Małżeństwo Rafała Szatana i Barbary Kurdej-Szatan. Co jest ich przepisem na udany związek?
W wywiadzie udzielonym dla Plejady Rafał Szatan odniósł się do tego, że oświadczył się swojej przyszłej żonie raptem pięć miesięcy po pierwszej randce.
Spotykaliśmy się między spektaklami, między próbami. Jeździliśmy do siebie z Basią i stwierdziliśmy, że to jest to. Poczułem: "Na co czekać, jak czujemy, że chcemy ze sobą być, że jest fajnie?". To był chyba młodzieńczy szał, zryw.- mówił.
Aktor odniósł się także do plotek, które co jakiś czas pojawiają się w mediach, a które donoszą o rzekomym kryzysie i rozwodzie u Szatanów. Rafał Szatan przyznaje, że z czasem nauczyli się z żoną reagować na takie pogłoski.
Raczej nie bierzemy tego do siebie i obśmiewamy takie plotki. Niektórzy traktują to poważnie i czytając takie nagłówki, biorą to za prawdziwą informację. Staramy się nie zwracać uwagi na takie sytuacje — przeczytać, uśmiechnąć się: "no tak, znowu ten sam nagłówek", mieć to gdzieś i żyć dalej.- dodał.
Rafał Szatan o godzeniu aktorstwa z życiem rodzinnym
W wywiadzie padło również pytanie o życie aktora z aktorką, czyli dwojga ludzi wykonujących specyficzny, niepewny zawód. Rafał Szatan przyznaje, że to "trudna sprawa".
Specyfika tego zawodu, bycia freelancerem, powoduje to, że cały czas czujemy się niepewni swojej przyszłości. To jest coś, co cały czas jest z tyłu głowy i już nawet nie mówię o samym związku, tak jak my jesteśmy razem, tylko mówię o całej branży.- zaznaczył aktor.
W każdym związku kluczowe jest wsparcie oraz brak zazdrości i podcinania sobie skrzydeł — szczególnie jeśli wykonuje się ten sam zawód. W przypadku małżeństwa aktorów bardzo ważne jest również zrozumienie po obydwu stronach związku. Zawód aktora jest bowiem mocno obciążający mentalnie.
Są momenty, że masz bardzo dużo rzeczy i non stop robisz nowe projekty — wiesz, gdzie grasz, gdzie jeździsz i cały czas jesteś bardzo intensywnie zaangażowany we wszystko, co robisz zawodowo. Poziom adrenaliny, dopaminy, tego wszystkiego, co cały czas cię nakręca do działania, jest tak wysoki, że później, jak masz moment odpuszczenia, to nagle organizm wpada w dół. Już od jakiegoś czasu zacząłem uczyć się tego, żeby sam sobie robić terapię odwykową od intensywnej pracy zawodowej, bycia w stresie, nakręceniu, pobudzeniu, niedospaniu. Organizm cały czas jest bardzo intensywnie nakręcony, wykorzystywany i później, jak wracasz do domu, do spokojnej oazy, gdzie wchodzisz w tryb codzienności — wstawania, ogarniania dzieci i nie masz stresu i tej energii, to głowa zaczyna wariować i wpadasz w dół psychiczny.
Aktor przyznaje, że w takich sytuacjach może dochodzić do kłótni, bo druga strona jest "w innym momencie dopaminy". Dlatego trzeba nauczyć się wyrozumiałości w związku i odpuszczania.
Jak Basia gdzieś wyjeżdża i ma próby do jakiegoś projektu czy gdzieś nagrywa coś bardzo intensywnie i cały czas jest w pracy, to jak wraca do domu, to wiem, że potrzebuje czasu na to, żeby wrócić do naszego tempa, do domowej codzienności. Staramy się faktycznie już zwracać na to uwagę i nie wkurzać się na siebie nawzajem.
Czytaj też: Amber Heard urodziła! Opublikowała wyjątkowe zdjęcie i zdradziła ich imiona
Rafał Szatan zdradza kulisy życia w rodzinie aktorów
Skoro zawód aktora jest trudny i wiąże się z licznymi wyjazdami oraz brakiem stabilności, to czy da się pogodzić pracę z życiem rodzinnym? Rafał Szatan przyznaje, że jest to wymagające.
Staramy się robić to najlepiej, jak tylko potrafimy. Wydaje mi się, że Hania też się tego nauczyła i wie, że czasami jest okres, że musimy jechać na próby, które trwają dwa miesiące, że wtedy jest faktycznie intensywnie. Henio też to zaczyna rozumieć — jest już bardziej świadomy.
Aktor wyznaje, że z jednej strony tęsknota często im doskwiera, ale z drugiej – nie mogą narzekać na nudę i rutynę. Mimo powyjazdowego zmęczenia, aktorzy są spełnieni zawodowo i wracają z nową energią. W tym przypadku wydaje się, że Rafał Szatan i Barbara Kurdej-Szatan spełniają się zarówno w pracy, jak i prywatnie.
Zobacz też: Radosław Majdan otworzył się na temat bycia tatą. Zdobył się na zaskakujące wyznanie
Rafał Szatan o tacierzyństwie
Aktor stwierdził, że relacja między ojcem a córką jest kompletnie inna niż syna i ojca. Niebagatelną rolę odgrywa również różnica wieku między pierwszym dzieckiem – Hanią a drugim – Henrykiem.
Hania była naszym pierwszym dzieckiem i moją księżniczką. Relacja taty z córką jest całkowicie inna niż taty z synem. Osiem lat po Hani pojawił się Henio. To był też całkowicie inny etap w naszym życiu. Teraz to było bardzo świadome tacierzyństwo i rozpoczęcie tego nowego etapu. Na pewno było dość trudno wrócić po ośmiu latach, kiedy już masz takie odchowane dziecko, świadome, samodzielne, do pieluch, do nieprzespanych nocy. To jest dość wymagający moment.
A jak ojcostwo zmieniło Rafała Szatana?
Myślę, że przewartościowało życie codzienne i odkąd jestem ojcem, to wiem i czuję, że są ważniejsze rzeczy niż praca zawodowa czy wyjazdy — że mam po co wracać do domu, do kogo wracać i jak widzę uśmiech dzieciaków w domu, które cieszą się, jak przyjeżdżam po dłuższej trasie, to jest największa nagroda i największe spełnienie, jako człowieka, przede wszystkim jako taty. Wiem, że tego nikt nie jest w stanie mi zabrać. Mogę nie dostać się do spektaklu i mieć dół zawodowy, ale wiem, że jak wrócę do domu to miłość, która jest od nich — totalnie prawdziwa i szczera — leczy wszystko i to jest najważniejsze.
Czytaj też: Marek Kondrat zdradził, jakie pytania zadaje mu 7-letnia córka. "No i weź tu odpowiedz"
Kim jest Rafał Szatan?
W latach 2009-2010 grał w Gliwickim Teatrze Muzycznym. Był także zawodowo związany z Teatrem Rozrywki w Chorzowie. W latach 2010-2015 był wokalistą zespołu RH+, a w 2012 roku wystartował w programie "X-Factor". Ma na koncie również role w serialach.
Zobacz też: Piotr Głowacki świętuje Dzień Ojca w wyjątkowy sposób. "Wszyscy mogą mi zazdrościć"
Autorka/Autor: Agnieszka Szachowska
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA