"Szpital św. Anny", odc. 87. Maciek walczył o życie rannej pielęgniarki, Marta naraziła się dyrektorowi [STRESZCZENIE]

"Szpital św. Anny", odc. 87. Maciek Bilewicz, Tomek Jaworski, Marta Galica
"Szpital św. Anny", odc. 87. Strecker pochwalił się sukcesem szpitala. Lekarze byli w szoku...
Co wydarzyło się w 87. odcinku "Szpitala św. Anny"? Do szpitala trafiła pielęgniarka postrzelona przez Makowca. O życie kobiety walczył Maciek Bilewicz. Marta obwiniała się o wszystko i próbowała pomóc kobiecie. Nagrała internetowy apel, w którym poprosiła o oddawanie krwi dla Natalii. Ratowniczka poważnie naraziła się nowemu dyrektorowi. Nie tylko ona...
Z artykułu dowiesz się:
  • Co wydarzyło się w 87. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać 3. sezon?

"Szpital św. Anny", odc. 87. Makowiec postrzelił pielęgniarkę! Jej stan był ciężki

Marta (Klaudia Koścista) ocknęła się po ataku Makowca (Grzegorz Borowski). Zorientowała się, że stalker postrzelił Natalię - nową pielęgniarkę, która dopiero co rozpoczęła pracę w Szpitalu św. Anny. Makowiec został schwytany przez policję. Gdy funkcjonariusze prowadzili go w kierunku radiowozu, groził, że znajdzie Martę i zabije ratowniczkę...

"Szpital św. Anny", odc. 87. Lekarze walczyli o życie rannej pielęgniarki

Ranna pielęgniarka trafiła na SOR w ciężkim stanie. Zosia (Julia Kamińska) i Rogowski (Rafał Kosecki) stwierdzili postrzał w środek brzucha i lewą okolicę podżebrową, kulę przeszły na wylot, a kobieta straciła dużo krwi. Po chwili dołączył do nich Maciek (Piotr Stramowski), który potwierdził u kobiety masywne uszkodzenia wewnętrzne, w tym trzustki, śledziony i jelit. Natalia natychmiast została przewieziona na blok. Wcześniej poprosiła jednak Zosię, by powiadomiła o wszystkim jej narzeczonego.

Marta dowiedziała się od matki, że ojciec nadal był operowany. Chwilę później spotkała Maćka i zapytała go o stan rannej pielęgniarki. Usłyszała, że Natalia musiała zostać intubowana, a jej śledziona i trzustka były w złym stanie. Zdaniem Maćka był to cud, że kobieta żyła. Pojawił się dodatkowy problem - w szpitalu brakowało krwi 0Rh-, która była potrzebna do operacji. Bilewicz polecił poruszyć niebo i ziemię, by ją zdobyć. Już na bloku lekarze byli pewni, Natalia nie przeżyje, jeśli nie dostanie krwi.

W szpitalu zjawił się narzeczony rannej pielęgniarki. Marta wyjaśniła mu wszystko, wyznając, że napastnik ścigał ją, a Natalia znalazła się tam całkowicie przypadkiem. Ukochany Natalii był zrozpaczony, za 2 miesiące mieli brać ślub...

"Szpital św. Anny", odc. 87. Jacek Strecker
"Szpital św. Anny", odc. 87. Jacek Strecker

"Szpital św. Anny", odc. 87. Marta próbowała pomóc rannej pielęgniarce i naraziła się nowemu dyrektorowi

Dyrektor Strecker (Piotr Cyrwus) spotkał się z dziennikarzami i poinformował ich o szczegółach zdarzenia, zapewniając, że ranna pielęgniarka jest w rękach najlepszych chirurgów, a szpital będzie działał dalej. Zapytany o napastnika, szybko uciął jednak temat.

Marta spotkała się z Krystyną Jaworską (Dorota Segda). Prawniczka przekazała jej wieści od kolegi z policji - z uwagi na wielu świadków zdarzenia i nagrania z monitoringu Makowcowi nie uda się wywinąć. Galica poprosiła Jaworską o odblokowanie kanału szpitala, na którym niegdyś rozwijała działalność influencerki. Chciała nagrać apel, poprosić o oddawanie krwi dla rannej Natalii. Krystyna miała wątpliwości, lecz w końcu uległa.

Odzew na apel Marty był ogromny. Pomysł Galicy nie spodobał się jednak nowemu dyrektorowi. Strecker wpadł do gabinetu Krystyny i głośno wyraził swoje niezadowolenie. Marta próbowała wyjaśnić, że chodziło o życie Natalii i wraz z Krystyną chciały jedynie pomóc. Strecker wiedział jednak swoje - ich wcześniejsza strategia zakładała brak gwałtownych ruchów i wyciszenie sprawy.

- Pani już wystarczająco dużo pomogła. Z tego, co wiem, ma pani przez policję zarządzony zakaz opuszczania domu, tak? Niech to będzie dla pani nauką, żeby słuchać mądrzejszych - powiedział ostro, po czym kazał ratowniczce wyjść.

Strecker ostrzegł również Krystynę - jeszcze jedna taka wpadka, a będzie musiał poważnie zastanowić się nad jej przyszłością w szpitalu.

"Szpital św. Anny", odc. 87. Jakie przypadki medyczne zobaczyliśmy w odcinku?

Zosia i Rogowski zajmowali się studentami medycyny przywiezionymi z jednej imprezy. Badania wykazały w ich organizmach obecność m.in. amfetaminy, opiatów oraz trutki na myszy. Jeden ze studentów podejrzewał, że jego kolega chciał zemścić się na koleżance, pochodzącej z lekarskiej rodziny, która dzięki rodzicom miała na uczelni łatwiej niż inni studenci. Ostatecznie okazało się jednak, że to wspomniana dziewczyna podała innym imprezowiczom nielegalne substancje, by stać się lubianą. Nie była jednak świadoma zagrożenia.

Marta spotkała na korytarzu Kaję. Okazało się, że operacja jej ojca zakończyła się pomyślnie. Galica podziękowała przyjaciółce i szybko pobiegła do rodziny.

"Szpital św. Anny", odc. 87. Maćkowi udało się uratować pielęgniarkę. Marta obwiniała się o wszystko

Na bloku Maciek i inni członkowie zespołu w pocie czoła walczyli o życie pielęgniarki. Bilewicz podjął decyzję o usunięciu części uszkodzonych narządów, w tym całej śledziony. Marta czekała pod salą razem z narzeczonym Natalii. Mężczyzna był przerażony. Był z ukochaną od liceum, ich wspólne życie dopiero co zaczęło się układać, planowali ślub i dzieci. Wkrótce Marta przekazała ukochanemu pielęgniarki, że w drodze jest już pierwsza seria przebadanej krwi oddanej przez ludzi, do których dotarł jej apel. Pozostało tylko czekać. Na miejscu zjawił się też przerażony Tomek.

Sytuacja na bloku była dramatyczna. Potrzebna krew dotarła jednak w ostatniej chwili. Operacja zakończyła się pomyślnie. Po wszystkim Bilewicz odwiedził pacjentkę i poinformował ją o wycięciu uszkodzonej śledziony i trzustki. Natalię odwiedziła także Marta. Choć pielęgniarka powiedziała Galicy, że całe zdarzenie nie było jej winą, Marta i tak czuła się odpowiedzialna. Bilewicz próbował pocieszyć ratowniczkę, mówiąc, że gdyby nie jej akcja, Natalia nie umarłaby na stole operacyjnym.

- Gdyby nie ja, to by jej tu w ogóle nie było - stwierdziła w odpowiedzi Marta.

"Szpital św. Anny", odc. 87. Strecker pochwalił się sukcesem przed mediami. Lekarze byli w szoku

Tomek próbował dodać Marcie otuchy. Zaznaczył, że wszystko było winą Makowca, to przecież on strzelał do Natalii. Gdy oboje wychodzili już ze szpitala, zaczepił ich Maciek. Zwrócił ich uwagę na odbywającą się właśnie za ścianą konferencję dyrektora. Strecker ochoczo chwalił się przed mediami sukcesem swojego zespołu, który po całonocnej walce uratował życie Natalii. W obecności mediów podziękował również wszystkim, którzy wzięli udział w akcji Marty - mimo iż wcześniej surowo zganił za nią ratowniczkę...

Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" można oglądać od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN. Serial jest także dostępny na platformie Player.pl.

Czytaj także