Zuzia żałuje zachowania w "Hotelu Paradise 12"! Odsłania kulisy relacji z Bartkiem. "Krystian zszedł na drugi plan"

Hotel Paradise 12. Zuzia
Zuzia żałuje zachowania w "Hotelu Paradise 12"!
Źródło zdj. gł.: crab
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Wejście Bartka do rajskiej willi na ostatniej prostej przed finałem wywołało prawdziwe trzęsienie ziemi. Widzowie z zapartym tchem oglądali, jak wierna dotąd Krystianowi Zuzia nagle zaczyna tracić głowę dla nowego przystojniaka. W rozmowie przyznaje, że Bartek uderzył w jej najczulszy punkt – okazał się facetem, który stuprocentowo odpowiadał jej fizycznemu ideałowi.

"Krystian zszedł na drugi plan. Żałuję tego"

Patrząc na tamte wydarzenia z perspektywy czasu, uczestniczka nie ukrywa, że czuje dyskomfort, oglądając swoje ówczesne zachowanie na ekranie.

"Jak to teraz oglądam, to żałuję, że w taki sposób wypowiadałam się o tym Bartku i trochę ten Krystian wtedy zszedł tak na drugi plan. Ale to też moje nagłe rozchwianie było spowodowane emocjami, które w sobie tłumiłam przez dłuższy czas w hotelu" – tłumaczy szczerze Zuzia.

Odcinek 25, Sezon 13
Dowiedz się więcej:

Odcinek 25, Sezon 13

Żale do Krystiana: "Byłam opcją rezerwową"

Co tak naprawdę dusiła w sobie Zuzia? Okazuje się, że jej zachowanie wobec Bartka było efektem narastającej frustracji i braku poczucia bezpieczeństwa u boku Krystiana. Dziewczyna cały czas nosiła w sobie urazę o to, jak zaczęła się ich relacja.

"Cały czas miałam w głowie to, że Krystian nie chciał od początku budować ze mną relacji, tylko chciał być z Oliwką (...). Dopiero jak Oliwka powiedziała Krystianowi, że chce być z Denissem, to Krystian zaczął być otwarty na poznawanie się ze mną. Więc cały czas miałam w głowie to, że może Krystian wybrał mnie tylko dlatego, że nie miał innego wyboru" – wyznaje.

Drugim poważnym problemem była bierność partnera: „Odczuwałam bardzo mało inicjatywy ze strony Krystiana. Miałam wrażenie, że ciągle ja pcham tę relację do przodu, a on jest taki troszkę bierny, bo czuje się bezpiecznie i wygodnie”.

Fascynacja Bartkiem czy celowa prowokacja?

Zuzia została zapytana wprost, czy jej nagłe maślane oczy do Bartka były szczere, czy miała to być jedynie lekcja dla dotychczasowego partnera. Okazuje się, że prawda leży pośrodku.

"Zafascynowałam się tym Bartkiem, spodobał mi się i to było szczere z mojej strony (...), ale też z drugiej strony rzeczywiście jakoś chciałam trochę pobudzić Krystiana do większych starań i jakichś zabiegań w moją stronę. Można powiedzieć, że te dwie rzeczy były prawdziwe" – podsumowuje.

Ostatecznie plan Zuzi zadziałał – Krystian musiał mocno zawalczyć o jej względy, co ostatecznie doprowadziło ich aż do finałowego odcinka.

Autorka/Autor: DG