Oliwia ze "ŚOPW" szczerze o rozstaniu z byłym mężem. "Byłam skrajnie niedojrzała"

Oliwia Ciesiółka i Łukasz Kuchta ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia 4"
Karolina ze "ŚOPW 11" odpiera zarzuty. "Nie uważam, że jestem jakimś terrorystą"
Źródło wideo: tvn.pl
Źródło zdj. gł.: X-NEWS
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Oliwia Ciesiółka postanowiła wrócić do jednego z najtrudniejszych okresów swojego życia. Była uczestniczka "Ślubu od pierwszego wejrzenia" opowiedziała o kulisach wieloletniej batalii sądowej z byłym mężem, własnych błędach i emocjach, które towarzyszyły jej po rozstaniu.

Oliwia Ciesiółka i Łukasz Kuchta ze "ŚOPW" zażegnali konflikt

Oliwia Ciesiółka i Łukasz Kuchta poznali się w programie "Ślub od pierwszego wejrzenia". Choć ich małżeństwo zostało zawarte w ramach telewizyjnego eksperymentu, para postanowiła kontynuować związek także po zakończeniu emisji programu. Wspólnie budowali życie i doczekali się narodzin syna, Franka.

Z czasem jednak ich relacja zaczęła się pogarszać. Ostatecznie doszło do rozwodu, a byli małżonkowie przez długi czas pozostawali w konflikcie. Publicznie wymieniali się zarzutami, a jednym z głównych punktów sporu była opieka nad dzieckiem. Ich trudna sytuacja wielokrotnie stawała się tematem dyskusji w mediach społecznościowych.

Po latach napięć między byłymi partnerami nastąpił przełom. Łukasz Kuchta opublikował w sieci szczery wpis, w którym przeprosił Oliwię Ciesiółkę za swoje wcześniejsze działania. Przyznał, że niesłusznie przedstawiał ją w negatywnym świetle i żałuje konsekwencji, jakie miało to dla niej oraz ich syna. Jego słowa szybko odbiły się szerokim echem w internecie, a sama Oliwia Ciesiółka postanowiła odpowiedzieć mężowi i publicznie podziękowała za jego słowa.

Oliwia Ciesiółka ze "ŚOPW" o rozstaniu. Wyznała, jakie popełniła błędy

Teraz Oliwia Ciesiółka postanowiła wrócić do czasów małżeństwa z Łukaszem Kuchtą w nieco szerszy sposób. Była uczestniczka "Ślubu od pierwszego wejrzenia" napisała bowiem e-booka, w którym wyjaśniła, co wydarzyło się w jej życiu. Nagrała także rolkę promującą pozycję. Oliwia Ciesiółka wyznała, że zawsze chciała rozstać się z byłym mężem w zgodzie. To się jednak nie udało, a byli partnerzy długo walczyli ze sobą w sądzie. Oliwia Ciesiółka dodała, że z perspektywy czasu uważa, że zachowywała się bardzo niedojrzale.

"Rozstajemy się w zgodzie i szczunku - takie zdanie padło z moich ust, gdy miałam 25 lat i rozstawaliśmy się z Łukaszem. Pytaliśmy się z Łukaszem, dlaczego pomimo tych słów skończyło się pięcioletnią batalią w sądzie. Dzisiaj przyznaję się bez bicia, byłam skrajnie niedojrzała, zarówno pisząc to oświadczenie, jak i długo, długo później. Przyznaję się do tego otwarcie, bo dałam się wciągnąć w absolutny obłęd. Przez lata obsesyjnie wartowałam pisma procesowe, szukałam dowodów, analizowałam każde zdanie drugiej strony. Siedziałam nocami nad dokumentami, analizując każde kłamstwo, myślałam, że prawda się obroni, jeśli tylko znajdę odpowiedni dowód. Wydawało mi się, że sędzia będzie z taką samą gorliwością analizował te pisma jak ja i tak naprawdę traciłam jedynie bezcenny czas, który mogłam poświęcić synowi na odpieranie ataków, które tak naprawdę nigdy nie powinny mieć miejsca" - wspominała Oliwia Ciesiółka.

W dalszej części swojej wypowiedzi Oliwia Ciesiółka wyjaśniła, że dopiero z biegiem lat zrozumiała, gdzie razem z Łukaszem Kuchtą popełnili błąd. Uczestniczka eksperymentu dodała, że udało się jej naprawić relacje z byłym ukochanym i chciałaby, aby z ich historii mogły skorzystać również inne pary w podobnej sytuacji.

"I dopiero po czasie zrozumiałam, jakie to było naiwne i może to teraz będzie kontrowersyjne, co powiem, ale dla systemu nasz dramat życia nie ma większego znaczenia. Prawda jest taka, że dla sądu jesteśmy tylko kolejnym stosem akt do odhaczenia, a my w tym czasie tracimy chwile, których tak naprawdę nikt już nam nigdy nie zwróci. Kiedy i w jaki sposób przerwaliśmy ten moment, jak udało nam się wypracować tę nić porozumienia, jak zaczęliśmy ze sobą współpracować. Podałam tam dwie żelazne zasady naszej komunikacji, która tak naprawdę tę komunikację ustawiła na nowo. Ja tam byłam i właśnie dlatego m.in. napisałam tę książkę" - wyznała.

Oliwia Ciesiółka i Łukasz Kuchta ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia 4"
Oliwia Ciesiółka i Łukasz Kuchta ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia 4"
Autorka/Autor: AP