Kasia Sienkiewicz była porównywana do sławnego ojca? "Wszyscy siedzieliśmy w tym sosie"

Kasia Sienkiewicz, Anna Pawelczyk-Bardyga
Kasia Sienkiewicz była porównywana do sławnego ojca? "Geny muszą jakoś przechodzić" [TYLKO U NAS]
Źródło zdj. gł.: TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Kasia Sienkiewicz w rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą z tvn.pl opowiedziała o początkach swojej muzycznej drogi i tym, czy kiedykolwiek mierzyła się z ocenianiem przez pryzmat znanego nazwiska. Artystka zdradziła również, jak dziś wygląda jej relacja zawodowa z bratem Jackiem, z którym tworzyła Kwiat Jabłoni. "To jeszcze nie jest etap tęsknoty" - wyznała.
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • Czy Kasia Sienkiewicz była oceniana przez pryzmat nazwiska swojego ojca?
  • Jak początku muzycznej kariery z bratem Jackiem wspomina Kasia Sienkiewicz?
  • Czy zespół Kwiat Jabłoni powróci na scenę?

Kasia Sienkiewicz szczerze o dorastaniu w muzycznym domu. Czy sławne nazwisko jej pomogło?

Kasia Sienkiewicz od lat obecna jest na polskiej scenie muzycznej. Wraz z bratem Jackiem stworzyła Kwiat Jabłoni, który szybko zdobył popularność i zgromadził wokół swojej muzyki wierne grono fanów. Nie da się jednak pominąć faktu, że rodzeństwo pochodzi z bardzo muzykalnej rodziny. Ich ojcem jest Kuba Sienkiewicz, lider Elektrycznych Gitar, dlatego artystka już na początku swojej kariery mogła spotykać się z pytaniami o rodzinne dziedzictwo i ewentualne porównania do słynnego taty.

W rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą z tvn.pl Kasia Sienkiewicz została zapytana o to, czy zdarzały się sytuacje, w których ktoś oceniał jej twórczość przez pryzmat nazwiska i zamiast słuchać jej jako niezależnej artystki, patrzył przede wszystkim na jej pochodzenie.

Nigdy mi się tak nie zdarzyło. Jednak ja z Jackiem po prostu funkcjonujemy wśród naszych znajomych, przyjaciół muzyków od liceum, gimnazjum, kiedy tworzyliśmy pierwsze garażowe zespoły i wszyscy siedzieliśmy w tym sosie. Nikt się nie zastanawiał, kto jak ma na nazwisko, tylko graliśmy razem i myśleliśmy o muzyce
- wyznała.

Artystka zauważyła również, że w środowisku muzycznym bardzo często można spotkać dzieci artystów. Jej zdaniem nie powinno to dziwić, ponieważ dorastanie w rodzinie, w której muzyka jest obecna na co dzień, może naturalnie prowadzić do zainteresowania tym samym zawodem. Artystka nie traktuje więc rodzinnych muzycznych tradycji jako czegoś wyjątkowego.

Zresztą nadal tak jest, że po prostu spotykam masę zdolnych muzyków. Masa z nich to są dzieci innych muzyków, starszych muzyków, niekoniecznie na przykład znanych, ale po prostu świetnych. Niektórzy grali nie raz tutaj, w tej operze. I my się nad tym nie zastanawiamy, tylko po prostu chodzi o to, jak się nam gra. Myślę, że to jest dosyć logiczne, że jeżeli widzisz jakiś zawód w rodzinie, to często za nim podążasz, bo po prostu ci się to podoba, jesteś zainspirowany. No co w tym dziwnego?
- dodała.
Kasia Sienkiewicz, Anna Pawelczyk-Bardyga
Kasia Sienkiewicz, Anna Pawelczyk-Bardyga
Źródło zdjęcia: TVN

Kwiat Jabłoni wróci na scenę? Kasia Sienkiewicz zdradziła plany

Kasia i Jacek Sienkiewiczowie od pewnego czasu rozwijają także własne, solowe muzyczne ścieżki. Taki etap pozwala rodzeństwu sprawdzić się w projektach, które niekoniecznie odpowiadają muzycznym upodobaniom drugiej osoby. Nie oznacza to jednak koniec Kwiatu Jabłoni. Artystka ujawniła, że wraz z bratem powoli piszą pierwsze piosenki, które mają w przyszłości zasilić repertuar zespołu.

Oczywiście i ja, i Jacek trzymamy kciuki, że powrócimy. Zresztą mamy już z tyłu głowy datę tego powrotu. Powoli piszemy pierwsze piosenki dla Kwiatu Jabłoni, więc gdzieś tam już się zahacza ta myśl. Ac​zkolwiek to jeszcze nie jest etap tęsknoty, tylko bardziej takiego rozważania, jak było, jak byśmy chcieli, żeby było od tej pory, i jarania się tym, jak jest. Mój brat może teraz grać muzykę elektroniczną, której ze mną by nie grał, bo to nie jest moja muza. A z kolei ja gram coś, czego nie mogłabym z nim grać. I my się po prostu super spełniamy artystycznie i wrócimy do siebie
- podsumowała.
Kwiat Jabłoni
Kwiat Jabłoni
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

CZYTAJ TEŻ: Sarsa miała stanąć na ślubnym kobiercu. "Nie zawsze ci, których kochamy, zostają z nami na zawsze. Czasami przenoszą się do innego świata" [TYLKO U NAS]

Autorka/Autor: Aleksandra Piwowarczyk
Reporter: Anna Pawelczyk-Bardyga