Lena Dunham została mamą! Gwiazda "Dziewczyn" opisała poruszającą drogę i relację z surogatką

Lena Durham
Ignacy Liss szczerze o szybkim sukcesie. "To jest pewnego rodzaju przekleństwo"
Źródło zdj. gł.: Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Droga Leny Dunham do macierzyństwa była pełna trudnych decyzji, zdrowotnych wyzwań i lat oczekiwania, które całkowicie odbiegały od jej wczesnych wyobrażeń. Twórczyni serialu "Dziewczyny" oraz jej mąż Luis Felber powitali na świecie swoją pierwszą córkę, która przyszła na świat dzięki pomocy surogatki. 40-letnia aktorka szczegółowo opisała moment transferu zarodka, budowanie niezwykłej relacji z kobietą noszącą jej dziecko oraz pierwsze, poruszające chwile na sali porodowej.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Czy Lena Dunham ma dziecko i jak urodziła się jej córka?
  • Kim jest mąż Leny Dunham i kiedy para wzięła ślub?
  • Dlaczego Lena Dunham skorzystała z pomocy surogatki przy narodzinach dziecka?
  • Co Lena Dunham napisała w swoim osobistym tekście dla magazynu "Vogue"?
  • W jakim wieku Lena Dunham została matką po raz pierwszy?
  • Jakie zdrowotne konsekwencje endometriozy dotknęły Lenę Dunham w przeszłości?
  • Jak wyglądało pierwsze spotkanie Leny Dunham z kobietą, która urodziła jej dziecko?
  • Ile dni po wyznaczonym terminie urodziła się córka Leny Dunham i Luisa Felbera?

Lena Dunham zdecydowała się na pomoc surogatki

Przez lata Lena Dunham otwarcie dzieliła się z opinią publiczną swoją wyniszczającą walką z zaawansowaną endometriozą. Nasilające się dolegliwości i nieustanny ból doprowadziły do tego, że w 2018 roku gwiazda poddała się całkowitej histerektomii - operacji usunięcia macicy, szyjki macicy oraz jajnika. Choć biologiczne donoszenie ciąży stało się niemożliwe, pragnienie założenia rodziny wraz z poślubionym we wrześniu 2021 roku Luisem Felberem pozostało niezwykle silne. Małżonkowie zdecydowali się na procedurę surogacji. Jak opisała  w osobistym tekście dla "Vogue" pierwsze bezpośrednie spotkanie z kobietą, która zgodziła się pomóc im w zostaniu rodzicami, odbyło się w kameralnej kawiarni w Cobble Hill. Aktorka, której towarzyszyła wówczas matka, była oczarowana bezpośredniością, spokojem i bijącym od surogatki poczuciem bezpieczeństwa.

Poruszyła we mnie coś już podczas naszego pierwszego spotkania (...) Siedziałyśmy w kawiarni (...), rozmawiając o naszym życiu, jej dzieciach oraz powodach, dla których zdecydowała się na tę "podróż"
- pisała.

Lena Dunham szczerze przyznała, że obawiała się wewnętrznej zazdrości o to, że inna kobieta da jej dziecku coś, czego ona sama dać nie mogła. Rzeczywistość w klinice, podczas ginekologicznego zabiegu zapłodnienia, wywołała w niej jednak całkowicie odmienne uczucia. Klęcząc przy stole do badań tuż po nocnym locie, ściskała dłoń surogatki ze szklącymi się oczami, czując wyłącznie przemożną wdzięczność i spokój o to, że jej dziecko rozwija się w tak silnym oraz opiekuńczym ciele.

Był łagodny listopadowy poranek, kiedy klęczałam przy kozetce lekarskiej, tuż po nocnym locie - z wymuszonym uśmiechem pełnym niepokoju i entuzjazmu na dolnej części twarzy, podczas gdy moje oczy wypełniały się łzami niepokoju - ściskając dłoń kobiety, którą spotkałam osobiście zaledwie dwa razy.
- wyznała.
Lena Dunham
Lena Dunham
Źródło zdjęcia: Getty Images

Lena Dunham była przy porodzie

Standardowe procedury zakładały wykonanie testu ciążowego po dziesięciu dniach od transferu zarodka, lecz niespodzianka nadeszła znacznie szybciej. Już piątego dnia surogatka przesłała reżyserce zdjęcie plastikowego testu z wyraźną, różową kreską oznaczającą wynik pozytywny. Od tego momentu życie Leny Dunham wypełniło śledzenie kolejnych etapów ciąży, analizowanie zdjęć z badań USG oraz kolekcjonowanie dziecięcych ubranek. Czas oczekiwania przyniósł spore napięcie, gdy mijały kolejne dni po wyznaczonym terminie porodu. Dziecko przyszło na świat dopiero 13 dni po czasie, kiedy to para mieszkała już w wynajętym lokum blisko domu surogatki.

Podczas samego porodu Lena Dunham przebywała na sali szpitalnej, będąc pod ogromnym wrażeniem skupienia i ogromnego wysiłku rodzącej kobiety.

Siedziałam na szpitalnym łóżku, między nogami kobiety, której jeszcze rok temu nie znałam, czekając, by choć na chwilę ujrzeć tę osobę, na którą czekałam z czymś na kształt cierpliwości, ale też zupełnie bez niej. (...) Byłam tak skupiona na naszej surogatce, zachwycona jej koncentracją, okresem ciszy, po którym nastąpiło coś przypominającego ryk, że zapomniałam spojrzeć w dół, dopóki nie usłyszałam płaczu naszego dziecka
- opisała.

Moment, w którym wreszcie usłyszała pierwszy płacz córki i zobaczyła jej twarz, okazał się dla niej absolutnym spełnieniem marzeń. Wzruszona aktorka, zachęcona przez położną, wypowiedziała do noworodka słowa: "Cześć. Jestem twoją mamą. Urodziłaś się i wyglądasz dokładnie tak, jak powinieneś. Czekaliśmy na ciebie". Tym samym, po latach skomplikowanych prób, artystka powitała w swoim życiu upragnione dziecko.

Czytaj też: Książę Harry chce nakręcić dokument o księżnej Dianie! Narratorką ma być Meghan Markle. "Dla Williama byłoby to już zbyt wiele"

Autorka/Autor: MO