"Szpital św. Anny", odc. 93. Bartek przekroczył wszelkie granice? Nie do wiary, o co oskarżył Kaśkę! [STRESZCZENIE]
- Co wydarzyło się w 93. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać 3. sezon?
"Szpital św. Anny", odc. 93. Tego Rogowski się nie spodziewał. Na SOR trafiła jego była teściowa
Rogowski (Rafał Kosecki) jak co dzień doglądał pacjentów na SOR-ze. Nagle karetka przywiozła 65-latkę z dusznościami. Okazało się, że pacjentka to... jego była teściowa! Rogowski zlecił EKG, po czym zwrócił się do dr. Nawrockiego. Próbował namówić Przemka, by ten zajął się jego pacjentką, a lekarz przypomniał mu jedynie, że jest przecież pediatrą.
- Ty nic nie rozumiesz. To jest moja była teściowa, wredna baba, przez nią wszystko się rozpadło. Ja nie chcę jej dotykać, rozumiesz, a muszę ją zbadać. Jak ja mam do niej teraz mówić? Mamo? - żalił się Rogowski.
W końcu pielęgniarki przekonały Mirka, by zajął się byłą teściową. Kobieta nie zapomniała przy tym wspomnieć, jak dobrze obecnie powodzi się jej córce, która kiedyś była żoną Mirka. Gdy jednak później opuszczała szpital, zmieniła nieco front. Przyznała, że teraz żałuje, iż zapoznała córkę z jej obecnym partnerem, gdyż kobieta wraz z synem mieszka teraz "na końcu świata" i rzadko się widują. Uważała, że rodzina powinna być razem, również Rogowski i jego syn, którzy bardzo za sobą tęskną. Kobieta przyznała, że niepotrzebnie się mieszała i bardzo żałuje. Przeprosiła.
"Szpital św. Anny", odc. 93. Daria próbowała pomóc pacjentce i naraziła się Streckerowi
Irena (Barbara Bursztynowicz) oznajmiła Darii (Marta Wierzbicka), że zapisała się na terapię. Postanowiła rzucić alkohol, czuła, że staje na nogi i zaczyna nowe życie. Zapowiedziała, iż planuje wrócić do męża, jednak najpierw chciała "chwilę pożyć". W szpitalu Daria zajmowała się ciężarną z silnym bólem w podbrzuszu. Na USG Daria nie widziała jednak ciąży. Podejrzewając ciążę pozamaciczną, Bursztyn zleciła rezonans.
Dalsze badania wykazały ciążę bliznowatą, z którą Daria wcześniej miała do czynienia jedynie w podręcznikach. Jej donoszenie było praktycznie niemożliwe, jednak pacjentce bardzo zależało, więc postanowiła poszukać rozwiązania. Okazało się też, że pacjentka miała cesarskie cięcie jako 16-latka, gdy mieszkała w USA. Kobieta zostawiła wówczas dziecko w szpitalu. Daria poinformowała pacjentkę, że jej ciąża jest ciążą wysokiego ryzyka, jednak mogą spróbować ją utrzymać.
"Szpital św. Anny", odc. 93. Daria naraziła się dyrektorowi. Niespodziewanie zjawił się Wroński...
Bursztyn została wezwana przez Streckera (Piotr Cyrwus). Dyrektor chciał, by uzasadniła wykonanie rezonansu u pacjentki, który jego zdaniem nie był konieczny. Ich rozmowę niespodziewanie przerwał... Krzysztof Wroński (Krzysztof Głuchowski), który chciał odebrać świadectwo pracy. Strecker poprosił, by zaczekał i na jego oczach dalej pouczał Darię. Polecił jej zlecać tylko niezbędne badania, zapowiadając, że te droższe będzie weryfikował osobiście. Nagle do rozmowy wtrącił się Wroński.
- Nie żebym się chciał wtrącać, ale wydaje mi się, że raczej należałoby się cieszyć z tego, że się ma tak zdolnych i utalentowanych lekarzy, takich, którzy potrafią zmieniać medycynę. To chyba raczej powód do chwały dla szpitala - powiedział
- Nie potrzebuję pomocy, radzę sobie sama, dziękuję - odparła chłodno Daria.
"Szpital św. Anny", odc. 93. Daria porozmawiała z Wrońskim. Jego słowa ją zszokowały
Później Daria odnalazła Wrońskiego przed szpitalem. Dyrektor przeprosił, że wtrącił się przy Streckerze, jednak ona nie miała mu tego za złe. Krzysiek przyznał, że w jego życiu bywało już lepiej. Powiedział Darii, iż prawdopodobnie będzie musiał wyjechać za granicę, gdyż "w zasadzie nic go już tu nie trzyma". Daria była zaskoczona i wyraźnie poruszona jego słowami.
Gdy wróciła do szpitala, czekała tam na nią matka. Irena opowiedziała o sytuacji córki na terapii i przekazała, że wszyscy uważają, że powinna powiedzieć Wrońskiemu o tym, że jest ojcem jej dziecka, a Bartkowi, że dziecko nie jest jego. Daria była wściekła. O Bartku nie chciała już słyszeć. Krzysztof, jej zdaniem, nie widział zaś dla niej miejsca w swoim życiu.
- Ma inne plany i nie ma w nich miejsca dla mnie - powiedziała, z trudem powstrzymując łzy, a gdy odeszła od matki, rozpłakała się.
"Szpital św. Anny", odc. 93. Kaśka została wezwanie do prokuratury
Kaśka (Joanna Liszowska) o poranku odebrała list. Bartek (Maciej Makowski), który zajadał wówczas kanapki, tajemniczo i nadzwyczaj radośnie zapytał ją, czy to pismo z prokuratury, po czym pożyczył jej "miłego dnia". W drodze do pracy Hajduk zadzwoniła do mecenas Rataj. Poinformowała, że dostała wezwanie na przesłuchanie z prokuratury. Nie wiedziała, czego ono dotyczyło, jednak obawiała się, że Bartek może coś wiedzieć na ten temat.
Na dyżurze Kaśka zajmowała się chłopcem... z podejrzeniem zawału! Wujek dziecka zwlekał z podaniem lekarce namiarów na rodziców chłopca. Okazało się, że są oni narkomanami. Kaśka złożyła zawiadomienie do sądu rodzinnego, by móc podjąć leczenie. Ostatecznie okazało się, że chłopiec niedawno przeszedł zapalenie płuc, a to doprowadziło do zapalenia mięśnia międzyżebrowego. Kaśka uważała, że chłopiec nie jest bezpieczny z rodzicami, a jego wujek zadeklarował, że będzie ubiegał się o opiekę.
"Szpital św. Anny", odc. 93. Szokujący ruch Bartka. Nie do wiary, o co oskarżył Kaśkę
W trakcie dyżuru Kaśka odebrała telefon od mecenas Rataj. To, co usłyszała, kompletnie ją zszokowało. Lekarka szybko zadzwoniła do przyjaciółek i wyraźnie roztrzęsiona powiedziała im o wszystkim. Okazało się, że Bartek złożył zawiadomienie do prokuratury, twierdząc, iż ona dokonała eutanazji na własnym ojcu! Kaśka wyjaśniła, że jej ojciec 8 lat temu zmarł na raka trzustki. Dla wszystkich był to trudny czas, jej matka się załamała, a ona miała wówczas tylko Bartka. Kaśka próbowała zapewnić przyjaciółki, że nigdy nie posunęłaby się do czegoś takiego. Nie musiała, one jej wierzyły.
Wściekła Hajduk opuściła szpital i wpadła do domu. Zaczęła zbierać rzeczy Bartka, które planowała wyrzucić na podjazd. Powiedziała też Majce, że zjawi się ślusarz. Chciała, by Bartek zniknął z jej życia. Gdy Majka zareagowała zdziwieniem, Kaśka wytłumaczyła jej wszystko. Nastolatka była w szoku.
On zwariował - skomentowała.
Nieco później Bartek zjawił się w szpitalu z pretensjami. Był wściekły, że Kaśka wyrzuciła go z domu. Lekarka nie chciała się kłócić w szpitalu, jednak jasno dała do zrozumienia, że Hajduk tym razem przekroczył "wszelkie możliwe granice podłości". Wezwała też ochronę, co skłoniło Bartka do opuszczenia szpitala. Wychodząc, wpadł w windzie na... Darię Bursztyn.
Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" emitowane są od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN. Serial jest również dostępny na platformie Player.pl.