"Szpital św. Anny", odc. 95. Tomek usłyszał sensacyjne wieści o dyrektorze, Kaśka pomogła Maćkowi [STRESZCZENIE]
- Co wydarzyło się w 95. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać 3. sezon?
"Szpital św. Anny", odc. 95. Trudny początek dyżuru Tomka. Lekarz naraził się dyrektorowi
Marta (Klaudia Koścista) i Tomek (Piotr Nerlewski) minęli się w pracy. Ratowniczka chciała, by spędzili nieco czasu razem po pracy, lecz Jaworski obiecał pomóc ojcu, który właśnie wynajął kawalerkę. Zapowiedział jednak, że załatwi wszystko jak najszybciej. Niedługo później otrzymał wezwanie - mężczyzna spadł z dachu domku letniskowego. W drodze na miejsce Tomek usłyszał o problemach Irka (Tomasz Skoczek). Choć dyrektor (Piotr Cyrwus) przedłużył ratownikowi kontrakt, obciął mu świadczenia i liczbę godzin. Artura (Artur Orawczyk) spotkało dokładnie to samo.
Mężczyzna, który wezwał pomoc poinformował ratowników, że ich pacjent spędził 2 dni w domu przy głośnej muzyce. Jego ciężarna partnerka zaczęła podejrzewać, że wrócił do imprezowania i narkotyków. Prawda okazała się jednak inna. Jak ustalił Tomek, mężczyzna robił remont domku, chcąc pokazać ukochanej, że potrafi zadbać o nią i dziecko. W trakcie zatruł się oparami farb i impregnatów.
W drodze do szpitala pacjent stracił tętno, konieczna była reanimacja. Tymczasem w szpitalu pielęgniarka poinformowała Rogowskiego (Rafał Kosecki) o nadjeżdżającej karetce. Mirek był zaskoczony - ratownicy nie uprzedzili ich wcześniej o tym, że wiozą pacjenta. Już na miejscu Tomek przeprosił, wyjaśnił, iż dużo się działo. Chwilę później wezwał go Strecker...
"Szpital św. Anny", odc. 95. Ostra dyskusja Tomka i Streckera. Lekarz nie wytrzymał
Dyrektor poprosił Tomka, aby wyjaśnił powody zamieszania na SOR-ze. Jaworski wytłumaczył, że w całym zamieszaniu zapomniał poinformować o zbliżającej się karetce. Strecker przypomniał, iż to przeciez rutynowa procedura i zagroził wyciągnięciem konsekwencji, jeśli sytuacja powtórzy się w przyszłości. Wówczas Tomek nie wytrzymał. Przypomniał, że ratują ludzkie życie i nie wszystko da się przewidzieć. Streckerowi nie spodobał się jego ton. Tomkowi zaś sposób traktowania ratowników przez dyrekcję...
Dyrektor zasugerował, że Jaworski pozwala sobie na więcej, licząc na to, że "mama go uratuje". Tego dla Tomka było już za wiele.
- Moja mama pracuje na swoje nazwisko, a ja na swoje. Następnym razem radzę się ugryźć w język - powiedział, po czym wyszedł.
"Szpital św. Anny", odc. 95. Maciek martwił się o syna. Nie wierzył w to, co usłyszał w szkole
Maciek (Piotr Stramowski) spotkał się z dyrektorką szkoły Olka. Kobieta przekazała, że chłopiec jest agresywny, popchnął kolegę, a ostatnio zaczął również sprawiać inne problemy - miał trudności z integracją, przeszkadzał w trakcie zajęć, a czasem nie słuchał poleceń nauczycielki. Maćkowi trudno było uwierzyć w to, co usłyszał. Znał przecież swojego syna. Dyrektorka poleciła mu porozmawiać z chłopcem, zaznaczając, że nie pozwoli na agresję ani rozbijanie zajęć.
W domu Olek zapytał ojca, czy jest na niego zły, a Maciek zaprzeczył. Chłopiec wiedział, że to, co zrobił było złe, wyjaśniając, że kolega go "wkurzał". Bilewicz wytłumaczył, że nie jest to powód, by kogoś bić czy popychać. Poprosił Olka, by następnym razem, gdy będzie zły, spróbował z kimś o tym porozmawiać. Zapewnił także, że syn zawsze może na nim polegać.
"Szpital św. Anny", odc. 95. Maciek rozwikłał zagadkę pacjentki i zwierzył się Kaśce
W szpitalu Maciek zajmował się kobietą, która zasłabła na lekcji tańca. Podejrzewał u niej przepuklinę, jednak obraz z USG był mocno zagadkowy. Wyniki krwi pacjentki wskazywały na poważny stan zapalny, Maciek postanowił operować. Na bloku okazało się, że kobieta miała bardzo rzadką przepuklinę Amyanda - w jej worku przepuklinowym znajdował się wyrostek.
W barku Bilewicz spotkał Kaśkę (Joanna Liszowska), która zauważyła, że coś go gryzie. Lekarz opowiedział jej o sytuacji z Olkiem, obwiniał się, że coś przeoczył, zawiódł jako ojciec. Nie chciał jednak dokładać Kaśce problemów. Wiedział, że ich relacja nie była już jak dawniej, a lekarka sama miała poważne problemy przez Bartka (Maciej Makowski). Na odchodne Bilewicz zapewnił jednak Kaśkę, że zawsze będzie po jej stronie.
"Szpital św. Anny", odc. 95. Kaśka postanowiła wesprzeć Maćka radą
Gdy Kaśka odebrała dzieci ze szkoły, zapytała je o Olka. Usłyszała, że chłopiec niezbyt dobrze radzi sobie na zajęciach i nie jest lubiany przez inne dzieci. Dr Hajduk zaproponowała pociechom, by razem odwiedzili Olka. Gdy na miejscu matka Maćka zabrała dzieci na dwóch, ona i Bilewicz zostali sam na sam.
Maciek nie chciał stawiać Kaśki w niezręcznej sytuacji. Hajduk chciała jednak pomóc - choć wiedziała, że ona i Bilewicz nie mogli wrócić do tego, co dawniej, tutaj chodziło o Olka. Maciek nie wiedział, co ma robić. Bardzo obwiniał się o całą sytuację, myśląc o tym, że wychowuje Olka sam. Przyznał, że to on nalegał na dziecko, mama chłopca nigdy nie tego nie chciała. Kaśka poleciła Maćkowi popatrzeć na całą sytuację z dystansem, może nie było tu niczyjej winy. Poradziła Bilewiczowi, by zapisał synka do psychiatry.
"Szpital św. Anny", odc. 95. Tomek usłyszał sensacyjne wieści o Streckerze
Po dyżurze Tomek spotkał się z ojczymem (Piotr Urbaniak) i opowiedział mu o sytuacji z dyrektorem. Gdy ojciec lekarza usłyszał nazwisko Streckera, przyznał, że znał go z czasów, gdy sam prowadził interesy. Nie sądził jednak, że "ktoś taki jak on może zarządzać szpitalem". Gdy Tomek chciał dowiedzieć się więcej, Michał doprecyzował.
- To jest po prostu terminator. Nie sądziłem, że ktoś taki jak on może zarządzać instytucją, w której jednak potrzebne jest jakieś współczucie - stwierdził ojczym Tomka.
Jaworski wspomniał także o Irku i cięciu świadczeń dla ratowników. Wówczas dowiedział się, że Strecker we wszystkich zarządzanych firmach działał bezwzględnie. Cięcia były brutalne, a ludzie nierzadko byli wyrzucani z dnia na dzień. Streckera nie powstrzymywały nawet procesy sądowe. Jak stwierdził ojczym Tomka, jeśli biznes się nie opłacał, zamykał go bez mrugnięcia okiem.
Będąc już w domu, Tomek odebrał wiadomość od Irka. Ratownik usłyszał od dyrektora, że będą cięcia, a jeśli jemu się to nie podoba, może odejść. Jaworski opowiedział Marcie o tym, czego dowiedział się od ojca. Miał wiele obaw, był przekonany, że w tym wypadku los pacjentów nie wygra z pieniędzmi...
Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" emitowane są od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN. Serial jest również dostępny na platformie Player.pl.