Kasia Sienkiewicz długo zaprzeczała, kto jest jej ojcem. "Tata nie był mi w stanie za bardzo pomóc"
- Kto jest ojcem Kasi Sienkiewicz
- Dlaczego Kasia Sienkiewicz i jej brat ukrywali powiązania z ojcem
- Dlaczego Kasia Sienkiewicz nie ukrywa już powiązania z Kubą Sienkiewiczem
Kasia Sienkiewicz o ukrywaniu powiązań z ojcem podczas działalności Kwiatu Jabłoni
Kasia i Jacek Sienkiewiczowie zdobyli popularność jako Kwiat Jabłoni. Stworzyli popularne utwory i zostali docenieni przez fanów. Na początku niewiele osób zdawało sobie sprawę, że są dziećmi sławnego muzyka - Kuby Sienkiewicza. Rodzeństwo nie afiszowało się z tym, że ich tata jest liderem Elektrycznych Gitar. W rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą dla tvn.pl artystka wyjaśniła, dlaczego dziś z dumą występuje jako Kasia Sienkiewicz.
- My rzeczywiście z Jackiem początkowo, przez dłuższy czas, myślę, że przez pierwsze mniej więcej dwa lata naszego istnienia, może półtora roku, mówiliśmy o sobie oczywiście Kwiat Jabłoni i pytani o to, czy jesteśmy dziećmi naszego taty, mówiliśmy, że nie. Wszędzie mówiliśmy, że absolutnie nie i zostawialiśmy w jakiegoś rodzaju zadziwieniu dziennikarzy, ale twardo się tego trzymaliśmy. I dopiero, kiedy poczuliśmy, że jesteśmy, rzeczywiście ludzie nas polubili za to, jacy my jesteśmy, że nie mają żadnych skojarzeń pobocznych - wyjaśniła Kasia Sienkiewicz.
Na własną markę najlepiej pracować samemu, ale moim zdaniem to nie jest tak, że znani rodzice są jakoś szczególnie w stanie pomóc, no chyba, że rodzic jest, nie wiem, Johnnym Deppem albo jakimś po prostu totalnie odlotowym. Mój tata nie jest Johnnym Deppem i nie był mi w stanie za bardzo pomóc, szczerze mówiąc, chociaż nawet przez pewien czas chciał, ale nie mógł, więc ważne jest to, żeby pracować na swoją markę i być pewnym tej swojej wartości, i na swoich wartościach to budować. My też mamy muzykę, moim zdaniem, tak inną od naszego taty, że to rozdzielenie pomogło nam uniknąć porównań, które byłyby po prostu zupełnie bezcelowe.
Kasia Sienkiewicz zaprzecza, że ojciec pomógł jej w karierze
Nasza dziennikarka zauważyła, że czasami pomoc znanego rodzica może otworzyć wiele dróg, ale bywa również uciążliwe. Kasia Sienkiewicz zaprzeczyła, że ojciec mógł jej w ten sposób pomóc.
- Nie, nie pomaga, naprawdę, no nie pomaga, przyrzekam ci. Wytwórnie nie biorą dlatego, że ktoś ma nazwisko po znanym rodzicu, wytwórnie biorą dlatego, że widzą, że jest widownia, że są lajki, że są wyświetlenia na YouTubie. Że jest talent. Oni muszą zobaczyć, że im się jakoś tam opłaca w to zainwestować i ta opłacalność nie wynika ze znanego nazwiska, tylko z tego, czy są fani, czy ludzie chcą tego słuchać, czy to kochają, czy to rezonuje z sercami ludzi po prostu. I oczywiście dla artysty jest najważniejsze, żeby to było zgodne z sercami, no a dla wydawnictw, żeby to się jakoś tam opłacało. Dlatego, powtarzam, po prostu nie jest w stanie najczęściej pomóc żadne tam znane nazwisko.