- Co Anna Rusowicz powiedziała o celibacie?
- Dlaczego Anna Rusowicz żyje w celibacie?
- Od kiedy Anna Rusowicz jest w celibacie?
- Co Anna Rusowicz sądzi o miłości i relacjach?
- Kim był mąż Anny Rusowicz?
- Czy Anna Rusowicz ma dzieci?
"Celibat jest sexy". Anna Rusowicz o życiu po trudnych relacjach
Anna Rusowicz od lat należy do najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny muzycznej. Ceniona za wyjątkowe brzmienie i szczerość w twórczości, tym razem zdecydowała się odsłonić fragment swojej prywatności. W najnowszym wpisie w mediach społecznościowych zdobyła się na szczere wyznanie dotyczące życia uczuciowego.
Piosenkarka przyznała, że od kilku lat świadomie żyje w całkowitej czystości i, jak sama podkreśliła, nie traktuje tego jako wyrzeczenia.
"Ktoś tu zaraz powie, że gadam herezje, ale żyję od kilku lat w celibacie…i uważam, że celibat jest sexy" - napisała.
Anna Rusowicz zaznaczyła, że po trudnych doświadczeniach i zakończonych relacjach wiele osób potrzebuje czasu dla siebie. Artysta ma za sobą małżeństwo, które zakończyło się rozwodem po 16 latach. Owocem związku z Hubertem Gasiulem jest 9-letni Tytus. Jej zdaniem często wchodzimy w nowe związki nie dlatego, że jesteśmy gotowi, ale z potrzeby wypełnienia emocjonalnej pustki. Artystka zwróciła uwagę, że ludzie często szukają akceptacji i miłości w innych, zamiast nauczyć się budować ją w sobie.
Po trudnych związkach, żałobie po relacji przychodzi czas na nas samych. Jestem psychologiem, obserwuję ludzi rzucających się w wir relacji po to, by siebie dopełnić, dokochać, znaleźć potwierdzenie w czyichś oczach. Miłość to waluta najbardziej pożądana, droższa niż diamenty i złoto. Każdy jej pragnie na całym globie i wszędzie jej ciągle brakuje. Więc jeśli nie nauczono Cię jak kochać w dzieciństwie (bo miłość to umiejętność) i nie dostałeś tej miłości będziesz jej szukać obsesyjnie w każdym potencjalnym człowieku.- opisała.
Jak Anna Rusowicz definiuje miłość?
W swoim wpisie wokalistka szerzej odniosła się także do współczesnych relacji i oczekiwań wobec miłości. Jej zdaniem wiele osób ulega społecznej presji, że "trzeba kogoś mieć", przez co relacje bywają budowane na błędnych fundamentach. Anna Rusowicz przekonywała, że prawdziwa bliskość nie polega wyłącznie na romantycznym zauroczeniu czy fizyczności.
Miłość to nie kompulsywnay seks, to nie uwiedzenie, nie wykorzystanie, a spokój, łagodność, akceptacja, szacunek, oddanie itp.- zaznaczyła.
Artystka dodała, że najważniejszej relacji warto szukać przede wszystkim w sobie - poprzez rozwój, przyjaźnie, pasje i duchowość.
Lojalność, bliskość, czułość bo tak naprawdę za tym tęsknimy i to nazywamy miłością, nie znajdziemy tego na popularnych portalach randkowych, to czemu w ogóle jej tam szukamy? Stąd się bierze ogólne rozczarowanie relacjami romantycznymi. Pytanie zatem - gdzie szukać miłości? Najszybciej w sobie, w wierze, w przyjaźni, w pasjach, w życiu.- napisała.
Wyznanie piosenkarki wywołało w sieci sporą dyskusję. Część internautów podziękowała jej za szczerość i otwarte podejście do trudnych tematów związanych z relacjami i samotnością.
Czytaj też: Liber o relacji z Sylwią Grzeszczak po rozwodzie. "Rozgraniczyliśmy te dwie rzeczy"