Andrzej celowo przegrał konkurencję w "Hotelu Paradise 12"?! Szokujące wyznanie po finale. "Miałem dość" [TYLKO U NAS]

Hotel Paradise 12. Andrzej
Hotel Paradise 12. Andrzej celowo przegrał konkurencję?
Źródło zdj. gł.: crab
To wyznanie rzuci zupełnie nowe światło na wydarzenia tuż przed wielkim finałem „Hotelu Paradise”. Choć Magda i Andrzej uchodzili za parę z najdłuższym stażem i byli niemal pewniakami do walki o główną wygraną, ich nagłe odpadnięcie na teście wiedzy o partnerze zszokowało widzów. W sieci natychmiast zawrzało od teorii spiskowych, jakoby Andrzej celowo sabotował grę. W najnowszym wywiadzie uczestnik postanowił w końcu wyłożyć karty na stół.

Andrzej przerywa milczenie

Byli parą od pierwszego dnia w rajskiej willi, a ich eliminacja na ostatniej prostej przed Uber Pandorą dla wielu była totalnym zaskoczeniem. Magda i Andrzej odpadli na legendarnym teście wiedzy o partnerze, zdobywając najgorszy wynik. Szybko pojawiły się głosy, że tak słaby rezultat nie mógł być dziełem przypadku. Internauci i pozostali mieszkańcy wprost sugerowali, że Andrzej... podłożył się celowo.

W ekskluzywnym wywiadzie po finale Andrzej postanowił zrezygnować z dyplomacji i zdobył się na maksymalną szczerość. Uczestnik oficjalnie potwierdził to, co wielu podejrzewało.

"W normalnym życiu tworzę relacje inaczej"

Andrzej przyznał, że atmosfera w hotelu oraz wszechobecne intrygi całkowicie go przerosły i zaczęły kłócić się z jego systemem wartości.

"Bardzo dużo mi się już skumulowało w hotelu. Było kilka momentów, w których już czułem się źle i nie chciałem tam być. Ja tworzę relacje zupełnie inaczej w normalnym życiu. Jestem dosyć mocno uczciwą osobą i po prostu brakowało mi tamtego" – wyznaje szczerze Andrzej.

Świadome błędy na prostych pytaniach

Kiedy przyszedł moment ostatecznej próby, w Andrzeju coś pękło. Jak sam mówi, stracił jakąkolwiek chęć do walki o finał. Doszło do tego, że zaczął udzielać błędnych odpowiedzi na pytania, które w normalnych warunkach nie sprawiłyby mu żadnej trudności.

"Kiedy były proste pytania na teście z wiedzy o parach, typu czy słodzę, czy nie słodzę, można powiedzieć, że odpowiadałem źle, bo po prostu nie chciałem już dalej tego ciągnąć" – zdradza w rozmowie.

Brak wiary w wygraną i ogromne zmęczenie

Uczestnik dodał również, że na tamtym etapie kalkulacje matematyczne i punkty karne przestały mieć dla niego jakiekolwiek znaczenie. Liczyło się tylko jedno – powrót do domu.

"Niezależnie, myślę, że i tak byśmy nawet nie wygrali tego, patrząc przez pryzmat tego, ile mieliśmy punktów. (...) Nie interesowało mnie wtedy to za bardzo już. Po prostu nie liczyłem tego, wiedziałem, że i tak nie mamy za bardzo szans, a ja nie chcę już tam być, bo się czuję po prostu źle. To jest troszkę przykre, co mówię, ale tak po prostu było. Ja po prostu miałem dość, tak powiem" – podsumował Andrzej.

Co sądzicie o zachowaniu Andrzeja? Rozumiecie jego decyzję o postawieniu własnego konfortu ponad wygraną, czy uważacie, że powinien walczyć do końca ze względu na Magdę?

Autorka/Autor: DG