- Kiedy rozpoczęły się problemy w małżeństwie Barbary Kurdej-Szatan i Rafała Szatana?
- Na jaki krok zdecydowali się wspólnie Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan?
- Czy Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan pokonali kryzys małżeński?
Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan mieli problemy małżeńskie. Emocje nawarstwiały się
Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan poznali się w 2010 roku Gliwickim Teatrze Muzycznym i szybko zdecydowali się połączyć życie osobiste z zawodowym. Choć historia brzmi jak historia z bajki, ich przeszłość nie zawsze bywała kolorowa. W najnowszej rozmowie z Magdą Mołek w programie "W moim stylu", aktorka wyznała, że dopiero po narodzinach córki Hanny lepiej poznała swojego męża. To wówczas ujawniły się pierwsze różnice w ich charakterach.
My się zaczęliśmy docierać tak naprawdę, dopiero jak się Hania (najstarsza córka pary - przyp. red.) urodziła, bo wszystko tak szybko się toczyło, że my nie mieliśmy w ogóle czasu na jakieś przemyślenia i dopiero potem się okazało, że jednak warto było chyba troszeczkę pomyśleć- wyznała.
Dopiero po czasie, para zrozumiała, że problemy narastały do niesamowitej rangi. Emocje często wybuchały, a oboje nie umieli znaleźć języka, by to wyjaśnić.
Wydaje mi się, że jak się pojawiają problemy, to nagle te problemy urastają do jakiejś ogromnej rangi. One nas przytłaczają i takie wielkie się robią, ale jeżeli gdzieś tam na końcu u schyłku nie ma miłości, no to to się rozpadnie. A jeżeli ta miłość tam jest i łączy i się nie rozpadnie, no to jeszcze można to wszystko jakoś posklejać. Tak to chyba u nas było- dodała.
Barbara Kurdej-Szatan wraz z mężem zdecydowała się na ważny krok. To pomogło w ich relacji
W dalszej części rozmowy, Barbara Kurdej-Szatan wyjawiła, iż w najtrudniejszym momencie małżeństwa, wspólnie zdecydowali się poprosić o pomoc specjalistę. Terapia otworzyła ich na umiejętność komunikowania się w łagodny, a zarazem efektowny sposób.
Było bardzo trudno w pewnym momencie, ale poszliśmy na terapię. Byliśmy w sumie tylko raz razem. Potem Rafał już nie chciał iść razem, ale potem poszliśmy osobno. Dużo nas to też nauczyło i myślę, że dużo nam to dało jako parze w takiej umiejętności rozmowy, że my chyba dopiero od tego momentu nauczyliśmy się ze sobą rozmawiać tak bardziej szczerze- stwierdziła.
Dziś małżonkowie pielęgnują swoją wieloletnią relację, podkreślając, że to szczera rozmowa jest kluczem do budowania fundamentów przyszłości. Wspólnie nauczyli się nie odkładać niewygodnych tematów.
U nas to było tak, że te emocje wybuchały, ale nie do końca potrafiliśmy to przegadać i dlatego jakoś tak nawarstwiało się, a teraz już chyba potrafimy sobie mówić szczerze- podsumowała.
CZYTAJ TEŻ: "Poukładani" odcinek 1. Jak uporządkować garderobę i pokoje dzieci? Poznaj proste patenty
Autorka/Autor: Aleksandra Piwowarczyk
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA