"Szpital św. Anny". Nastolatek z nietypowymi objawami trafił do szpitala. Przedawkował leki?
Kaśka będzie rozmawiała z matką pacjenta na korytarzu.
- To jest substancja, która wpływa na układ nerwowy, a nie wychodzi w podstawowych badaniach toksykologicznych, które zleciłam - zacznie tłumaczyć kobiecie, z czego może wynikać stan jej syna.
Matka pacjentka będzie przerażona.
- Boże, no, ale ja ten lek trzymam w kuchni, w szufladzie. Rzadko z niego korzystam, więc nie sprawdzam. Ale po co Alan miałby go brać? - zapyta.
Dr Hajduk przyzna, że aby wystąpiły objawy, jak u jej syna, trzeba przyjąć bardzo dużą dawkę leku.
- Nie wiem, ale żeby doszło do takiego zatrucia, musiał wziąć ich naprawdę, ale to naprawdę sporo.
Kobieta nie będzie mogła uwierzyć, że jej syn mógł specjalnie przekroczyć dawkę leku.
- Mam kilka opakowań, ale dlaczego on miałby? Przecież to jest rzecz na spokojne dziecko.
Kaśka na spokojnie będzie starała się wyjaśnić, że czasem nastolatkowie nie pokazują na zewnątrz tego, co przeżywają w środku.
- No wie pani, czasami pod cichą, spokojną postawą kryje się to, co dziecko przeżywa naprawdę.
Matka chłopca zasmuci się.
- No ale przecież, skoro on to wszystko zażył, to by znaczyło, że on nie chciał się zabić...
Czy chłopiec naprawdę zażył leki matki? I jeśli tak - to dlaczego to zrobił? Czy dr Hajduk zdoła go uratować? Oglądaj "Szpital św. Anny" w poniedziałek 13 października o 16:50 w TVN.
"Szpital św. Anny". Co wydarzyło się w poprzednim odcinku? Streszczenie 56. odcinka
Rankiem Kaśka Hajduk (Joanna Liszowska) i Maciek Bilewicz (Piotr Stramowski) spotkali się przypadkiem, odprowadzając dzieci do szkoły — dzień zapowiadał się zwyczajnie, choć los miał inne plany. Wspólnie pojechali do „Szpitala św. Anny”, gdzie już czekał mały pacjent z bólem brzucha i strachem w oczach. Jego siostra, młoda kobieta o zmęczonych dłoniach, tłumaczyła, że chłopiec źle znosił szkolny stres, a Kaśka z czułością, lecz i niepokojem, badała jego drobną sylwetkę. Bilewicz dołączył z USG w dłoni — obraz nie pozostawiał wątpliwości: jelito dziecka było skręcone, konieczna była natychmiastowa operacja. Gdy siostra chłopca załamała się, Maciek i Kaśka wspólnie ją pocieszali, jakby jedno zdanie drugiego uzupełniało. Przed zabiegiem lekarz przyniósł chłopcu czerwoną pelerynę i wmówił mu, że jest superbohaterem — tak, by na salę operacyjną wleciał odważnie, nie ze łzami. Kaśka patrzyła na ten gest z ciepłem, którego dawno w sobie nie czuła. Operacja się udała, a wieczorem oboje, każde w swoim domu, wycinali białe gwiazdki dla szkolnych przedstawień swoich dzieci, śmiejąc się przez telefon z przypadkowej zbieżności. Między ich głosami unosiło się coś nieuchwytnego — lekkość, bliskość, może początek czegoś nowego.
Chcesz wiedzieć więcej? CZYTAJ: "Szpital św. Anny", odc. 56. Kaśka i Maciej zbliżyli się do siebie, Kaja poznała sekret Wojtka
"Szpital św. Anny". Gdzie oglądać?
Premierowe odcinki "Szpitala św. Anny" obejrzysz od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN. Serial dostępny jest również na platformie Player.
Autorka/Autor: AG