- Co wydarzyło się w 88. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać 3. sezon?
"Szpital św. Anny", odc. 88. Marta nie mogła zapomnieć o sytuacji z Makowcem. Rozkleiła się przed majstrem
O poranku Tomek (Piotr Nerlewski) przygotował śniadanie dla Marty (Klaudia Koścista). Ratowniczka nie miała jednak apetytu. W nocy prawie nie zmrużyła oka, cały czas myślała o pielęgniarce, którą postrzelił Makowiec. Tomek powtarzał, że tragiczne zdarzenie nie było jej winą. Galica nie dawała się przekonać, uważała, że przez nią mogła zginąć niewinna dziewczyna.
- Posłuchaj Marta, to nie ty strzelałaś. Nie jesteś odpowiedzialna za to, co zrobił Piotrek - zaznaczył Tomek.
Gdy Marta zaczęła analizować swoje zachowanie z dnia ataku Makowca, Tomek zaproponował, że zostanie dziś w domu. Galica namówiła go jednak, by poszedł do pracy. Tego dnia miał ich odwiedzić majster i naprawić zlew. Wiedziała, że nie będzie sama. Wkrótce pan Staszek zjawił się w mieszkaniu i rozpoczął prace naprawcze, a nawet zaangażował do pracy Martę. Ratowniczka wkręciła kilka gwoździ za pomocą wkrętarki, jednak nagle przypomniała sobie sytuację z Makowcem i kompletnie rozkleiła się przed panem Staszkiem. Mężczyzna zaś próbował ją pocieszyć.
"Szpital św. Anny", odc. 88. Kobieta uwięziona w bankomacie
Tomek został wezwany do nieprzytomnej kobiety z urazem głowy, która została uwięziona w bankomacie w wyniku jego awarii. Był z nią mężczyzna, którego Jaworski telefonicznie, krok po kroku, instruował, co robić, by pomóc pacjentce. Kobieta na chwilę odzyskała przytomność, okazało się, że jest w ciąży. W końcu na miejsce dotarła straż pożarna, która uwolniła uwięzionych. Pacjentka została przewieziona do szpitala.
Później okazało się, że mężczyzna, który pomagał ratownikom na miejscu, wcześniej próbował okraść pacjentkę i groził jej nożem! Gdy wskutek szarpaniny kobieta upadła i straciła przytomność, wezwał pomoc, lecz przez awarię drzwi, nie miał jak uciec. Wkrótce w szpitalu zjawił się mąż pacjentki. Wyszło na jaw, że kobieta nie chciała oddać napastnikowi torebki, gdyż w środku znajdowało się zdjęcie USG ich nienarodzonego dziecka, o które bardzo długo się starali.
"Szpital św. Anny", odc. 88. Zyta zwróciła się do nowego dyrektora. Wspomniała o Wrońskim
Pod opiekę Zyty trafił 49-latek z rakiem wątroby, u którego doszło do pęknięcia guza. Niezbędna była operacja, jednak żaden z dyżurujących chirurgów nie był wówczas dostępny. Zyta zwróciła się do Maćka (Piotr Stramowski). Chirurg miał własnych pacjentów i wywiadówkę syna, jednak w końcu dał się przekonać. Ostatecznie operacja się udała, a Orłowicz była niezwykle wdzięczna Maćkowi. Lekarz wyjaśnił jednak, że na dłuższą metę chirurgia nie może funkcjonować w ten sposób. Brakowało im personelu.
W tej sytuacji Zyta odwiedziła gabinet Streckera (Piotr Cyrwus). Przekazała dyrektorowi, że w szpitalu potrzebny jest nowy chirurg. Strecker zdawał sobie sprawę z problemu, jednak nie mógł znaleźć lekarza na stanowisko. Zyta wspomniała o Wrońskim (Krzysztof Głuchowski), który jeszcze do niedawna był tu dyrektorem. Strecker przyznał, że od razu zatrudniłby Krzyśka, jednak nie było wiadomo, czy Wroński w ogóle się zgodzi. Dodatkowo był on świetnym specjalistą, a to mogłoby sporo kosztować szpital.
Zyta stwierdziła jedynie, że pieniądze zawsze się znajdą, a trzeba ich jedynie poszukać oraz chcieć. Wówczas Strecker nie wytrzymał. Zasugerował, że Orłowicz powinna przestać widzieć w nim wroga i wymienił to, co dotychczas zrobił dla szpitala - porządek na SOR-ze, zatrudnienie psychologa, nowy sprzęt dla Bilewicza.
"Szpital św. Anny", odc. 88. Mirek stanął w obronie koleżanki i odwiedził ranną pielęgniarkę
Sabina (Katarzyna Bujakiewicz) kilkakrotnie upomniała pielęgniarkę Ewę za błędy popełnione w trakcie pracy - i to w dość ostry sposób. Zasugerowała nawet, że może kobieta powinna rozważyć miejsce w nieco spokojniejszym miejscu niż SOR. Rogowski (Rafał Kosecki) postanowił interweniować. Przypomniał, że ich koleżanka z pracy całkiem niedawno przyszła do pracy, a ostatecznie wylądowała na OIOM-ie. Jego zdaniem Sabina nieco o tym zapomniała.
Mirek odnalazł Ewę. Pielęgniarka płakała, cały czas myślała o rannej koleżance. Uważała, że równie dobrze kula mogła trafić ją samą, bała się przychodzić do pracy. Rogowski wyjaśnił Ewie, iż to całkiem normalne, że się boi. Polecił jej nie poddawać się i iść do przodu. Po dyżurze odwiedził zaś ranną Natalię i zamienił z nią kilka słów, a nawet podarował w prezencie swoją ulubioną książkę.
"Szpital św. Anny", odc. 88. Zyta odwiedziła Wrońskiego. Usłyszała kilka gorzkich słów
Zyta przed szpitalem spotkała Tomka i zapytała go o Martę. Jaworski martwił się o ukochaną, która wciąż nie chciała udać się do psychologa. Orłowicz zaznaczyła, że ratowniczka musi sama podjąć tę decyzję, ale "trzeba rozmawiać". Zapytała też Tomka, jak on radzi sobie w tej sytuacji, jednak on zbył ją milczeniem.
Po dyżurze Orłowicz odwiedziła Wrońskiego. Oznajmiła, że rozmawiała ze Streckerem, który zgodził się go zatrudnić. Dziwiła się, dlaczego Krzysiek nie walczy o szpital, w który oboje włożyli tyle serca. Wroński nie wytrzymał. Przyznał, że ma dość. Szpital był dla niego wszystkim, a na koniec potraktowano go jak zwykłego kryminalistę i nikt nie stanął w jego obronie. Krzysiek uważał, że nie ma już do czego wracać.
"Szpital św. Anny", odc. 88. Marta zapomni o Makowcu?
Gdy Tomek wrócił do domu, Marta opowiedziała mu o sytuacji z panem Staszkiem. Uważała jednak, że wyrzucenie z siebie wszystkiego trochę jej pomogło. Przyznała, że minie trochę czasu, zanim wszystko sobie poukłada i przekona samą siebie, że to, co zrobił Piotrek, nie było jej winą. Makowiec był w jej życiu od zawsze i trudno było po prostu o nim zapomnieć. Galica wyznała jednak, że tego dnia po raz pierwszy się uśmiechnęła i "poczuła, że zaczęła stawać na nogi". Nadal nie chciała jednak porozmawiać z psychologiem.
Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" emitowane są od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN. Serial można również oglądać na platformie Player.pl.
Autorka/Autor: Olga Konarzycka
Źródło zdjęcia głównego: x-news