Grzegorz Skawiński nie unika tematu śmierci. Wspomniał o ostatniej woli. "Powinienem zapisać to w testamencie"
- Co na temat przemijania myśli Grzegorz Skawiński?
- Czy Grzegorz Skawiński obawia się śmierci?
- Jakie ostatnie życzenie ma Grzegorz Skawiński?
Grzegorz Skawiński odczuwa upływający czas. Ma świadomość swojego wieku
Grzegorz Skawiński od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny muzycznej, lecz z wiekiem coraz częściej myśli o sprawach ostatecznych. W najnowszej rozmowie z serwisem Plejada ujawnił, że ma świadomość upływającego czasu.
Mam świadomość, że przede mną zdecydowanie mniej niż za mną. Za jakiś czas rozpełznę, rozpłynę się i zniknę. Czy jestem na to gotowy? Chyba jeszcze nie- wyznał.
Artysta przyznał, że z wiekiem coraz wyraźniej odczuwa naturalne zmiany, jakie niesie czas. Dostrzega fizyczne trudności, lecz nie odbierają mu one radości z muzycznych spotkań z fanami.
Każdy wiek ma swoje prawa. Nie czuję się już tak, jak jeszcze 20 lat temu. Energii mi na razie nie brakuje, ale siły czasem już tak. Choć gdy wchodzę na scenę, to mam taki przypływ adrenaliny i dopaminy, że na chwilę zapominam o tym, ile mam lat. Ani kolano, ani kręgosłup mnie nie bolą- dodał.
Grzegorz Skawiński obawia się śmierci? Wspomniał o ostatnim życzeniu
Kontynuując wątek, Grzegorz Skawiński otwarcie podkreślił, że temat śmierci nie jest dla niego obojętny. Jednocześnie znajduje dla siebie bardzo konkretną formę "przedłużenia obecności" w świecie - stworzoną muzykę.
Oczywiście, że się boję. Nie wierzę tym, którzy mówią, że są gotowi na śmierć i nie budzi ona w nich żadnego lęku. Nie wiemy, co nas czeka po odejściu z tego świata. Zawsze jest jakaś nadzieja, że coś tam jeszcze jest po drugiej stronie. Ale równie dobrze może się okazać, że nie ma niczego. Cieszę się jednak, że zostanie po mnie moja muzyka. To przez nią przejawiał się będzie mój pozaziemski byt- ujawnił.
Najwięcej emocji wzbudziło jednak nietypowe wyznanie muzyka dotyczące ostatniego pożegnania. Lider Kombii przyznał, że widzi to w bardzo symboliczny sposób - chciałby odejść z gitarą, która towarzyszy mu przez całe życie.
Przyszedł mi do głowy taki pomysł. Myślę, że byłoby to niegłupie. Może powinienem zapisać to w testamencie jako moją ostatnią wolę? Choć tak naprawdę, jakie to ma znaczenie?- podsumował.
CZYTAJ TEŻ: Andrzej Piaseczny gorzko wspomina Eurowizję. Po konkursie przeżył trudny czas. "Przestano mnie zapraszać na koncerty"