Bartek o opiniach po "HP". "Hejterzy przechodzą na moją stronę"   

Hotel Paradise 8: Bartek
Hotel Paradise 8: Bartek o hejcie w sieci, cz. 2
Hotel Paradise 8: Bartek o hejcie w sieci, cz. 2
Hotel Paradise 8: Bartek o hejcie w sieci, cz. 1
Hotel Paradise 8: Bartek o hejcie w sieci, cz. 1
Bartosz Pankowski to z całą pewnością jeden z bardziej kontrowersyjnych uczestników 8. edycji Hotelu Paradise. Jego burzliwe relacje z partnerkami dostarczały widzom wielkich emocji, niestety wielu z nich dawało im upust w komentarzach. Jak Bartek radził sobie z hejtem w sieci?  

Hejt w sieci

Bartek w wywiadzie wyznał, że zupełnie nie był przygotowany na to, jak duże emocje wywoła jego zachowanie w programie. Nie przypuszczał, że w internecie pojawi się tyle nieprzyjemnych komentarzy na jego temat. Najtrudniejszy był początek emisji programu, bo właśnie wtedy wylało się na niego najwięcej hejtu. Najpierw Bartkowi oberwało się za relację z Luizą. Internauci zarzucali mu wtedy, że nie szanuje kobiet i jest wobec dziewczyny chamski. Podobnie komentowano kolejną relację Bartka w programie. Każda kłótnia między nim i Adą wywoływała burzę w internecie.

Hejt na mnie leciał z każdej strony, od rana do wieczora. Gdzie nie wszedłem. Mocne to było. Nie byłem gotowy psychicznie na coś takiego. [...] Było czasami tak, że rzucałem telefon, zostawiałem w domu i wychodziłem na miasto, żeby tego nie czytać 
- powiedział Bartek.

Bartek stał się ulubieńcem widzów

Po 30 odcinkach sytuacja diametralnie się odwróciła i Bartek wraz z Adą stali się ulubieńcami widzów. Wielu hejterów "przeszło" na stronę Bartka, co jego zdaniem jest tylko dowodem, jak zmienne są opinie wyrażane w internecie.

Mam hejterów i mam widzów. Dużo osób twierdzi, że ósmy sezon beze mnie nie istnieje i najwięcej tam wniosłem. Hejterzy przechodzą na moją stronę i twierdzą, że mylili się co do mnie i fajnie, że się zmieniłem. Takie chorągiewki. [...] To jest siła internetu, że każdy jest wyszczekany, a w oczy nikt nie ma odwagi nic powiedzieć
- mówił Bartek.

Zobacz również:

Autor: D. Gancarz

podziel się:

Pozostałe wiadomości