- Kim był Tupac Shakur?
- Jak zmarł Tupac Shakur?
- Jak wyglądało śledztwo w sprawie Tupaca?
- Kto został oskarżony o śmierć Tupaca?
- Jaki wyrok zapadł w sprawie śmierci Tupaca?
Tragiczna śmierć Tupaca
Tupac Shakur w 1996 roku miał zaledwie 25 lat i cały świat u stóp. Jego albumy osiągały rekordowe sprzedaże, a za "Me Against the World" otrzymał nominację do Grammy. Nagrywał kolejne utwory i planował założenie własnej wytwórni. W sierpniu kupił pierścionek żeby oświadczyć się swojej partnerce Kidadzie Ann Jones. Wszystko to przerwały tragiczne wydarzenia z 7 września.
Tupac zameldował się w hotelu MGM Grand Las Vegas, skąd udał się wraz Suge’em Knightem na walkę Mike'a Tysona. Później pojechali do klubu 662, którego właścicielem był Knight. Na skrzyżowaniu East Flamingo Road i Koval Lane, do BMW, którym podróżował raper i producent, podjechał biały Cadillac, z którego padły strzały. Cztery kule trafiły w rękę, ramię udo i klatkę piersiową Tupaca. Suge Knight także został trafiony.
Raper został przewieziony w ciężkim stanie do szpitala. Zmarł 13 września po przejściu kilku zawałów.
Śledztwo w sprawie śmierci Tupaca
Śledztwo w sprawie ataku na rapera szybko utknęło w martwym punkcie. Policja nie odnalazła broni oraz spotkała się ze zmową milczenia w środowisku gangsterskim i hip-hopowym. Przez pewien czas głównym podejrzanym był członek gangu - Orlando Anderson, z którym Tupac wdał się w bójkę na kilka godzin przed śmiercią. Nie udało się jednak udowodnić jego udziału. Anderson zmarł w 1998 roku w niezwiązanej ze sprawą strzelaninie.
Fani przez wiele lat spekulowali, że zabójca rapera działał na zlecenie samego Suge’a Knight, który był producentem i właścicielem Death Row Records. Tupac podpisał kontrakt z wytwórnią niejako z przymusu. W 1995 roku przebywał w więzieniu w związku oskarżeniami o gwałt na byłej partnerce. Suge Knight obiecał wpłacić 1,4 mln dolarów kaucji w zamian za kontrakt i Tupac się zgodził. Przed śmiercią jednak coraz częściej mówił o rozwiązaniu umowy i założeniu własnej wytwórni, a to miało rozwścieczyć Knighta.
Przełom w sprawie
Pierwszy przełom nastąpił w 2008 roku, kiedy to Duane "Keffe D" Davis - dawny lider grupy Southside Compton Crips, zasugerował, że wie, co stało się 7 września 1996 roku. Podczas tajnego przesłuchania w sprawie innego rapera - Notoriousa B.I.G, opisał zamach na Tupaca. Wcześniej zawarł porozumienie z policją i ochronę przed odpowiedzialnością karną, w związku z czym jego zeznania nie mogły być wykorzystane przeciwko niemu.
W późniejszych latach Davis wielokrotnie mówił o zamachu na Tupaca. W 2019 roku w autobiografii "Compton Street Legend" napisał, że jest "jedynym żyjącym naocznym świadkiem zabójstwa Tupaca, który zna również szerszą historię dotyczącą powodów, dla których zginęli zarówno Tupac, jak i Biggie". Publiczne przyznanie się doprowadziło do unieważnienia poprzedniego porozumienia i wszczęcia śledztwa na nowo.
W trakcie dochodzenia ustalono, że Davis nie pociągnął za spust, ale sam wszystko zaplanował, dostarczył broń i zlecił atak. Motywem miała być wspomniana wcześniej bójka z Orlando Andersonem, czyli siostrzeńcem Davisa. We wcześniejszych zeznaniach sugerował także, że działał na zlecenie Seana "Diddy'ego" Combsa, który rzekomo chciał pozbyć się konkurencji.
63-letni Duane "Keffe D" Davis został skazany na pozbawienie wolności od 40 lat do dożywocia. Sędzia Carli Kierny zdecydowała wymiarze kary po tym, jak pod koniec sierpnia ława przysięgłych potrzebowała trzech godzin, by uznać oskarżonego za winnego morderstwa pierwszego stopnia. Na poczet kary zaliczono 731 dni spędzonych przez Davisa w areszcie.
Wejdź na Player.pl i obejrzyj ulubione filmy, programy i seriale