TYLKO ONLINE

Córka Joanny Krupy poszła do pierwszej klasy. "To katolicka szkoła" [TYLKO U NAS]

00013000 (7)
Dlaczego Joanna Krupa posłała córkę do szkoły katolickiej? Wyznała całą prawdę o zasadach placówki [TYLKO U NAS]
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Córka Joanny Krupy oficjalnie rozpoczęła swoją przygodę z pierwszą klasą. W rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą znana modelka otworzyła się na temat lęków i stresu, jakie towarzyszą jej córce w nowej rzeczywistości. Gwiazda nie ukrywa, że rozłąka w tak ważnym dniu była dla niej wyjątkowo trudnym doświadczeniem, zważywszy na fakt, iż ze względu na obowiązki zawodowe w Polsce nie mogła osobiście zaprowadzić dziewczynki do placówki.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jak ma na imię córka Joanny Krupy i kiedy się urodziła?
  • Do jakiej szkoły chodzi córka Joanny Krupy, Asha-Leigh?
  • Dlaczego Joanna Krupa wybrała dla córki szkołę katolicką?
  • Co Joanna Krupa powiedziała o pierwszym dniu szkoły swojej córki?
  • Czego obawia się córka Joanny Krupy w pierwszej klasie?
  • W jakich wartościach Joanna Krupa wychowuje swoją córkę Ashę?
  • Jakie zasady obowiązują w katolickiej szkole córki Joanny Krupy?
  • Przed czym Joanna Krupa chce uchronić swoją córkę w przyszłości?
  • Czy Joanna Krupa sama chodziła w dzieciństwie do szkoły katolickiej?

Do jakiej szkoły poszła córka Joanny Krupy?

Wybór odpowiedniej placówki edukacyjnej dla 6-letniej Ashy-Leigh był dla Joanny Krupy sprawą kluczową. Jak przyznała w rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą, gwiazda zdecydowała się posłać córkę do prywatnej szkoły katolickiej - tej samej, do której dziewczynka uczęszczała już w okresie przedszkolnym. Modelka podkreśla, że kluczową zaletą tego miejsca jest nie tylko wysoki poziom nauczania i bliska odległość od domu, ale przede wszystkim bezwzględny rygor w kwestii zachowania uczniów. W placówce panuje całkowity brak tolerancji dla zjawiska tzw. bullyingu, czyli znęcania się czy niegrzecznego traktowania rówieśników - dzieci naruszające zasady szacunku są natychmiast usuwane ze szkoły, co daje modelce ogromne poczucie spokoju o bezpieczeństwo córki.

Ma super szkołę, zaledwie pięć minut ode mnie, co jest ogromnym plusem. W każdej chwili, kiedy czegoś potrzebuje, jesteśmy blisko. To katolicka i bardzo pozytywna szkoła. Nie muszę się w niej martwić o bullying, czyli o to, że dzieci będą źle ją traktowały. Często zdarza się, że w szkołach są niegrzeczne dzieci, ale tutaj od razu pożegnaliby się z takim uczniem. To dobrze, bo nie muszę się o to martwić. Poziom nauczania jest wysoki
- powiedziała Joanna Krupa.

Joanna Krupa, która sama wychowała się w wierze katolickiej i uczęszczała do podobnych placówek, uważa, że to właśnie tam młodzi ludzie otrzymują najlepszy fundament moralny oparty na szacunku do drugiego człowieka. Mimo że modelka daje córce w przyszłości wolną rękę w kwestii wyboru własnej drogi życiowej i światopoglądu, na ten moment zależy jej na przekazaniu tradycyjnych wartości.

Sama chodziłam do katolickiej szkoły i do kościoła. Myślę, że każdy ma prawo wierzyć w to, w co chce. Dla mnie najważniejsze jest to, aby wyrosła na osobę, która szanuje innych i jest dobrym człowiekiem. Myślę, że w katolickiej szkole właśnie tego uczą – szacunku do innych, odpowiedniego odnoszenia się do ludzi, a także wiary. Jest to dla mnie bardzo ważne, ponieważ sama zostałam tak wychowana. Kiedy będzie starsza i zdecyduje inaczej, będzie to już jej decyzja. Myślę jednak, że taka szkoła dba o to, aby dzieci wyrosły na dobrych ludzi. Jeśli ktoś źle traktuje inną osobę, nie może dalej chodzić do tej szkoły, ponieważ nie ma tam na to przyzwolenia
- przyznała.
Joanna Krupa i Anna Pawelczyk-Bardyga
Joanna Krupa i Anna Pawelczyk-Bardyga

Czego Joanna Krupa chce nauczyć córkę?

Rozłąka w pierwszym dniu nauki z pewnością nie należała do łatwych, jednak troska i mądre wsparcie, jakie Joanna Krupa przekazuje córce, pozwolą dziewczynce z sukcesem wejść w świat szkolnych obowiązków. Chociaż mała Asha-Leigh mocno stresuje się natłokiem obowiązków i codziennymi zadaniami domowymi w pierwszej klasie, gwiazda dba o to, by córka budowała w sobie poczucie własnej wartości, siłę i umiejętność stawiania granic w relacjach z ludźmi.

Smutno mi, że tak wyszło i akurat jestem tutaj w czasie, gdy ona zaczyna swój pierwszy dzień szkoły. Wiem, że dla niej było to trudne, bo za mną tęskni, a ja nie mogłam odprowadzić jej do szkoły. Jednocześnie się cieszę, bo wiem, że będzie się świetnie bawiła. Kocha swoje koleżanki, a ta szkoła również jest bardzo fajna. Wiem, że stresowała się pierwszą klasą i często wspominała, jak bardzo chciałaby wrócić do przedszkola. Mówi, że nie chce być dorosła, że chce zawsze być mała i mieć mamę przy sobie. Wie, że kiedy będzie starsza, mama nie zawsze będzie z nią i wszystko się zmieni. Myślę jednak, że będzie dobrze. Po tylu tygodniach wakacji trudno jest wrócić do szkoły. Pamiętam, że kiedy sama chodziłam do szkoły, powroty po tak długiej przerwie zawsze były trudne. (...) Ona przejmuje się tym, że w pierwszej klasie codziennie będzie miała zadanie domowe. Mówię jej: "Nie martw się, jesteś mądra, a mama ze wszystkim ci pomoże". Najbardziej lubi zostawać po lekcjach, bo wtedy bawi się z koleżankami i miło spędza z nimi czas.
- zdradziła modelka.

Joanna Krupa zdradziła również czego chciałaby nauczyć córkę, na jakich wartościach najbardziej jej zależy.

Chciałabym ją nauczyć, aby odchodziła, kiedy ktoś źle ją traktuje, nie dawała sobą pomiatać, zawsze miała do siebie szacunek, była silna i miała grubą skórę. Myślę, że to bardzo ważne, ponieważ wtedy łatwiej jest odejść z różnych trudnych sytuacji - niezależnie od tego, czy chodzi o relacje z koleżankami, czy w przyszłości z chłopakiem. Chciałabym, aby walczyła o siebie, znała swoją wartość i nie pozwalała nikomu źle się traktować - ani koleżance, ani koledze, ani w dalekiej przyszłości chłopakowi. Żeby znała swoją wartość i kochała samą siebie
- podsumowała.
Joanna Krupa z córką
Joanna Krupa z córką
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

Czytaj też: Joanna Jabłczyńska wspomina rozwód rodziców. "Było mi cholernie trudno" [TYLKO U NAS]

Autorka/Autor: Monika Olszewska
Reporter: Anna Pawelczyk-Bardyga