- W jakich okolicznościach zginął ojciec Zoi Skubis?
- Kiedy zginął ojciec Zoi Skubis?
- Jak dziś żałobę po stracie ojca postrzega Zoja Skubis?
- Czy Zoja Skubis realizuje dziś niespełnione marzenia ojca?
Zoja Skubis ujawniła kulisy śmierci ojca. Co doprowadziło do tragedii?
Zoja Skubis zdobyła popularność nie tylko dzięki aktywności w mediach społecznościowych, ale przede wszystkim za sprawą swoich imponujących osiągnięć sportowych. W maju 2025 roku zapisała się w historii jako najmłodsza Polka, która stanęła na szczycie Mount Everestu. Pasję do gór odziedziczyła po ojcu, Wojciechu Skubisie, doświadczonym wspinaczu, który zginął 5 marca 2020 roku podczas wyprawy na jeden z pięciotysięczników w rosyjskim Kaukazie.
W podcaście "WojewódzkiKędzierski" 21-latka wróciła pamięcią do tamtych wydarzeń, wspominając, że ciężar żałoby towarzyszy jej do dziś. Choć nauczyła się żyć z poczuciem pustki, wciąż zdarza jej się zastanawiać, czy tragedii można było zapobiec.
Mój tato zginął sześć lat temu, więc ja dalej jestem młoda, ale przez sześć lat dużo sobie wytłumaczysz w głowie i wiele zrozumiesz. [...] Ja uważam, że żałoba to jest ciężar. Śmierć kogoś bliskiego to jest taki ciężar, który niesiesz już całe życie. Tylko to nie jest tak, że on się staje lżejszy, tylko ty po prostu stajesz się silniejszy. [...] Dalej się zastanawiam nad tym, jak to by było. Czy można było tego jakoś uniknąć. Już coraz rzadziej, ale jednak- wyznała.
Skubis zdradziła również, że podczas feralnej wyprawy jej ojciec oddzielił się od partnera. To właśnie samodzielne kroki doprowadziły do tragedii.
[Tata - przypis. red.] zaczął sam schodzić. Rozdzielili się z partnerem- dodała.
Zoja Skubis realizuje niespełnione marzenia ojca? Te słowa padły wprost
W dalszej części wpisu, Zoja Skubis odniosła się do nieprzychylnych komentarzy internautów, sugerujących, iż zdobywając kolejne szczyty, realizuje niespełnione marzenia ojca. Jak sama podkreśla - dziś konsekwentnie spełnia własne cele, które sama dla siebie wyznaczyła.
To jest po prostu moje życie, moja historia, ja to lubię. A ludzie cały czas próbowali mi wmówić, że to jest jakaś niespełniona ambicja taty i jakiś hołd. To mnie zaczęło troszeczkę później wkurzać- podsumowała.