Michał Wiśniewski pogrążony w żałobie. Odszedł jego przyjaciel. "Nie dało się go nie kochać"

Michał Wiśniewski
Dlaczego córki Michała Wiśniewskiego nie jarają media?
Źródło wideo: TVN
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Michał Wiśniewski przekazał fanom bardzo smutną wiadomość. Po niemal 18 latach odszedł jego ukochany kot Gucio, który przez lata był częścią życia jego najbliższej rodziny. Muzyk pożegnał pupila we wzruszającym wpisie. "Udowodniłeś mi, że można pokochać wbrew sobie" - podkreślił.
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • O czyjej śmierci poinformował Michał Wiśniewski?
  • Ile lat żył pupil Michała Wiśniewskiego?
  • Jak nazywał się pupil Michała Wiśniewskiego?
  • W jakich okolicznościach pupil trafił do rodziny Michała Wiśniewskiego?
  • Jak Michał Wiśniewski pożegnał pupila?

Michał Wiśniewski pożegnał ukochanego kota. Gucio był z nim przez niemal 18 lat

Smutne wieści płyną prosto z najbliższej rodziny Michała Wiśniewskiego. W najnowszym poście na Instagramie, lider zespołu Ich Troje poinformował o śmierci swojego kota Gucia, który towarzyszył mu przez niemal 18 lat. Artysta opublikował na Instagramie czarno-białe zdjęcie ze swoim pupilem i wrócił wspomnieniami do początków ich wspólnej historii.

Nigdy nie przepadałem za kotami. Do tego jestem na nie uczulony. Los najwyraźniej uznał, że to idealny scenariusz na dowcip - i podrzucił mi kota na prawie 18 lat
- napisał w treści posta.

Okazuje się, że życie Gucia od samego początku było naznaczone tragedią. Kot trafił do rodziny po dramatycznym zdarzeniu w stadninie koni. Przyniosła go Etiennette, córka Michała Wiśniewskiego, a następnie opiekę nad nim przejęła mama artysty.

Gucio zaczął życie od tragedii. Eti przyniosła go ze stadniny koni, gdzie pies zagryzł cały miot razem z jego kocią mamą. Przeżył tylko on - najmniejszy, a najbardziej uparty. Zaopiekowała się nim moja mama i tak został z nami na prawie 18 lat
- dodał.

Michał Wiśniewski podziękował pupilowi za wspólne lata. Wspomniał o kolejnych etapach życia

W dalszej części wpisu, Michał Wiśniewski ujawnił, że Gucio przez lata był świadkiem kolejnych etapów jego życia. Towarzyszył mu zarówno w spokojnych chwilach, jak i podczas intensywnego życia zawodowego. Mimo alergii i początkowego dystansu do czworonoga, wokalista nie krył wdzięczności za wspólne 18 lat.

Kot, który nie powinien dożyć pierwszego tygodnia, przeżył wszystko: przeprowadzki, trasy, hałas i całe nasze szalone życie. No i mnie - kichającego przy każdej próbie głaskania. Alergia alergią, ale Gucio miał w sobie coś, przez co nie dało się go nie kochać. Nawet jak się "nie przepada za kotami". Dziś odszedł. Dziękuję Ci, Stary. Udowodniłeś mi, że można pokochać wbrew sobie. Żegnaj, Gucio
- podsumował.
Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

CZYTAJ TEŻ: Pola Wiśniewska musi codziennie słuchać Ich Troje. Wszystko przez żądanie syna. "Czuję się zraniona"

Autorka/Autor: AP