Metallica zaśpiewała kultowy polski przebój. Zbigniew Hołdys nie krył podziwu. "To jest znakomite"

Zbigniew Hołdys, Metallica
"Mówię Wam". Irena Santor była pod wrażeniem koncertu sanah!
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA, screen YouTube
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Koncert zespołu Metallica na Stadionie Śląskim w Chorzowie przeszedł do historii nie tylko za sprawą potężnego widowiska, lecz także ukłonu w stronę polskich fanów. Legendarna formacja sięgnęła po utwór zespołu Perfect - "Chcemy być sobą". Zbigniew Hołdys, autor piosenki, nie ukrywał zadowolenia. "Chodzi o symbol i to jest dla mnie bardzo miłe" - podkreślił.
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • Kiedy i gdzie odbył się koncert zespołu Metallica w Polsce?
  • Jaką polską piosenkę zaśpiewał zespół Metallica?
  • Jak na wykonanie polskiej piosenki zareagował Zbigniew Hołdys?
  • O jakich trudnościach w wykonaniu polskiej piosenki wspomniał Zbigniew Hołdys?

Zbigniew Hołdys zareagował na wykonanie "Chcemy być sobą" zespołu Metallica

Dokładnie 19 maja 2026 roku na chorzowskim Stadionie Śląskim odbył się koncert zespołu Metallica. W ramach trasy M72 World Tour, formacja zagrała swoje największe przeboje, m.in. "Nothing Else Matters" czy "Master of Puppets". Wydarzenie przyciągnęło tysiące fanów ciężkiego grania z całej Polski i Europy.

Co ciekawe, amerykańscy muzycy postanowili podtrzymać tradycję wykonywania lokalnych utworów podczas zagranicznych koncertów. Tym razem sięgnęli po klasyk polskiego rocka - "Chcemy być sobą" zespołu Perfect. Występ nie umknął uwadze autora piosenki - Zbigniewa Hołdysa. W najnowszej rozmowie z serwisem Plejada, otwarcie przyznał, że wybór utworu zrobił na nim niesamowite wrażenie.

To było niespodziewane i bardzo miłe. O wszystkim dowiedziałem się od osób obecnych na koncercie, które natychmiast zaczęły przesyłać mi filmiki. Mam na myśli redaktora Leszka Gnoińskiego i gitarzystę Jacka Królika, który kiedyś wykonywał ze mną ten utwór podczas jakiegoś eventu. Wiedział, że to niezwykle wzruszający moment i był tym faktem bardzo podekscytowany. Jestem przede wszystkim pełen podziwu dla muzyków Metalliki, że oni to wszystko przygotowali i jeszcze próbowali śpiewać po polsku
- wyznał.
Zbigniew Hołdys
Zbigniew Hołdys
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

Zbigniew Hołdys ocenił wykonanie utworu zespołu Perfect. Wspomniał o trudnościach

W dalszej części rozmowy Zbigniew Hołdys zwrócił uwagę na wymagające wyzwanie podjęcia się polskiego utworu. Choć muzycy najprawdopodobniej korzystali z przygotowanej wcześniej ściągi z fonetycznym zapisem tekstu, docenia ich gest.

To na pewno nie było łatwe, ale zdaje się, że była tam kartka na pulpicie z fonetycznym zapisem słów. Wiadomo, że wykonawca nie rozumiał tych słów, ale mimo to spróbował je zaśpiewać i to jest znakomite. Tego nie powinno się oceniać artystycznie, a jedynie emocjonalnie. Z tego, co wiem, cały stadion później skandował ten utwór
- stwierdził.

Współzałożyciel Perfectu podkreślił, że nauka nieanglojęzycznych tekstów wymaga ogromnej wrażliwości. Takie momenty mają przede wszystkim wymiar symboliczny.

Dopiero dzisiaj doczytałem, że Metallica zrobiła to nie pierwszy raz. Mam na myśli to, że wykonali polski utwór. Wcześniej śpiewali chyba "Kocham Cię, kochanie moje" Maanamu i kilka innych utworów. No i słusznie. To naprawdę bardzo miły gest [...] Patrząc na to od kuchni, wyobrażam sobie, jak trudne byłoby jeżdżenie z kraju do kraju i wykonywanie w każdym miejscu jednej ważnej dla danego narodu piosenki - takiej, którą wszyscy znają i której słowa mają ogromne znaczenie. Nauczenie się tekstu, odpowiedniej wymowy i oddanie emocji wcale nie jest proste. Oczywiście, to zalatuje trochę śpiewaniem przy ognisku, bo nie ma tu mistrzostwa wykonawczego, ale przecież nie o to chodzi. Chodzi o symbol i to jest dla mnie bardzo miłe
- podsumował.

CZYTAJ TEŻ: Roksana Węgiel nie podpisała intercyzy z Kevinem Mglejem. "Mamy wszystko wspólne"

Autorka/Autor: Aleksandra Piwowarczyk