Mała Ania ma żal do rodziców? "Oni nie wiedzieli, czym jest program rozrywkowy"

Mała Ania odważnie o swojej przeszłości. "Wydawało mi się, że jestem Bogiem".
Mała Ania odważnie o swojej przeszłości. "Wydawało mi się, że jestem Bogiem".
Gościnią najnowszego odcinka podcastu "Bez Maski" jest Anna Sowińska. W rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan opowiedziała o swoim udziale w programie "Warsaw Shore", relacji z rodzicami oraz małżeństwie. Zobacz fragment rozmowy przed premierą!

Anna Aleksandrzak, po mężu Sowińska, znana szerzej jako Mała Ania, zdobyła popularność dzięki udziałowi w reality show "Warsaw Shore. Ekipa z Warszawy". Fani pamiętają ją z czasów głośnych imprez, a jej hasło przy wejściu do programu brzmiało: "Jestem mała, ale jak Ci przywalę, to się zdziwisz". W 2019 roku, po dwunastu edycjach, zdecydowała się zakończyć przygodę z show. Dziś jest szczęśliwą mamą i walczy o tytuł "Królowej Przetrwania".

W podcaście "Bez maski" opowiedziała o "Warsaw Shore" i tym, jaki stosunek do jej udziału w programie mieli jej rodzice.

 Ja mam fantastycznych rodziców. Moi rodzice to są takie osoby, które zawsze za mną stały. Zawsze. Nieważne, co się wydarzyło, jak byłam pokazana w odcinku, jaki miałam hejt, moi rodzice stali za mną zawsze. Ja mam z rodzicami bardzo dobry taki luźny kontakt. Ja też zawsze wiedziałam, że jak coś spieprzyłam, to mogłam iść do mojej mamy i wiedziałam, że ona mi pomoże. Nie będzie kary. Tylko, że ona ze mną przegada ten temat i jak już będzie bardzo grubo, to mi pomoże.
- wyznała Ania

Wyjaśniła, że jej rodzice nie do końca zdawali sobie sprawę z tego, jak wyglądają programy rozrywkowe i dlatego nie przed wszystkim mogli ją uchronić.

Moi rodzice mi przekazali bardzo fajne wartości. To się gdzieś trochę rozjechało. I to nawet nie dlatego, że ja byłam jakaś głupia, tylko po prostu chodzi o to, że ja się trochę zachłysnęłam tym byciem znanym. Ja się zachłysnęłam tym, że ja mam za sobą ludzi, że ja mam tych fanów. Naprawdę, ci ludzie, to była taka armia moja. Ja wchodziłam do klubu i ci wszyscy ludzie byli tak szczęśliwi i mi się wydawało, że ja jestem Bogiem. Po prostu ja mam wszystko. I to mnie trochę zgubiło, że ja potem, że potem ten alkohol i tak dalej. Ale ja już byłam też dorosłą osobą, więc moi rodzice nie mogli siedzieć mi nad głową i mi walić do głowy jakieś tam różne rzeczy. Tym bardziej, że ja mówię, no jak trzeba było, to mnie mama też opierd*liła, zrobiłam źle. Ale zawsze za mną stała.
- opowiedziała Ania

Sowińska otworzyła się także na temat swojego stosunku do alkoholu.

Ja nie byłam uzależniona od alkoholu. Ja go pijam bardzo dużo, bo my piliśmy w programie, potem jeździliśmy po klubach, tam w klubach też się piło alkohol. Ale ja nie czułam w sobie takiej potrzeby, na przykład, nie piłam dwa dni i nie czułam, że muszę się napić i się trzęsę. Wydaje mi się, że ja nie wpadłam w to uzależnienie, dlatego że ja mam zajebiście silną psychikę. Jest mało rzeczy, które mnie mogą mnie zgnieść.
- wyjaśniła Sowińska

Wyznała, że nowy standard życia pomógł stworzyć jej mąż.

Tutaj jest piękna historia, bo za tym wszystkim stoi mój cudowny mąż, którego nazywam moim aniołem. On mnie też bardzo dużo rzeczy nauczył. Nauczył mnie, że wieczór można skończyć kubkiem herbaty. Że nie każda kłótnia to muszą być latające talerze. Że nie każda kłótnia to musi być krzyk, mogą być też argumenty. on mi pokazał dużo spokojniejsze życie bo ja byłam cały czas w takim biegu Dużo się musiało u mnie dziać.
- opowiedziała Ania

Zapytana o to, czy takiego tempa życia nauczyła się w domu, zaprzeczyła.

Nie wiem skąd mi się to wzięło. Tata zawsze mi powtarzał, że mam sobie nie pozwolić wejść na głowę, bo jeżeli sobie dam wejść na głowę i ktoś zobaczy, że jestem słaba to wykorzysta to przeciwko mnie. I pamiętam, że jak byłam w liceum to miałam taką sytuację, że dziewczyny mnie straszyły, że nie pozwalały mi wchodzić do ubikacji i ja się ich strasznie bałam. Bałam się chodzić do szkoły Mój tata wtedy pracował w Irlandii i przez ten telefon taki zły mówił "ty jesteś Aleksandrzak. Jak ty możesz sobie pozwolić na to, żeby ktokolwiek cię zastraszał? Nigdy w życiu nie pokazuj swoich słabości. Nie pokazuj tego, że jesteś słaba, bo to wykorzystają. Nie pozwól sobie na takie rzeczy" No i ja faktycznie urosłam w pióra i sobie nie pozwoliłam.
- wyjaśniła

Dodała też, że od zawsze była "córeczką tatusia".

Ja jestem od zawsze taką "córeczką tatusia" mój tata by skoczył za mnie w ogień. Gdyby on wtedy w tej Irlandii nie był, to myślę, że już by stał w tej ubikacji w tej szkole. I by było grubo. Myślę, że poradził sobie najlepiej jak umiał. Czyli chciał we mnie zbudować tą pewność siebie, żebym sobie poradziła. Wierzę w to, że moi rodzice chcieli mnie wychować najlepiej jak umieli i zrobili to. Bo dzisiaj co prawda mam swoją jakąś tam przeszłość imprezową. Wyszalałam się. Narobiłam pełno głupot. Nieraz przekroczyłam granice dobrego smaku, ale teraz jestem mamą i żoną. I jestem najlepszą żoną i mamą, jaką tylko mogę być.
- wyznała Ania

"Królowa Przetrwania" 3 - gdzie i kiedy oglądać?

Trzeci sezon „Królowej Przetrwania” zadebiutował na antenie głównej TVN! Nowe odcinki programu, nagrywane na Sri Lance, emitowane są co tydzień w środy o godzinie 21:30.

W tym sezonie do walki o tytuł Królowej Przetrwania stanęły: Ilona Felicjańska, Nicol Pniewska, Dominika Serowska, Maja Rutkowski, Dominika Tajner, Monika Jarosińska, Sofi Sivokha, Natalia Sadowska "Natalisa", Dominika Rybak, Anna Sowińska, Karolina Pajączkowska, Agnieszka Grzelak oraz Izabela Macudzińska-Borowiak. Rywalizacji przewodzi nowa prowadząca - Małgorzata Rozenek-Majdan, czuwająca nad zasadami i przebiegiem gry.

Zobacz też: Karolina Pajączkowska była nazywana "wojenną Barbie". "Poraziła mnie skala tej głupoty"

Mała Ania odważnie o swojej przeszłości. "Wydawało mi się, że jestem Bogiem".
Mała Ania odważnie o swojej przeszłości. "Wydawało mi się, że jestem Bogiem".
Autorka/Autor: Z.Z