Borys Szyc szczerze o zdrowiu psychicznym
O potrzebie dbania o zdrowie psychiczne mówi się dziś zdecydowanie częściej niż jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu. Do dyskusji na ten temat włączają się również osoby publiczne, które decydują się opowiadać o własnych doświadczeniach. W tym gronie jest między innymi Borys Szyc, który uważa, że mimo wszystko wciąż jest wiele do zrobienia.
Aktor w rozmowie z Plejadą podkreślił, że szczególnie ważne jest zwracanie uwagi na kondycję psychiczną dzieci i młodzieży. Borys Szyc wraz z żoną angażuje się w działania związane z tym obszarem i wspiera inicjatywy zajmujące się zdrowiem psychicznym najmłodszych.
"Myślę, że rozmów jest już dużo więcej — to też, żeby cały czas nie narzekać, to tak naprawdę ta świadomość bardzo już wzrosła. To dzięki różnym działaniom. My też z żoną wspieramy chociażby "Młode Głowy" Martyny Wojciechowskiej i ja też wspieram parę fundacji zajmujących się właśnie zdrowiem psychicznym dzieci" - powiedział Borys Szyc.
Borys Szyc nawiązał do własnych doświadczeń. Chodził na terapię
W rozmowie z Plejadą aktor nie zatrzymał się jednak na obserwacjach dotyczących społeczeństwa. Sięgnął również do własnej historii. Przyznał, że sam zna uczucie skrępowania, które może pojawić się przy mówieniu o terapii czy konieczności skorzystania z pomocy specjalisty.
Borys Szyc zwrócił uwagę na pewien paradoks. Kiedy pojawia się problem dotyczący zdrowia fizycznego, naturalnym odruchem jest poszukiwanie odpowiedniego lekarza. W przypadku trudności psychicznych podobna decyzja wciąż może wiązać się z poczuciem wstydu.
Natomiast sam doświadczyłem tego wstydu mówienia o terapii, o leczeniu się, o naprawianiu samego siebie. Tymczasem, kiedy chorujemy na cokolwiek, nie wstydzimy się pójść do jakiegoś specjalisty. Zależy od tego, co nam jest. Dlaczego mamy się wstydzić udać po pomoc, jeżeli chodzi o zdrowie psychiczne? To jest taka sama pomoc jak każda inna, po którą trzeba się zwrócić do specjalisty- skwitował Borys Szyc.