Anna Rusowicz odrzuciła spadek po ojcu. Artystka podała konkretny powód

Anna Rusowicz
Top of the Top Sopot Festival 2023: Anna Rusowicz - Dni, których nie znamy
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Historia Anna Rusowicz ponownie poruszyła opinię publiczną. Artystka ujawniła kulisy swojej relacji z ojcem oraz trudną decyzję o odrzuceniu spadku po jego śmierci. Powodem - jak przyznała - było realne ryzyko odziedziczenia długów, ale za tą decyzją kryje się znacznie głębsza, bolesna historia rodzinna.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Dlaczego Ania Rusowicz odrzuciła spadek po ojcu?
  • Kim był ojciec Anny Rusowicz?
  • Jak wyglądała relacja Anny Rusowicz z Wojciechem Kordą?
  • Czy Ania Rusowicz odziedziczyła majątek po ojcu?
  • Co powiedziała Anna Rusowicz o długach spadkowych?
  • Dlaczego Anna Rusowicz nie miała kontaktu z ojcem?
  • Czy Ania Rusowicz pogodziła się z ojcem przed jego śmiercią?

Anna Rusowicz odrzuciła spadek po ojcu

Piosenkarka nie ukrywa, że decyzja o odrzuceniu spadku po ojcu, Wojciechu Kordzie, nie była łatwa, ale - jak podkreśla - konieczna. W rozmowie w programie "Galaktyka Plotek" wyjaśniła, że nad majątkiem ojca ciążyło ryzyko poważnych zobowiązań finansowych.

Artystka przyznała wprost, że wraz z bratem oraz w imieniu swojego syna zdecydowała się zrzec spadku, by uniknąć potencjalnych problemów. W jej słowach pobrzmiewa jednak coś więcej niż tylko kalkulacja - refleksja nad losem i powtarzającymi się trudnościami: zasugerowała nawet, że być może to "długi karmiczne".

Nie dość, że po mamie ten majątek został nam odebrany, tak i po śmierci ojca widniało takie ryzyko, że dostaniemy długi. Niestety musieliśmy z bratem odrzucić spadek. Ja w imieniu też mojego syna. Czasami się zastanawiam, o co tutaj chodzi. Może to są jakieś długi karmiczne?
- powiedziała.

To kolejny rozdział w historii, w której kwestie finansowe splatają się z emocjonalnymi. Wspomnienie o utraconym majątku po matce tylko pogłębia poczucie niesprawiedliwości, które towarzyszy jej od lat.

Anna Rusowicz
Anna Rusowicz
Źródło zdjęcia: MWMEDIA

Anna Rusowicz szczerze o relacji z ojcem

Relacja Anny Rusowicz z ojcem była daleka od ideału. Po tragicznej śmierci matki, Ady Rusowicz, gdy artystka miała zaledwie siedem lat, została praktycznie pozbawiona opieki rodzicielskiej. Jak wspomina, Wojciech Korda nie utrzymywał z nią kontaktu i nie wspierał jej w dorastaniu.

Dodatkowym ciosem były publiczne wypowiedzi ojca, który - gdy Anna Rusowicz zaczynała swoją karierę - krytykował jej talent. Dziś artystka patrzy na to z dystansem, sugerując, że mógł znajdować się pod wpływem osób trzecich i funkcjonować w trudnym, toksycznym środowisku.

W wieku siedmiu lat zostałam pozbawiona domu, rodziców biologicznych. Ojciec mnie porzucił, nie interesował się mną. Przez wiele lat w ogóle nie łożył na mnie. Gdy zaczęłam śpiewać, powiedział bardzo nieprzychylne rzeczy na mój temat. Że nie mam talentu. Myślę sobie, że on był też pod wpływem trzecich osób i był w takim toksycznym otoczeniu, które powodowało, że jakoś nie mógł chyba nawet pomyśleć o mnie pozytywnie
- wyznała.

Do pojednania doszło dopiero na krótko przed jego śmiercią w 2023 roku. Trudno powiedzieć, że Anna Rusowicz wybaczyła ojcu, choć można zauważyć, że zrozumiała jego zachowanie. Choć ten moment przyniósł pewne zamknięcie, nie zdołał wymazać lat bólu i braku relacji.

Ojciec nigdy nie czuł się odpowiedzialny za rodzinę. Za bardzo nie chciał mieć dzieci, wiódł artystyczne życie. Teraz tłumacząc go, myślę, że się mną nie zajął po śmierci mamy z miłości. Uważał, że będzie mi lepiej u ciotki. Ale z drugiej strony nie zabiegał o kontakt ze mną. Być może z poczucia winy. Nie chciał, żebym mu przypominała o jego dawnym życiu. Zwłaszcza że on też był w tym samochodzie i przeżył. Miał może poczucie winy, że żyje, a jego żona nie? I że odczuwa ulgę z tego powodu, że nie zginął. Chociaż zaopiekował się synem, nie zajmował się nim tak, jak powinien. Brat szybko osiągnął samodzielność, zaczął zarabiać, wyprowadził się
- opisała w rozmowie z "Vivą".

Decyzja o odrzuceniu spadku stała się więc nie tylko formalnością, ale też symbolicznym zamknięciem skomplikowanej historii rodzinnej.

Wojciech Korda, Anna Rusowicz
Wojciech Korda, Anna Rusowicz

Czytaj też: Poznaliśmy uczestników nowego sezonu "Azja Express"! Co wiemy o Naruciaku i Dezyderym?