Dramatyczne wyznanie Anity ze "ŚOPW" w sprawie choroby męża. "Teraz sama potrzebuję siły"

Projekt bez nazwy (52)
Ignacy Liss i Piotr Głowacki w "pytaniach od czapy"
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Anita Szydłowska-Szymaniak i Adrian Szymaniak przechodzą przez najtrudniejszy test w swoim wspólnym życiu. Kilka miesięcy temu u Adriana zdiagnozowano glejaka. Choć rodzina dzielnie stawiała czoła chorobie, niedawno uderzył kolejny cios: guz uodpornił się na dotychczasową terapię, zmuszając lekarzy do wdrożenia drastycznego planu awaryjnego. Po tym, jak poruszony Adrian Szymaniak zdecydował się przekazać te wieści fanom, milczenie postanowiła przerwać Anita Szydłowska-Szymaniak. W emocjonalnym i niezwykle szczerym wpisie wyznała, że choć dotąd starała się być opoką dla męża, teraz sama rozpaczliwie potrzebuje siły.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Na co choruje Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia"?
  • Co Anita Szydłowska-Szymaniak napisała o stanie zdrowia swojego męża?
  • Jak czuje się Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" po wznowie guza?
  • Gdzie znaleźć link do zbiórki na leczenie Adriana Szymaniaka?
  • Na czym polega nowy plan leczenia guza mózgu u Adriana Szymaniaka?

Adrian Szymaniak mierzy się z nawrotem choroby

Wiadomość o chorobie Adriana Szymaniaka-Szymaniak wstrząsnęła tysiącami widzów, którzy od lat kibicują parze skojarzonej przez telewizyjne kamery. Diagnoza glejaka zmusiła małżonków do natychmiastowej i bezkompromisowej walki o każdy dzień. Niestety, ostatnie wyniki badań przyniosły niepokojące informacje - nowotwór okazał się sprytniejszy, niż zakładali specjaliści.

Stało się tak, że guz odbił. Mimo czepka, mimo chemii, która szła w dobrym kierunku, guz po prostu jest na tyle inteligentny, na tyle odporny, że znalazł sobie odporność na tabletkę, którą przyjmuję. Więc teraz idziemy w plan B. Inna chemia we wlewach plus lek do tego. Zobaczymy, w jakim kierunku teraz pójdzie dalsze leczenie
- przekazał Adrian Szymaniak.

Wdrożenie nowej metody leczenia to ogromne obciążenie dla organizmu mężczyzny, ale i wielka próba dla całej rodziny, która uczy się funkcjonować w cieniu śmiertelnie niebezpiecznej choroby.

Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak ze "ŚOPW"
Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak ze "ŚOPW"
Źródło zdjęcia: TVN

Anita Szydłowska-Szymaniak zabrała głos w sprawie choroby męża

Anita Szydłowska-Szymaniak nie ukrywa, że nagłe upublicznienie informacji o pogorszeniu stanu zdrowia przez Adriana Szymaniaka było dla niej zaskoczeniem. Przez długi czas para starała się chronić swoją prywatność i zmagać z trudami onkologicznej codzienności z dala od błysków fleszy i komentarzy w mediach społecznościowych.

Gdy prawda wyszła na jaw, Anita Szydłowska-Szymaniak zdecydowała się na osobisty komentarz na swoim profilu, w którym podziękowała fanom za natychmiastową reakcję i spływające zewsząd słowa wsparcia.

Nie spodziewałam się tego, że Adrian postanowi podzielić się ostatnimi ciężkimi przejściami. Przeżywaliśmy to wszystko w ciszy i bez rozgłosu. Najważniejsze jest zdrowie i czas z rodziną. Aktualizacja stanu zdrowia dostępna jest na linku pomagam.pl. Dziękuję wam wszystkim za słowa wsparcia i za wyrozumiałość. Przepraszam wszystkich, chciałabym dawać siłę wszystkim, ale teraz sama jej potrzebuję. Walczymy dalej i nie poddajemy się
- napisała.

W sieci została zorganizowana oficjalna zbiórka na leczenie i rehabilitację Adriana Szymaniaka w serwisie pomagam.pl. Anita Szydłowska-Szymaniak zaapelowała do internautów o pomoc, podkreślając, że w tej trudnej batalii liczy się każda złotówka oraz każda dobra myśl skierowana w ich stronę. Para uchodzi za wzór walki o rodzinne szczęście, a ich niezłomna postawa inspiruje tysiące osób zmagających się z podobnymi dramatami.

Wpis Anity Szydłowskiej-Szymaniak
Wpis Anity Szydłowskiej-Szymaniak
Źródło zdjęcia: Instagram

Czytaj też: Adrian ze "ŚOPW" przekazał bolesne wieści rok po otrzymaniu diagnozy. "Nastąpiła wznowa choroby"

Autorka/Autor: MO