"Szpital św. Anny", odc. 130-134. Abratowska na SOR-ze, kolejny cios Bartka i nowy dyrektor szpitala. Podsumowanie tygodnia
- Co wydarzyło się w odcinkach 130-134 "Szpitala św. Anny"?
- Kiedy i gdzie oglądać 4. sezon "Szpitala św. Anny"?
"Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w 130. odcinku?
Gośka Abratowska rozpoczęła tymczasową pracę na SOR-ze "Szpitala św. Anny". Pełniący obowiązki dyrektora Łukasz Wroński był pod wrażeniem zaangażowania, z jakim lekarka zajmowała się sprawami związanymi z pogotowiem lotniczym.
Zyta otrzymała brawa na SOR-ze, wszyscy byli jej wdzięczni za obalenie Streckera. Salowy Szymon wyjawił pacjentom, że były dyrektor przeżył wypadek i przebywa w szpitalu więziennym. Próbując pomóc pacjentce, Orłowicz zwróciła się do Wrońskiego. Potrzebowała zagranicznych badań, lecz ten nie mógł pomóc. Zyta była przekonana, że po zniknięciu Streckera wszystko się zmieni. Gdy później spotkała się z Krzysztofem, wiedziała, co musi zrobić. Nie chciała brać udziału w konkursie na dyrektora, ale nie miała wyjścia. Gdy Bończyk pokazał jej strategię wyborczą, zaznaczyła - wystartuje, ale zrobi to po swojemu.
Kaśka świetnie dogadywała się z Bartkiem, czym sama była zaskoczona. Wcześniej myślała, że przez rozwód kompletnie się znienawidzą. Marta wróciła do pracy ratowniczki. Nie zamierzała jednak rezygnować z marzeń o pogotowiu lotniczym, bardzo chciała też pracować z Gośką. Gdy Galica przywiozła na SOR pacjenta, między nią a Abratowską wywiązała się dyskusja na temat postępowania z rannym mężczyzną, za którego Marta również czuła się odpowiedzialna.
Później ratowniczka przeprosiła Gośkę. Nie chciała między nimi złej krwi, przeszła weryfikację do pogotowia lotniczego, więc wkrótce mogły razem pracować. Abratowska ostudziła jej entuzjazm, wyjaśniając, że do jednostki dostają się tylko najlepsi, a chętnych jest wielu. Postawiła też sprawę jasno - na SOR-ze to ona jest odpowiedzialna za pacjenta. W domu Galica wyżaliła się Tomkowi. Nadal marzyła o pogotowiu lotniczym, jednak nie wiedziała, czy Gośka da jej szansę.
"Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w 131. odcinku?
Wojtek poprosił Kaję o rozmowę, co ucieszyło lekarkę. W szpitalu zjawił się Kajetan, chciał zaprosić Piotrowską na spotkanie, lecz ta odmówiła. Później Kaja przyłapała Wojtka, gdy ten wymieniał czułości z Hanką na szpitalnym korytarzu. Okazało się, że właśnie o tym chciał jej powiedzieć. Kaja próbowała robić dobrą minę do złej gry, lecz cała sytuacja bardzo ją poruszyła. Po wszystkim uznała, że musi ruszyć do przodu i zdecydowała się na wynajem mieszkania.
Irena Bursztyn rozpoczęła szkolenie, "ABC własnego biznesu". Choć początkowo trudno było jej się odnaleźć wśród młodszych kursantów, ostatecznie udało im się znaleźć wspólny język. Daria samotnie udała się poszukiwania dziecięcej wyprawki. Gdy próbowała własnoręcznie skręcić łóżeczko, w jej domu zjawił się Krzysztof Wroński. Zapewnił Darię, że może na niego liczyć i poprosił, by dała mu szansę. Wkrótce zabrał się za skręcanie łóżeczka, co okazało się sporym wyzwaniem.
"Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w 132. odcinku?
Sabina spotkała się z synem i powiedziała mu prawdę o tym, że Strecker jest jego ojcem. Adrian nie przyjął dobrze tych wieści i zszokowany opuścił mieszkanie matki. Rogowski wyznał Kaśce, że wyjątkowo dobrze pracuje mu się z Abratowską. Hajduk podejrzewała, że nowa lekarka wpadła Mirkowi w oko!
Rogowski pomógł Gośce w ściągnięciu do szpitala lekarza naczyniowego, gdy jej pacjent wymagał pilnego zabiegu. Abratowska przekonała zaś pacjenta, do rozmowy z matką. Wyznała, iż podobnie jak on, spędziła dzieciństwo w domu dziecka i gdyby miała mamę, która chciałaby porozmawiać, dałaby jej szansę.
W dniu rozprawy rozwodowej między Kaśką i Bartkiem nie mogło być lepiej. Sielanka Hajduków zaskoczyła Kaję, nie ufała mężowi przyjaciółki. Okazało się, że słusznie. Podczas rozprawy Bartek oznajmił sędziemu, że nie chce rozwodu! Stwierdził, że chce ratować rodzinę i jest gotowy... wybaczyć Kaśce. Lekarka była w szoku, nie mogła uwierzyć, że myślała, iż Hajduk się zmienił. Zaskoczony był nawet prawnik Bartka - rozwód miał być szybki i spokojny. Hajduk chciał jednak wojny. Postanowił, że sam będzie reprezentował się w sądzie i po powrocie zażądał rozwodu z orzeczeniem o winie Kaśki, po czym zaczął obrzucać ją oskarżeniami.
"Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w 133. odcinku?
Wroński próbował pogodzić pełnienie obowiązków dyrektora z pracą lekarza, co nie było łatwe. Kardiochirurg usłyszał też zaskakującą propozycję od pacjentki, która chciała... zaprosić go na randkę! Łukasz odmówił, był przecież żonaty.
Wroński opracował plan przywrócenia części etatów dla pielęgniarek. Pokazać go ojcu, gdy ten odwiedził szpital. Krzysztof był pod wrażeniem. Później na siłowni Wroński spotkał Radeckiego, nowego partnera swojej żony. Daniel bez ogródek zachwalał wieczory i noce spędzane z Asią, gdy opiekę nad dziećmi Wrońskich sprawuje Łukasz. Powrócił też pamięcią do czasów ich studenckiej rywalizacji. Wroński postawił sprawę jasno - jeśli Radecki myśli, że będą tworzyć patchworkową rodzinę, to grubo się myli.
Wojtek i Hanka spotkali się w pracy. Fidor wdał się w ostrą dyskusję z kolegą policjantki, który zaszedł mu za skórę. Później Hanka dowiedziała się, że policjant... chciał sprawdzić, jak jej ukochany radzi sobie pod presją.
"Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w 134. odcinku?
Nadszedł dzień konkursu na dyrektora szpitala. Przejęty Bończyk nalegał, by Zyta poświęciła dzień na rozmowy z pracownikami szpitala. Gdy jednak stan pacjenta z białaczką poważnie się skomplikował, Orłowicz musiała interweniować.
Przed konkursem Zyta spotkała się z młodym Wrońskim. Okazało się, że o stanowisko ubiega się również dr Bugajew, do której Orłowicz nie pałała sympatią. Wiedziała, iż konkurs musi wygrać ona lub Wrońscy. Jako że Krzysztof nie dotarł na miejsce na czas, Zyta jako kolejna miała stanąć przed komisją. Przed wejściem na salę zatrzymał ją salowy Szymon. Uznał, że Orłowicz jest zbyt potrzebna pacjentom i nie może zostać dyrektorem. Niespodziewanie w trakcie wystąpienia przed komisją Zyta postanowiła zrezygnować! Jak wyjaśniła, gdyby ona wygrała konkurs, przegraliby jej pacjenci.
Niedługo później Zyta odebrała telefon od inspektora Myszki, który chciał się upewnić, czy nie zmieniła zdania. Orłowicz zapytała, kto zwyciężył w konkursie. Dowiedziała się, że nowym dyrektorem został Łukasz Wroński! Jako że ona zrezygnowała, a Krzysztof nie dojechał na konkurs, kardiochirurg miał tylko jedną konkurentkę.
Kaśka i Maciek planowali wieczór we dwoje - pociechy lekarzy wyruszyły bowiem na szkolną wycieczkę. Na dyżurze lekarka dzięki swej dociekliwości odkryła, co dolega jej pacjentowi i zyskała uznanie Zychowicza. Po pracy Hajduk wstąpiła do domu, by zabrać kilka rzeczy na wieczór z Maćkiem. Nie mogła jednak wejść do środka. Okazało się, że Bartek wymienił zamki...
Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN. Serial jest także dostępny na platformie Player.pl.