Vincent Pastore nie żyje. Zmarł w wieku 80 lat
Jak podają amerykańskie media, Vincent Pastore został odnaleziony martwy w swoim mieszkaniu na Bronksie w Nowym Jorku. Ciało znalazł jego wieloletni znajomy Stephen Villano, zaniepokojony długim brakiem kontaktu z przyjacielem. Na miejsce wezwano służby, jednak nie było już możliwości udzielenia mu pomocy.
Okoliczności śmierci nie budzą podejrzeń. Według dostępnych informacji wszystko wskazuje na to, że aktor zmarł z przyczyn naturalnych. Nie ujawniono oficjalnej przyczyny zgonu, a sprawa nie ma zostać skierowana do lekarza sądowego.
Jak przekazał menedżer Vincenta Pastore, z aktorem nie można było się skontaktować przez kilka dni przed odnalezieniem jego ciała. Zaledwie kilka tygodni wcześniej artysta świętował swoje 80. urodziny.
Vincent Pastore zagrał w wielu popularnych produkcjach
Choć największą rozpoznawalność przyniosła mu kreacja w "Rodzinie Soprano", Vincent Pastore przez lata regularnie pojawiał się także w innych produkcjach filmowych. W jego dorobku znalazły się między innymi role w filmach "Chłopcy z ferajny", "Życie Carlita" oraz "Czcigodni mordercy". Charakterystyczny wygląd i ekranowa charyzma sprawiały, że często obsadzano go w rolach związanych ze światem mafii i przestępczości zorganizowanej.
Vincent Pastore urodził się 14 lipca 1946 roku. Zanim rozpoczął karierę aktorską i ukończył studia na Uniwersytecie Pace, służył podczas wojny w Wietnamie. W późniejszych latach pracował jako kierowca limuzyny. To właśnie wtedy poznał aktorów Matta i Kevina Dillonów, a ich znajomość otworzyła mu drzwi do pierwszych występów przed kamerą.