Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan urządzają dom w Hiszpanii. Przedstawicielka dewelopera postawiła warunek. "Dała nam dosłownie noc na decyzję"
- Gdzie znajduje się zagraniczna nieruchomość Barbary Kurdej-Szatan i Rafała Szatana?
- Jak wyglądały kulisy zakupu nieruchomości Barbary Kurdej-Szatan i Rafała Szatana?
- Ile czasu na podjęcie decyzji o zakupie nieruchomości mieli Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan?
- Na jakim etapie jest nieruchomość Barbary Kurdej-Szatan i Rafała Szatana?
Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan mają dom w Hiszpanii. Nieruchomość jest na etapie urządzania
Coraz więcej polskich gwiazd inwestuje w nieruchomości za granicą. Do grona posiadaczy dołączyli Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan, którzy zdecydowali się na zakup domu w Hiszpanii. Choć apartament kupili kilka lat temu, dopiero teraz mogą rozpocząć pierwszy etap jego urządzania. Rąbka tajemnicy ujawnili w najnowszej rozmowie dla serwisu Viva.pl.
Tak, rzeczywiście od niedawna mamy gniazdko w Hiszpanii, na które czekaliśmy, bo kupiliśmy je już kilka lat temu, ale to była dziura w ziemi i czekaliśmy aż się wybuduje. Już się wybudowało i jesteśmy na etapie teraz urządzania, pomalutku- wyznała aktorka.
Barbara Kurdej-Szatan ujawniła, że droga od zakupu po jego wykańczanie była niesamowicie długa.
Już wyremontowane, już poprawki przez Hiszpanów zrobione, bo tam dużo poprawek było do wykonania. Ale już jest pięknie i w tej chwili jesteśmy na etapie umeblowywania- dodała.
Jedna noc na decyzję. Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan stanęli przed wyborem
W dalszej części rozmowy, głos zabrał Rafał Szatan. Mężczyzna przyznał, że wraz z żoną zainteresowali się ofertą apartamentów na Costa del Sol w Andaluzji. Zanim doszło do finalizacji zakupu, dokładnie zapoznał się z realiami hiszpańskiego rynku.
Dzisiaj wszystko można znaleźć w Internecie. Dość długo i intensywnie sobie przeglądałem różne oferty i pisałem też z różnymi pośrednikami polskimi, nie tylko polskimi, jak to w ogóle wygląda w Hiszpanii- opowiedział.
Po wybraniu pasującego miejsca na nieruchomość, para stanęła przed ważną decyzją. Przedstawicielka dewelopera oczekiwała błyskawicznego wyboru.
To było ostatnie mieszkanie, które oglądaliśmy. I pani od dewelopera, która nam pokazywała, prezentowała to miejsce, tą dziurę w ziemi, powiedziała, że jesteśmy w sumie pierwszymi osobami, którym może zarezerwować. Ale po nas jest tam 5 rodzin jeszcze było, które chciało rozmawiać o tym mieszkaniu- dodał.
Małżonkowie wspomnieli, że dostali zaledwie jedną noc na podjęcie ostatecznej decyzji dotyczącej zakupu. Choć nieruchomość była wówczas "dziurą w ziemi", zaufali intuicji uznając, że taka okazja może się nie powtórzyć.
Dała nam dosłownie noc na decyzję. Wróciliśmy do hotelu i rano musieliśmy odpowiedzieć, czy się decydujemy, czy nie- podsumował.
CZYTAJ TEŻ: Rafał Szatan w szczerym wywiadzie o ojcostwie i małżeństwie