Ania Rusowicz reaguje na kontrowersyjne słowa Skolima. "Szacunek do drugiego człowieka jest najważniejszy"
- Co na temat dopłat pieniędzy dla artystów powiedział Skolim?
- Jak słowa Skolima skomentowała Ania Rusowicz?
- Jaki apel do Skolima wystosowała Ania Rusowicz?
Słowa Skolima rozpaliły Internet. Ania Rusowicz stanęła murem za artystami
Podczas transmisji na żywo z pikniku w Czeremsze, Skolim odniósł się do tematu wsparcia socjalnego dla artystów oraz ich sytuacji finansowej. Popularny wokalista nie szczędził wulgarnych określeń wobec środowiska twórców, którzy domagają się systemowego wsparcia. Zakwestionował sens przyznawania emerytur przedstawicielom tej grupy zawodowej - zarzucając starszym artystom brak rozsądku w zarządzaniu pieniędzmi, a młodszym tworzenie nieinteresującej treści.
Pojechałem dzisiaj na live o tych k****ch artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, p******i, albo ci młodzi robią taką ch****ą muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś k***y i ć****w. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę- powiedział.
W sieci niemal błyskawicznie rozpętała się burza. Część internautów uznała jego wypowiedź za nieakceptowalną. Jedną z osób, które pokusiły się o bezpośredni komentarz była Ania Rusowicz. W najnowszym poście na Instagramie zwróciła uwagę na szerokie rozumienie pojęcia artysty, przypominając, że obejmuje ono nie tylko muzyków, ale także pisarzy, poetów, aktorów czy tancerzy. Podkreśliła, że zanim ktokolwiek użyje wobec nich obraźliwych określeń, warto by zapoznał się z dorobkiem ich pracy.
Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr****, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny. Wiadomo. Zwolennicy tego podejścia uważają, że trudna sytuacja życiowa i brak dostatku zmuszą twórcę do rezygnacji ze swej roboty (w której jest dobry, ma dorobek, wykształcenie) albo do tworzenia tego, co kocha masa. Czyli pójścia na tzw. łatwiznę. Hej! A może ludzie chcą zwyczajnie nas zmobilizować do tworzenia jeszcze lepszych dzieł? A więc "Róbmy swoje" nic nam nie pozostaje…- napisała w treści posta.
Ania Rusowicz odpowiada na wyznanie Skolima. Zaapelowała o szacunek
W dalszej części wpisu, Ania Rusowicz odniosła się także do własnej sytuacji zawodowej. Podkreśliła, że tuż po zakończonej edukacji rozpoczęła pracę jako osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą. Oprowadzając składki ZUS, nie korzysta z pomocy państwa. Wskazała, że przepisy dotyczą przede wszystkim osób w najtrudniejszej sytuacji finansowej w środowisku twórczym.
Dodam, że po skończonych studiach, od razu jak zaczęłam pracować, to jestem JDG i opłacam sobie ZUS, i nie liczę na nikogo. Pragnę uświadomić, że ustawa dotyczy tych najbiedniejszych, podkreślam "artystów", którzy nie mają za co żyć, bo ludzie wolą napychać kieszenie tych, którzy mają już je pełne- dodała.
Na koniec, piosenkarka zwróciła się do młodszego kolegi z branży, pytając o jego uczestnictwo w szeroko pojętej kulturze. Jednocześnie przyznała, że niezależnie od tego, czy ustawa zostanie przyjęta, czy nie, najważniejszą wartością pozostaje szacunek wobec drugiego człowieka.
A Ty człowieku, kiedy ostatnio byłeś na jakimś koncercie jazzowym, kupiłeś płytę albo kupiłeś jakąś rzeźbę, albo obraz od jakiegoś malarza, aby on mógł uczciwie odłożyć sobie na swą emeryturę? Jednak niezależnie od ustawy, czy przejdzie, czy nie, to szacunek do drugiego człowieka jest najważniejszy i tego właśnie wymaga KULTURA- podsumowała.
CZYTAJ TEŻ: Anna Rusowicz ujawnia kulisy rozpadu małżeństwa. Dobrze znała kochankę męża