogło mu w tym również to, że obecnie po prostu nie pracuje w teatrze

Godzina w garderobie z książką. Początki Bartka Kasprzykowskiego

Bartek Kasprzykowski doskonale rozumie te obawy. Wspominając swoje wczesne lata po szkole teatralnej, gdy grał wymagającą rolę w spektaklu Noc Helvera w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, musiał wypracować swój własny rytuał przejścia między teatrem a domem.

Klatka kluczowa
Bartek Kasprzykowski
Źródło zdjęcia: crab
Pamiętam, że często musiałem tę godzinkę jeszcze po spektaklu odczekać. Siedziałem sobie w garderobie, brałem prysznic, otwierałem książkę, czytałem rozdział, który był zupełnie niezwiązany z tematem i dopiero wracałem do domu, żeby nie przynosić tego ze sobą
opowiedział aktor

Kasprzykowski zaznacza, że z wiekiem i doświadczeniem przychodzi warsztat, który pozwala na znacznie szybsze "odcinanie" postaci.

- Dzisiaj jest to dla mnie o wiele prostsze. Kiedy kończy się praca, kończy się rola. Nie wnoszę tego do domu – przyznał.

Rola Kasprzykowskiego, która przyniosła destrukcyjną żałobę

Choć obaj aktorzy starają się chronić swoje życie prywatne przed emocjonalnym bagażem z planu, istnieją role, które potrafią roztroić nawet najbardziej doświadczonego profesjonalistę.

Dla starszego z aktorów najtrudniejszym doświadczeniem w karierze było wcielenie się w postać ojca przeżywającego najgorszą możliwą tragedię.

Michał Sikorski, Małgorzata Czop, Bartek Kasprzykowski
Michał Sikorski, Małgorzata Czop, Bartek Kasprzykowski
Dla mnie jedynym doświadczeniem tego rodzaju było granie śmierci własnego dziecka. Moja postać przeżyła jego stratę w katastrofie samolotowej. To rzeczywiście bardzo mocno roztrajało, bo przez ileś odcinków serialu musiałem przywoływać tę żałobę. Ta żałoba była bardzo destrukcyjna emocjonalnie i to rzeczywiście lekko się przynosiło do domu
przyznał Kasprzykowski

Aktor podkreśla jednak, że kluczem do przetrwania takich momentów jest pełna świadomość tego, co dzieje się z ludzką psychiką. Dzięki temu, mimo obniżonego nastroju, wiedział, jak radzić sobie z tymi stanami i przede wszystkim – jak nie angażować w tę destrukcyjną energię swojej rodziny.

Autorka/Autor: Małgorzata Czop
Czytaj także