Szokujące wyznanie brata Diany. Król Karol miał po jej śmierci powiedzieć: "Szybko o niej zapomnimy". Pałac wydał stanowcze oświadczenie
- Co powiedział król Karol do brata księżnej Diany po jej tragicznej śmierci?
- Jak nazywa się nowa książka Charlesa Spencera o jego siostrze, księżnej Dianie?
- Jak Pałac Buckingham zareagował na rewelacje i zarzuty zawarte w książce "Swan Song"?
- Czy brat księżnej Diany, Charles Spencer, miał z nią dobre relacje przed jej śmiercią?
- O co sprzeczali się książę Karol i hrabia Spencer w sprawach organizacji pogrzebu Diany?
- W jaki sposób brat księżnej Diany zarabia na pamięci o swojej zmarłej siostrze?
- Kiedy odbędzie się oficjalna premiera książki "Swan Song: Diana, My Sister"?
- Dlaczego kradzież egzemplarzy książki Charlesa Spencera w Holandii uznano za podejrzaną?
Co król Karol miał powiedzieć Charlesowi Spencerowi o księżnej Dianie?
Najbardziej elektryzujący fragment zapowiadanej na wrzesień książki "Swan Song: Diana, My Sister" dotyczy bezpośrednich wydarzeń z sierpnia 1997 roku, tuż po tragicznej śmierci Diany w Paryżu. Głównym punktem zapalnym między królem Karolem a Charlesem Spencerem stała się kwestia uczestnictwa nastoletnich synów zmarłej - 15-letniego Williama i 12-letniego Harry'ego - w kondukcie żałobnym za trumną matki. Hrabia Spencer stanowczo sprzeciwiał się temu pomysłowi, nazywając go barbarzyństwem i bezdusznością. Podczas wyjątkowo burzliwej rozmowy telefonicznej, gdy Charles Spencer odmówił uległości, ówczesny książę Walii miał wpaść w gniew i wylać z siebie nagromadzoną pogardę do byłej żony. Jak twierdzi w książce brat księżnej Diany, król Karol po chwili milczenia wysyczał do słuchawki: "Bądź spokojny, szybko o niej zapomnimy!". Zszokowany Charles Spencer odparł jedynie, że nie wierzy w to, co słyszy, i rzucił słuchawką.
Książka Charlesa Spencera, opisywana jako absolutny hit wydawniczy, jeszcze przed premierą wywołała ogromne emocje - w Holandii doszło nawet do tajemniczej kradzieży jej pierwszych egzemplarzy z transportu. Co ciekawe, Pałac Buckingham wydał rzadkie, oficjalne oświadczenie.
Choć z zasady nie komentujemy książek, Jego Królewska Mość ma świadomość, że ból po stracie siostry może przyćmić rozum, wpłynąć na osąd i zabarwić wspomnienia w sposób, którego inni nie dostrzegają, nawet wiele lat po takiej stracie- czytamy w oświadczeniu.
Charles Spencer miał z siostrą chłodne relacje
Choć dzisiaj Charles Spencer po raz kolejny stawia się w roli głównego strażnika pamięci po zmarłej tragicznie siostrze - tak jak robił to podczas słynnej mowy pogrzebowej w Opactwie Westminsterskim - prawda o ich wzajemnych relacjach była znacznie bardziej skomplikowana. Tuż przed śmiercią Diany w 1997 roku rodzeństwo było w głębokim konflikcie. Gdy osamotniona i osaczona przez media księżna błagała brata o azyl i możliwość zamieszkania w rodzinnej posiadłości Althorp, Charles Spencer kategorycznie jej odmówił, obawiając się utraty własnego spokoju i nawału paparazzi. Do momentu tragicznego wypadku w Paryżu ich kontakty były znikome i podszyte wzajemną żalem oraz brakiem zrozumienia.
Dziś, niemal trzy dekady po tej tragedii, wizerunek obrońcy Diany tworzony przez Charlesa Spencera coraz częściej zderza się z zarzutami o bezwzględną komercjalizację jej postaci. Od lat posiadłość Althorp, w której pochowano księżną, czerpie ogromne zyski z turystyki i wydarzeń związanych z jej pamięcią. Wydanie skandalizującego pamiętnika "Swan Song" wpisuje się w cykl medialnych działań hrabiego, który zasypywany propozycjami wywiadów przed 30. rocznicą śmierci siostry, postanowił sam przekuć rodzinny dramat w komercyjny sukces literacki. Krytycy nie mają wątpliwości: hipokryzja wokół wyciągania prywatnych, intymnych rozmów pod płaszczykiem "braterskiego hołdu" służy przede wszystkim ponownemu podgrzaniu zainteresowania mediów i przynosi ogromne zyski materialne samemu hrabiemu.