- Co wydarzyło się w 92. odcinku "Szpitala św. Anny"?
"Szpital św. Anny", odc. 92. Zagadkowy przypadek Rogowskiego i Bilewicza. Pacjent myślał, że żyje w 1989 roku
Maciek (Piotr Stramowski) i Rogowski (Rafał Kosecki) spotkali się na SOR-ze. Widząc zmęczenie Bilewicza, Mirek zaproponował mu kawę. Nagle jednak zaniemówił. Okazało się, że wyciągnął z szafki kubek Zosi i kompletnie się rozkleił. Opowiedział Maćkowi historię o tym, jak Konecka zajmowała się Kalinką na SOR-ze. Bilewicz próbował pocieszyć kolegę. Gdy zaś Mirek został sam, postawił kubek przy zdjęciu lekarki, a potem ruszył do pacjentów.
Kobieta przywiozła na SOR swojego ojca. Mężczyzna był zdezorientowany, nie rozpoznawał córki i zwracał się do niej imieniem nieżyjącej żony. Wcześniej kupił zaś w sklepie kolosalne zapasy cukru i papieru toaletowego. Podczas wywiadu Maciek dowiedział się, że pacjent jest przekonany, iż żyje w 1989 roku. Rogowski podejrzewał początki demencji, a Bilewicz poprosił o konsultację neurologiczną. Wkrótce lekarze zaczęli dyskutować o możliwym udarze.
Nagle mężczyzna zniknął. Maciek i jego córka znaleźli go przed szpitalem. Pacjent był przekonany, że nadal walczy z komunizmem, a szpital jest rządową placówką. Gdy nagle doszło do zaburzeń mowy, Bilewicz był już co raz bardziej pewny, że mężczyzna ma udar. Dalsze badania to potwierdziły. Nagle stan mężczyzny znacznie się pogorszył, nie było z nim kontaktu. Ostatecznie pacjent musiał przejść operację, która zakończyła się pomyślnie. Skrzep został usunięty, a mężczyzna po wybudzeniu zaczął rozpoznawać córkę.
"Szpital św. Anny", odc. 92. Rogowski plotkował o życiu uczuciowym Sabiny
Gdy Rogowski i Maciek dyskutowali o tomografii pacjenta z podejrzeniem udaru, zjawiła się Sabina (Katarzyna Bujakiewicz). Mirek pospiesznie zaczął tłumaczyć koordynatorce SOR konieczność wykonania wszystkich zleconych badań, a Krawczyk zgodziła się na wszystko bez dyskusji - co zdziwiło Rogowskiego i Bilewicza. Mirek miał jednak pewną teorię. Uważał, że przez to, że Strecker (Piotr Cyrwus) wyjechał na konferencję, Sabina nie jest sobą i "usycha z tęsknoty". Maciek nie wierzył w plotki na temat dyrektora i pielęgniarki, jednak Rogowski wiedział swoje. Nieco później Mirek powiedział także koledze, że Strecker ma żonę - osobiście sprawdził to w internecie.
Niedługo później na SOR-ze zjawił się tajemniczy mężczyzna. Szukał Sabiny, a zapytany przez Rogowskiego o powód, wytłumaczył się sprawą prywatną. Mirek powiedział tajemniczemu jegomościowi, gdzie szukać Krawczyk, jednak ta wizyta od razu wzbudziła jego podejrzenia.
Później Rogowski rozmawiał z pielęgniarkami, jedna z nich upomniała go za to, że nie słuchał jej uważnie i cały czas spoglądał w kierunku Sabiny. Krawczyk rozmawiała wówczas z tajemniczym młodym mężczyzną, a Mirek przedstawił pielęgniarkom kolejną teorię na temat jej życia osobistego. Uważał, że Sabina "ma młodego kochanka"! Gdy chwilę później Krawczyk, przechodząc obok niego i pielęgniarek, dała po sobie poznać, że jest w całkiem dobrym humorze, Mirek był już pewien.
- Ona kręci ze Streckerem i tym młodym na zmianę! A nam każe oszczędzać - stwierdził Rogowski.
"Szpital św. Anny, odc. 92. Kaja pomogła Maćkowi. Chodziło o Olka
Olek Bilewicz tego dnia odwiedził szpital. Maciek miał zabrać go na szczepienie, jednak chłopiec najpierw popędził do szpitalnego bufetu, żaląc się na głód. Przy jedzeniu zaczął grymasić - nie chciał iść z ojcem na szczepienie. Wszystko słyszała Kaja (Ada Szczepaniak), która postanowiła pomóc koledze. Dosiadła się do ich stolika, a następnie opowiedziała Olkowi o tym, że kiedyś sama bała się szczepienia, jednak po wszystkim dostała mnóstwo naklejek, a tata zabrał ją na lody. To przekonało Olka. Maciek żartobliwie zaproponował zaś Kai, by dała mu znać, jeśli kiedyś będzie chciała zostać opiekunką.
"Szpital św. Anny", odc. 92. Marta niespodziewanie wróciła do pracy
Marta (Klaudia Koścista) o poranku dostała telefon ze szpitala. Jeden z ratowników nagle się rozchorował i potrzebne było zastępstwo. Poproszono więc Galicę, by przyszła do pracy choćby na kilka godzin. Marta nie planowała jeszcze powrotu, lecz ostatecznie się zgodziła. Gdy Tomek (Piotr Nerlewski) zapytał, czy nie za wcześnie na taki krok, odpowiedziała, że musi to sprawdzić sama. Miała też dość bezczynności, a szpital jej potrzebował.
Galica i Wojtek (Mateusz Mosiewicz) zostali wezwani do napadniętej kobiety. Mąż pacjentki chciał sam rozprawić się ze sprawcami i w tym celu udał się do piwnicy bloku, gdzie, jak przypuszczał, kryli się napastnicy. W karetce u kobiety nastąpiło nagłe zatrzymanie akcji serca. Udało się przywrócić puls, jednak Marta zauważyła na ciele pacjentki bliznę przypominającą ślad po oparzeniu. Cała sprawa wydawała się coraz bardziej nietypowa.
Przed odjazdem do szpitala Galica postanowiła udać się do piwnicy i sprawdzić, co z mężem kobiety. Znalazła go nieprzytomnego. Okazało się, że w piwnicy znajdował się odkryty przewód elektryczny. Wówczas wszystko stało się jasne. Pacjentka wcale nie była ofiarą napaści, a zarówno ona, jak i jej mąż zostali porażeni prądem.
"Szpital św. Anny", odc. 92. Marta podjęła ważną decyzję
Po akcji Wojtek zapytał Martę o jej samopoczucie i ewentualny powrót do pracy. Galica nie wiedziała jeszcze, co pocznie. Musiała jednak pożegnać Fidora, gdyż tego dnia jej ojciec miał wyjść ze szpitala. Gdy nieco później rodzina opuszczała placówkę, matka Galicy zdecydowała, że dziś wszyscy spędzą miło dzień. Zaprosiła nawet Tomka na wspólny obiad, by omówić sprawy związane z ich nadchodzącym ślubem.
Kobieta przyrządziła zupę pomidorową, a gdy wszyscy zasiedli do stołu, zaczęła temat zbliżającej się ceremonii. Była zdania, że Marta i Tomek powinni już zacząć przygotowania, trzeba było wybrać suknię, kościół, salę weselną... Ojciec Galicy wspomniał jednak o pewnej kwestii, która nie dawała mu spokoju, a Tomek nie potrzebował dalszych wyjaśnień. Od razu wiedział, że chodzi o jego ojczyma, przez którego w przeszłości rodzice Marty stracili wszystkie oszczędności.
- Panie Ryszardzie, a co ja mam mu powiedzieć? Nie zaproszę go na ślub? Przecież to jest mój ojciec - wyjaśnił Tomek.
Matka Galicy nagle powstrzymała męża. Uważała, że jakoś uda im się wybrnąć z tej sytuacji, a tego dnia nie chciała o tym myśleć. Marta nagle przyznała, że był to jej pierwszy dobry dzień od dawna. Oznajmiła też bliskim, że postanowiła wrócić do pracy.
Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" emitowane są od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN. Serial jest również dostępny na platformie Player.
Autorka/Autor: Olga Konarzycka