- Na co choruje Adrian Szymaniak?
- Na jakim obecnie etapie jest leczenie Adriana Szymaniaka?
- Jakie są najnowsze wyniki badań Adriana Szymaniaka?
- Jaki jest koszt terapii Adriana Szymaniaka?
Nowe wyniki badań Adriana Szymaniaka. Uczestnik "ŚOPW" wspomniał o braku odchyleń
Historia Adriana Szymaniaka z trzeciej edycji programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" już od kilku miesięcy chwyta serce fanów. W lipcu 2025 roku mężczyzna usłyszał diagnozę glejaka IV stopnia - jednego z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu. Od tego czasu jego życie nieodłącznie wiąże się z lekarskimi wizytami, operacjami i wprowadzonymi radio i chemioterapiami.
W jednej z najnowszych relacji na Instagramie, uczestnik "ŚOPW" pochwalił się jednak nieco bardziej pozytywnymi wieściami. Jak ujawnił - po ostatniej wizycie w Bydgoszczy otrzymał kolejną porcję chemioterapii, a z najnowszych badań krwi wynika, że stan jego organizmu osiągnął znaczącą poprawę.
Popołudniowe dzień dobry. Długie przedpołudnie za mną - od rana byłem w Centrum Onkologii w Bydgoszczy i wychodzę z kolejną porcją chemii na wynos. Tym samym od jutra rozpoczynam IV cykl podtrzymujący z Temodalem. Na szczęście wyniki się trochę odbiły. Plusem jest to, że mój organizm pokazuje siłę do walki - czerwone krwinki się odbudowały, a wszystkie inne wyniki są w normie, bez żadnych odchyleń- przekazał w relacji.
Mężczyzna podkreślił jednak, że już niebawem czeka go dogłębna analiza procesu leczenia, która umożliwi ocenę postępów w walce z nowotworem.
Za tydzień czeka mnie wizyta u prof. Macieja Harata oraz szczegółowa analiza procesu leczenia - porównanie efektów i badań obrazowych od stycznia, aby ocenić postępy i dynamikę zmian. Dziękuję Wam za wsparcie- dodał.
Adrian Szymaniak korzysta ze specjalnej terapii. Jej koszt jest ogromny
Warto wspomnieć, że Adrian Szymaniak wciąż kontynuuje zbiórkę funduszy na dalsze leczenie terapią TT Fields Optune - hamującą rozwój komórek nowotworowych. Koszt miesięcznego noszenia sprzętu to aż 120 tys. złotych, a zalecany czas jego używania to ponad 2 lata.
W naszym kraju koszt miesięczny takiej terapii to 120 tysięcy złotych. Na początku należy zapłacić za dwa miesiące z góry. Aby przyniosła efekty sprzęt należy nosić na głowie minimum 75% czasu - w ciągu dnia i nocy. Akumulatory zmienia się co kilka godzin, a cały aparat nosi w niewielkiej torebce lub plecaku. Zalecany czas używania sprzętu to ponad 2 lata- napisał w treści instagramowego posta.
Na ten moment kwota docelowa zbiórki to 3 miliony złotych. Pieniądze pokryją nie tylko koszty terapii, lecz także kolejne procesy leczenia.
Każdą złotówkę obecnie wydajemy na wizyty u specjalistów, leki i suplementy. Chcemy żyć z naszą rodziną ze spokojnym umysłem i sercem, nie martwiąc się o podstawowe koszty życia- czytamy na stronie.
CZYTAJ TEŻ: Adrian Szymaniak ze "ŚOPW" ma ważny powód do świętowania. "Czas mija szybko"
Autorka/Autor: Aleksandra Piwowarczyk
Źródło zdjęcia głównego: Player