- Katarzyna Zawidzka i Maciej Walkowiak - co wiemy o uczestnikach z 11. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia"?
- Kasia Zawidzka i Maciej Walkowiak szczerze o pierwszej nocy po ślubie
- Katarzyna Zawidzka oceniła zachowanie męża. Nie kryła zachwytu
Katarzyna Zawidzka i Maciej Walkowiak - co wiemy o uczestnikach z 11. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia"?
Kasia Zawidzka i Maciej Walkowiak to para, która od początku 11. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wzbudza ogromną sympatię widzów. Kasia - ciepła, empatyczna i pełna pozytywnej energii - zyskała uznanie ekspertów dzięki swojej dojrzałości emocjonalnej i otwartości. Z kolei Maciej to spokojny, wyważony mężczyzna, który stara się do wszystkiego podchodzić z rozwagą i dystansem. Choć na pierwszy rzut oka mogą się różnić temperamentem, to właśnie ta różnorodność sprawia, że idealnie się uzupełniają.
Podczas wesela Maciej rozbrajał Kasię humorem, a ona z kolei nie ukrywała, że czuje się przy nim bezpiecznie i bardzo swobodnie! W trakcie przyjęcia wypowiadała się rodzina i przyjaciele państwa młodych. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że na pierwszy rzut oka para nie wygląda na taką, która poznała się dopiero na uroczystości. Czy to początek wielkiej miłości? Dowiecie się tego w najbliższych odcinkach!
Katarzyna Zawidzka oceniła zachowanie męża. Nie kryła zachwytu
Rozmowa małżonków przy śniadaniu rozpoczęła się od niewinnego tematu snu, który szybko przerodził się w bardziej osobiste wyznania. Kasia przyznała, że po dniu pełnym emocji i stresu zasnęła niemal natychmiast po powrocie do hotelowego pokoju.
"Nie spaliśmy razem. Nie przegadaliśmy nawet tego, jak będziemy spać. Pierwsza brałam prysznic. Jak wyszłam i położyłam się do łóżka, to od razu zasnęłam. Wydaje mi się, że Maciej nie chciał sam podejmować tej decyzji i poszedł do innego pokoju" - wyznała uczestniczka.
Maciej z kolei podkreślił, że kierował się taktem i chciał, by jego nowa żona mogła spokojnie odpocząć po pełnym wrażeń dniu.
"My jeszcze się nie znamy na takim pułapie, żebym od razu wchodził na jej przestrzeń. Do takich rzeczy potrzeba aprobaty drugiej osoby. Trzeba się poznać. Jak Kasia zasnęła, to pogasiłem światła i dałem jej ten spokój, żeby mogła się wyspać" - mówił. Zachowanie Maćka spotkało się z pełnym uznaniem ze strony Kasi, która nie kryła, że jego podejście bardzo ją ujęło.
"To, że wczoraj, powiem kolokwialnie, nie położył mi się do łóżka, było bardzo dobre i pozytywne" - przyznała z uśmiechem.
Autorka/Autor: D.O.
Źródło zdjęcia głównego: tvn